witaj w Yellowlair Oats
rejestracja  logowanie
yellowlair oats
north east england




Romantic Fountain

#1 (09.05.2016, 05:01 )

<div class="tematowe"><center>Romantic Fountain<br><br><img src="http://i.imgur.com/2eKl1Qc.jpg" style="width:500px; border: 10px solid rgba(209, 185, 168, 0.48)"></center></div>
Odpowiedz
#2 (09.05.2016, 15:41 )
22
studentka
x
skazana na samotność

Diabli wiedzą, co przywiało Fay w tereny nieprzyjazne dla człowieka. Niektóre dzielnice miasteczka cieszą się złą sławą i każdy stary obywatel Yellowlair Oats jest w stanie wymienić najbardziej nieprzyjazne z nich. Fay mieszkała w miasteczku tylko parę miesięcy, ale szybko nauczyła się, które miejsca należy omijać, a gdzie zachować szczególną ostrożność. Pewnie dlatego, że jej natura włóczykija kazała przemierzać codziennie wiele kilometrów. Blondynka poznała miasto jak własną kieszeń, prawdopodobnie znała je lepiej niż wieloletni mieszkańcy.
Dzisiaj Fay trafiła w skupisko ponurych kamienic i zrobiła to trochę zamierzenie, gdyż chciała sobie skrócić drogę z obrzeży miasta do domu. Czasami korzystała z tego skrótu, ale od dawna tu nie była. Trochę jej się zapomniało, w którym miejscu należy skręcić, żeby wyjść w kierunku jej osiedla. To między tymi kamienicami czy tamtymi?
Fay zaryzykowała, wybierając pierwszą lepszą opcję i przelazła przez przesmyk między dwoma szkaradnymi budynkami. Źle trafiła, ale... to co zobaczyła, zaparło jej dech w piersi. Piękna, mała fontanna, teraz zamarznięta stała pośrodku małego placyku. Nie spodziewała się, że znajdzie tu coś takiego.
Odpowiedz
#3 (09.05.2016, 15:41 )
24 lata
zołza z okienka na poczcie
170 cm
kiedyś Marja, ale dziś jest sama

ay udała się świadomie na tą ulicę, ale nie można tego samego powiedzieć o Jessice. Dziewczyna zawędrowała do Yellowlair Oats dopiero dwa miesiące temu i do dzisiaj miała problem z połapaniem się w gąszczu uliczek, mimo że w Yellowlair Oats wcale nie było ich piekielnie dużo. To nie było wielkie miasto, ale do małych też nie należało. Łatwo się pogubić. Przeważnie, kiedy całymi dniami siedzi się w domu i przegląda gazety z ofertami pracy. Brak pracy i brak pieniędzy: Jessica miała tyle problemów, że od kilku dobrych tygodni nie miała humoru na spacerki.
Szła między zaniedbanymi kamienicami i nie miała pojęcia gdzie trafiła. Miejsce wyglądało groźnie i niebezpiecznie, co wprawiało ją w niezłe przerażenie. Tylko tego brakowało, żeby trafić w dzielnicę bandziorów! Ciemnowłosa podskoczyła, kiedy usłyszała jakiś hałas. Przerażona nagłym hukiem wskoczyła między najbliższe kamienice. Było tam sporo śmieci i oczywiście Jess musiała się potknąć o jakąś butelkę. Poleciała wprzód i... z hałasem wypadła po drugiej stronie budynków
Odpowiedz
#4 (09.05.2016, 15:41 )
22
studentka
x
skazana na samotność

Fay też podskoczyła przez hałas, lecz jej dla odmiany zdarzyło się to, kiedy za plecami rozległo jej się głośne BĘC! Coś się przewróciło i upadło. Albo ktoś się przewrócił i upadł. Ciekawska blondynka od razu spojrzała przez ramię na źródło tego hałasu. Jakie było jej zdziwienie, gdy zobaczyła ciemnowłosą dziewczynę, która leżała jak długa na ośnieżonym chodniku. Musiała potknąć się o porozrzucane między blokami śmieci, które Fay zwinnie przeskoczyła. Może się nie spodziewała, że natrafi na stertę butelek po tanim alkoholu oraz reklamówek.
Dziewczyna bez wahania zerwała się do pomocy poszkodowanej. Stanęła przy niej i pochyliła się, żeby jej się przyjrzeć i ewentualnie pomóc jej wstać.
- Nic ci się nie stało? - zapytała. Wyciągnęła rękę, by nieznajoma mogła się na niej wesprzeć przy wstawaniu.
_________________
Odpowiedz
#5 (09.05.2016, 15:41 )
24 lata
zołza z okienka na poczcie
170 cm
kiedyś Marja, ale dziś jest sama

Jessica nie zdążyła dostrzec, czy ktoś znajduje się w okolicy czy nie, dlatego kolejnym szokiem po hałasie było dla niej, że ktoś odezwał się nad jej głową, jeszcze zanim zdążyła się pozbierać z lodowatego śniegu. Wystraszyła się, ale bez wielkiej przesady, bo głos ewidentnie należał do dziewczyny. Brzmiał miło i jakoś nie pasował do ponurej scenerii, w której górowały brudne kamienice, śmieci i zaplute chodniki.
- Nie, wszystko w porządku. Tylko trochę się potłukłam. - odpowiedziała, kiedy podniosła wzrok szarych oczu na nieznajomą blondynkę. Jej twarz skądś jej była znajoma, ale Jess nie mogła sobie przypomnieć, gdzie było jej dane ją zobaczyć. Chętnie skorzystała z pomocy, którą Fay jej zaoferowała, mocno chwyciła jej dłoń i dała się lekko podciągnąć, by dźwignąć się na nogi. Gdy wstała, poczuła lekkie pieczenie na kolanach. Musiała zedrzeć sobie na nich skórę. Syknęła. - Oj... chyba trochę obiłam sobie kolana.
Odpowiedz
#6 (09.05.2016, 15:41 )
22
studentka
x
skazana na samotność

Wysłany: 2013-01-26, 21:36 [Cytuj]
Fay pociągnęła delikatnie ciemnowłosą, kiedy ta uchwyciła jej dłoń (jak dobrze, że nie wzięła skórzanych rękawiczek, tylko zwykłe, materiałowe, które są o wiele mniej śliskie!). Gdy nieznajomej udało się postawić siebie do pionu, blondynka przyjrzała jej się ciekawskim wzrokiem jasnych oczu. Cóż, czasami Fay bywała zbyt ciekawska i bezpośrednia. Miała głupi nawyk przyglądania się obcym ludziom, który wielu denerwował, mimo że dziewczyna nie robiła tego złośliwie.
Tylko, że ta dziewczyna nie była do końca obca. Fay skojarzyła jej twarz, ale nie pamiętała, gdzie mogła ją zobaczyć. Chwilę pogrzebała w pamięci i przypomniała sobie o jesiennym wypadzie na łąkę. Chyba wtedy ją spotkała. Taka ponura, małomówna dziewczyna, która snuła się po łące i nie chciała do niej zagadać. Fay sama chciała się do niej odezwać, zagaić rozmowę, ale było za zimno i szybko stamtąd uciekła. Jak widać, nic straconego. Po czasie znowu stanęły na swojej drodze. Uśmiechnęła się do dziewczyny.
- Ciesz się, że się nie połamałaś. Na tym twardym lodzie można się nieźle uszkodzić - powiedziała.
Odpowiedz
#7 (09.05.2016, 15:42 )
24 lata
zołza z okienka na poczcie
170 cm
kiedyś Marja, ale dziś jest sama

Trzeba przyznać, Jessica poczuła się niekomfortowo pod spojrzeniem blondynki. Zaczęła się zastanawiać czy wszystko z nią w porządku, czy nie ma dziwnej fryzury albo nie rozmazał jej się makijaż, ale Fay nie wyglądała na rozbawioną, więc ciemnowłosa uznała, że to nic z tych rzeczy. Od, po prostu blondynka chciała przyjrzeć się jej twarzy. Być może dlatego, że ją skądś skojarzyła, bo teraz, kiedy Jess przyjrzała się (dyskretnie!) nieznajomej, zyskała absolutną pewność, że już ją gdzieś widziała. Tylko gdzie? Niestety, okazało się, że pamięć Jessici nie jest tak dobra jak pamięć Fay. Za nic nie mogła sobie przypomnieć.
- My chyba już się spotkałyśmy... - zaczęła niepewnie, bo przecież nie mogła mieć pewności, czy blondynka w ogóle ją pamięta. Ani czy jej przypuszczenia są naprawdę słuszne, mimo że tego była prawie pewna.
Prawie.
Odpowiedz
#8 (09.05.2016, 15:42 )
22
studentka
x
skazana na samotność

Wysłany: 2013-01-26, 21:49 [Cytuj]
Na te słowa Fay rozciągnęła wąskie usta w szerokim uśmiechu, który ukazał jej jasne i ładne zęby. W końcu nie mogła być pewna, czy ciemnowłosa dziewczyna w ogóle ją pamięta, bo na tamtej łące wydawało się, że jest zajęta myślami i w ogóle nie zwraca uwagi na otoczenie, a już na pewno nie na obcych ludzi, którzy kręcili się w jej okolicy. Fay nie zrobiła wtedy nic, by zwrócić na siebie uwagę nieznajomej, w końcu odeszła stamtąd bez wiedzy, czy tamta ją przyuważyła. Teraz zrobiło jej się głupio, że wtedy nie spróbowała nawiązać rozmowy. Jessica być może zapamiętała ją jako nietowarzyskiego gbura, co jest dokładną odwrotnością osobowości wesołej Fay.
- Tak, na łące. Kiedyś chyba wybrałyśmy się na spacer w to samo miejsce - wyjaśniła z uśmiechem.
Odpowiedz
#9 (09.05.2016, 15:42 )
24 lata
zołza z okienka na poczcie
170 cm
kiedyś Marja, ale dziś jest sama

Wysłany: 2013-01-26, 21:49 [Cytuj]
Na te słowa Fay rozciągnęła wąskie usta w szerokim uśmiechu, który ukazał jej jasne i ładne zęby. W końcu nie mogła być pewna, czy ciemnowłosa dziewczyna w ogóle ją pamięta, bo na tamtej łące wydawało się, że jest zajęta myślami i w ogóle nie zwraca uwagi na otoczenie, a już na pewno nie na obcych ludzi, którzy kręcili się w jej okolicy. Fay nie zrobiła wtedy nic, by zwrócić na siebie uwagę nieznajomej, w końcu odeszła stamtąd bez wiedzy, czy tamta ją przyuważyła. Teraz zrobiło jej się głupio, że wtedy nie spróbowała nawiązać rozmowy. Jessica być może zapamiętała ją jako nietowarzyskiego gbura, co jest dokładną odwrotnością osobowości wesołej Fay.
- Tak, na łące. Kiedyś chyba wybrałyśmy się na spacer w to samo miejsce - wyjaśniła z uśmiechem.
Odpowiedz
#10 (09.05.2016, 15:42 )
22
studentka
x
skazana na samotność

Fay nie czuła się urażona tym, że Jessica nie pamięta okoliczności ich spotkania. Nie czułą by się także urażona, gdyby się okazało, że nieznajoma w ogóle jej nie pamięta. Nie byłaby tym zdziwiona z prostego powodu: ich "spotkanie" trwało zaledwie kilka minut i ograniczyło się do tego, że Fay zerknęła na Jessicę kilka razy. No i wcale nie miała pewności, czy Jess w ogóle na nią spojrzała, chociaż wszystko wskazywało na to, że tak. Szkoda, że wtedy nie zdecydowała się podjąć rozmowy, ale cóż. Trzeba wykorzystać szansę teraz, w końcu znajomości nigdy za wiele!
- Widziałyśmy się na łące pod miastem. Nie powiem ci dokładnie, kiedy to było, bo nie mam pamięci do dat, ale to była chyba jesień albo początek zimy. Pamiętam, że było wtedy zimno, a ja za cienko się ubrałam i szybko musiałam uciekać do domu. Hm... chyba tylko parę razy na siebie zerknęłyśmy, w każdym bądź razie na pewno nie zamieniłyśmy ani jednego słowa - odpowiedziała. Niestety Fay nie pamiętała, która to dokładnie była łąka. Tyle ich znała w okolicach miasteczka, że trudno zliczyć. Nic dziwnego, że czasem jej się myliły, prawda?
Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości