witaj w Yellowlair Oats
rejestracja  logowanie
yellowlair oats
north east england




Eric Wright

#1 (23.07.2019, 17:01 )
28
Właściciel Costa Coffee
180
brak

Eric Emmanuel Wright




informacje podstawowe
DATA URODZENIA:28.01.1991
MIEJSCE URODZENIA:Murcja, Hiszpania
ZAWÓD:Właściciel Costa Caffee
STAN CYWILNY:Singiel
ORIENTACJA:Heteroseksualny


informacje dodatkowe
WYKSZTAŁCENIE:Ukończył college w Hiszpanii
STATUS FINANSOWY:Zamożny
JĘZYKI:hiszpański, angielski
DZIELNICA:City Centre
ZWIERZĘTA:Owczarek australijski - Beleth; York - Saphire 
PROBLEMY ZDROWOTNE:Alergik - orzechy, cytrusy




przeszłość
Eric urodził się jako pierworodny państwa Wright. 
Zaczniemy jednak od historii, dlaczego Eric, "rodowity" Hiszpan nie ma nazwiska, które pasowałoby do nacji. 30 lat wstecz pewien architekt, ot zwykły mężczyzna o imieniu Diego został wysłany do Hiszpanii, aby zaprojektować niebywały budynek filharmonii. Jak się potem okazuje budynek nigdy nie powstał, a projekt odrzucono przez zbyt wysokie koszty budowy. Diego, mieszkaniec chłodnej Anglii nie mógł przez wiele miesięcy przyzwyczaić się do ciepłego klimatu Hiszpanii. Trzeba tu wspomnieć, że został zwolniony ze swojej starej pracy przez właśnie filharmonię, której nie wybudowano. Na całe swoje szczęście poznał kobietę. Kobietę, którą pokochał całym swym sercem. Otóż, niewiasta ta o imieniu Lucinde nie chciała takiego mężczyzny, jakim był Diego. Jednak ten nie poddał się, a jego upór został nagrodzony hucznym ślubem, pięknym domem w Murcji, a nieco później wspaniałym synkiem. 
I tu właśnie pojawia się Eric. Pierworodny państwa Wright. Po części Hiszpan, po części Anglik. Wspaniały chłopiec, którego każdy w rodzinie kochał. Mama nie omieszkała rozpieszczać swojego jedynaka, bowiem lekarz powiedział jej, że drugi raz w ciąże nie zajdzie. Dlatego właśnie skupiała całą swoją miłość w tym małym chłopcu. Eric był więc rozpieszczonym dzieckiem, ale nie wykorzystywał tego w żaden zły sposób. Po prostu zdawał sobie sprawę, że jest i będzie kochany już zawsze. Dopiero coś się zmieniło, gdy ukończył piąty rok życia. Mama ponownie zaszła w ciążę. Lekarz nie był w stanie powiedzieć jak to się stało, ale przez wszystkie dziewięć miesięcy był tuż obok kobiety, by móc ją wesprzeć. Eric w tym momencie zszedł na drugi tor, mama nie zajmowała się nim tak jak wcześniej. Nikt nie skupiał na nim uwagi. Wszystkie oczy były zwrócone na jego mamę i przyszłe rodzeństwo. Chłopiec nie był z tego powodu zadowolony i zaczął się zachowywać jak typowe rozpieszczone dziecko. Wszyscy po jakimś czasie mieli go dość. Jedynie kuzyn, starszy o cztery lata, wiedząc jak to jest, spędzał czas z maluchem. Przez to stali się sobie bardzo bliscy. 
Ponownie wszystko się zmieniło, gdy Lucinde urodziła zdrową dziewczynkę, którą pozwolono nazwać braciszkowi. Tak oto w świecie Erica pojawiła się Tilly Margaret Wright. Jego malutka siostrzyczka, która stała się oczkiem w jego głowie. Wraz z kuzynem Marcelo zajmowali się dzieciątkiem. Malutka była wręcz aniołkiem, gdy przy niej byli bracia, a zamieniała się w istnego diabła, gdy zajmowali się nią rodzice. 
Tak powoli mijały lata. Eric wyrósł na przystojnego młodzieńca, ruszył w ślady ojca, by zostać architektem, z tymże on parał się architekturą krajobrazu. Zaś Tilly stała się piękną, młodą kobietką, którą rodzice musieli bardzo pilnować. Marcelo zaś poznał miłość swojego życia i ożenił się z nią. Eric został jego świadkiem, a sam zakochał się w świadkowej panny młodej. Pięknej, młodej i utalentowanej artystce z Wielkiej Brytanii, która przyjechała na kilka tygodni do Hiszpanii do swojej przyjaciółki. W ciągu pobytu dziewczyny, Eric spędzał z nią cały swój wolny czas . Dziewczyna także odwzajemniła jego uczucia, ale musiała wracać do Anglii. Spędzili jedną jedyną noc razem. A kilka tygodni później dostał wiadomość, że zostanie ojcem. Rodzice byli bardzo zawiedzeni tą informacją. Jako już dorosły mężczyzna, 24 letni, postanowił, iż przyjmie to na klatę i uda się do Anglii, ożeni z Anabelle i stworzą rodzinę. Jedynym sprzymierzeńcem jakiego posiadał był Marcelo, który pomógł mu spakować się i dotrzeć do Anglii. A tam znajomi jego małżonki pomogli mu znaleźć Anabelle. Ale to nie była ta sama kobieta, w której się zakochał. Kilka tygodni wystarczyło, żeby się zmieniła. Nie była już tą radosną dziewczyną, teraz była smutna i przygnębiona. A przyjazd Erica w cale jej nie pomógł. Odrzuciła jego ofertę, a także zapowiedziała mu, iż w ciąży już nie jest. Tylko tyle. Nic nie chciała mu wytłumaczyć, jak, w jaki sposób, dlaczego to zrobiła. 
Zdruzgotany wyjechał z Londynu, gdzie chciał prowadzić dostatnie życie z ukochaną. Powiadomił rodzinę, że zostanie w Anglii. Znajdzie prace jako architekt krajobrazu i będzie sobie radził. Nic jednak z jego planów nie wypaliło. Nie miał doświadczenia, nikt nie chciał przyjąć młodziaka bez żadnego porządnego oparcia. Mama po kryjomu wysyłała mu gotówkę, siostra tak samo. Ojciec nie chciał mieć do czynienia z własnym pierworodnym. Mimo tylu porażek Eric nie stracił ducha walki, znalazł się w Yellowlair Oats. Dzięki zaoszczędzonej gotówce od rodzicielki i ukochanej siostrzyczki zakupił niewielkie mieszkanie, a także kawiarnię Costa Caffee, którą sam prowadzi. Życie może nie jest takie jakie sobie wymarzył, ale radzi sobie. Nie jest sam. Ma kuzyna, na którego może liczyć, siostrę i mamę. A w domu czekają na niego jego dwa pasy owczarek australijski i york. 




więzy krwi
RODZICE:Lucinde i Diego Wright
RODZEŃSTWO:Młodsza siostra Tilly
DZIECI:brak
DALSZA RODZINA:Kuzyn Marcelo


miłość
STATUS ZWIĄZKU:Singiel
PARTNER:Brak
BYLI PARTNERZY:Anabelle (pierwsza miłość) Reszty nie liczył






psychika
TYP OSOBOWOŚCI:Ekstrawertyk
ZABURZENIA:Brak
PRIORYTETY:Rodzina, praca, wolność, przyjaciele, miłość, pieniądze
GRUPY:Mars 60% Jowisz 20%  Uran 20%


opis charakteru
Eric od najmłodszych lat był otwartym, przyjaznym i uprzejmym facetem. Przez to zawsze miał wielu przyjaciół, gdyż z każdą osobą potrafił się dogadać, a jego porady były trafione i dzięki nim ludzie radzili sobie z przeciwnościami losu. Sam Eric uważa siebie za zwykłego faceta, który potrafi zachować się w różnych okolicznościach. Kiedy trzeba być poważnym jest taki, kiedy może sobie pozwolić na żarty to również żartuje. Po prostu człowiek kameleon. Przy każdej osobie zachowuje się inaczej, w taki sposób w jaki dana osoba oczekiwałaby tego po nim. Tak naprawdę sobą jest jedynie w domu przed psami, siostrą i mamą, która jako jedyna w stu procentach zna swojego syna. Eric ukrywa niektóre emocje przed ludźmi, bowiem nie chciałby być w jakikolwiek sposób zraniony. Czasem sam rani innych ludzi, byleby on sam tego nie doznał. Aczkolwiek stara się być jak najmilszym, przyjaznym i wspaniałym człowiekiem. Ale nie zawsze się da. Nie zawsze można mieć tego czego się chce i tak samo jest z charakterem, nie zawsze jest się miłym, niekiedy emocje przezwyciężają umysł i robią co chcą. Wtedy lepiej nie podchodzić do Erica. Bo ten sympatyczny facet staje się potworem, który szczerymi słowami potrafi zranić i zrazić do siebie ludzi. Ale to są sytuacje bardzo rzadkie. 




na pierwszy rzut oka
WZROST:180
POSTURA:Szczupły, umięśniony
KOLOR OCZU:Brązowy
KOLOR WŁOSÓW:Brązowy
CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:Duża ilość pieprzyków, tatuaże


opis wyglądu
Eric na pierwszy rzut oka może wydawać się nijaki, bądź zupełnie innej perspektywy niezłym ciachem. Ale to wszystko zależy od tego kto na niego spojrzy. Sam siebie uważa za przeciętniaka... Nie wyróżnia się niczym szczególnym. Raczej wygląda jak tysiące innych mężczyzn. Facet ten ma sto osiemdziesiąt centymetrów wzrostu, jest szatynem o krótkich włosach po bokach głowy z dłuższą grzywą na czubku. Czasami gdy jest zbyt leniwy i nie chodzi do fryzjera zarasta, a i w takich włosach wygląda całkiem nieźle. Jak ma dłuższe włosy widać, iż z natury ma loki. Na świat patrzy ciemnobrązowymi oczami okolonymi czarnymi, gęstymi rzęsami, których mogą mu pozazdrościć różne kobiety. Bardzo często widzi się go z szerokim uśmiechem na twarzy. 
Jedyna rzecz, której w sobie nie lubi to ilość piegów na całym ciele. Ma je chyba na każdej możliwej części ciała. Jest dość szczupłym mężczyzną o wysportowanej sylwetce. Jest również blady jak na Hiszpana, ale odziedziczył te cechę po swoim równie bladym ojcu.   
Ubiera się dość luźno, ale męsko. W jego garderobie nie widnieją takie rzeczy jak zbyt szczupłe spodnie, które miałyby gnieść mu to i owo. Mimo, iż jego ulubionym kolorem jest czerń, w jego szafie znajdują się również różnokolorowe ubrania. 




ciekawostki
- Bardzo dużo czasu spędza na siłowni, biega z psami lub po prostu z nimi spaceruje, preferuje również zdrową żywność, mimo, że czasami jada w fast foodach. 
- Bardzo dobrze gotuje, dużo czasu zajęła mu nauka. Zanim zamieszkał sam przypalał nawet wodę w garnku. Poza swoimi psami świata nie widzi. 
- Po "związku" z Anabelle nie ma ochoty na dłuższe znajomości z kobietami. Raczej jest nastawiony na krótkotrwałe kontakty. Żadna z nowo poznanych kobiet nie potrafiła wzbudzić w nim innych uczuć niż ewentualnie pożądania.
- Tatuaże na rękach zrobił dopiero jak przeniósł się do Anglii. Wcześniej nawet o tym nie myślał. 
- Bardzo lubi prace w kawiarni, którą prowadzi. Nie widzi teraz sensu zmiany pracy, mimo iż z zawodu jest architektem krajobrazu. 
- Czasami dorabia sobie tworząc projekty ogrodów i innych terenów zieleni. Całkiem sporo ludzi zamawia u niego projekty.
- Ma samochód - audi, ale woli jeździć rowerem. 
- Udziela się w akcjach charytatywnych. Zwłaszcza tych dotyczących schronisk dla zwierząt. Kiedy ma czas wybiera się do schronisk by pomagać tam w każdy możliwy sposób. 
- Jego owczarek australijski jest przygarnięty właśnie ze schroniska, w którym się udzielał. 
- Ma dobry kontakt z siostrą, która bardzo chce się do niego wybrać. Jednakże ojciec nadal jest temu przeciwny. 
-Lubuje się w czytaniu książek. Fantastyka, romanse, przygodowe, thrillery i horrory. Zresztą czyta wszystko co mu wpadnie w ręce. 
- Obawia się, że jeśli pozna kobietę swojego życia, to nie będzie w stanie spełnić jej oczekiwań. Lubi imprezować. 
- Zdarza mu się nie wracać do domu przez cały weekend, w tym czasie jego znajomy zajmuje się psami.
- Był całkiem dobrym surferem. 


Odpowiedz
#2 (23.07.2019, 17:48 )

karta zaakceptowana
witamy na forum
Terence Douglas
Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości