witaj w Yellowlair Oats
rejestracja  logowanie
yellowlair oats
north east england




Charles Moore

#1 (07.05.2016, 23:32 )
26 lat
muzyk - gitarzysta
192 cm
tak jakby trochę się pogubił

Charles Leoncio Moore




informacje podstawowe
DATA URODZENIA:01.09.1991
MIEJSCE URODZENIA:Londyn, Anglia
ZAWÓD:muzyk, kompozytor
STAN CYWILNY:kawaler
ORIENTACJA:biseksualny


informacje dodatkowe
WYKSZTAŁCENIE:średnie (a-levels i szkoła muzyczna II stopnia)
STATUS FINANSOWY:dość bogaty
JĘZYKI:angielski, trochę niemiecki
DZIELNICA:Kindly Angles
ZWIERZĘTA:brak
PROBLEMY ZDROWOTNE:fizycznych brak, gorzej z psychiką



przeszłość
Anglik. Młody muzyk. Ekscentryk.
Urodził się w Londynie, w tak zwanym "dobrym domu" jako syn Brooke i Jona Moore'ów, młodziutkiej pary, która prawdopodobnie dorobiła się potomstwa dziełem przypadku. Na swoje (a także rodziców) nieszczęście Charles zawitał na świecie nie jako jedyny wymarzony synek, lecz połowa duetu dziwolągów. Tamtego dnia w londyńskim szpitalu chwilę po nim pierwszy oddech zaczerpnął jego brat bliźniak, jak się miało po latach okazać, źródło wielu klęsk i kompleksów Charlesa.
Mały Charlie dorastał w sielankowym otoczeniu. Był spokojnym dzieckiem, więc nie sprawiał kłopotów i punktował tym u rodziców, którzy ciągle mierzyli się z ciężkim charakterem jego brata. Charlie żył wtedy jak pączek w maśle. Matka rozpieszczała go i podstawiała mu pod nos wszystko, czego tylko zapragnął. To był początek problemów Charlesa, bo jako dzieciak nie uczył się samodzielności, wyręczany przez rodzicielkę w każdym zadaniu. Był pupilkiem rodziny, czego nie mógł znieść jego brat i było to czasami źródłem konfliktów między rodzeństwem. Ale czy Charlie zważał na to, że jest faworyzowany? Nigdy mu to nie przeszkadzało, bo w końcu to on znajdował się na wygranej pozycji, co było bardzo wygodne.
Na początku szkoły podstawowej Charles został zapisany do szkoły muzycznej. Jego brat postawił się pomysłom rodziców i został zapisany do grupy, jaka mu się podobała, ale Charlie nie umiał postawić się matce i ojcu, którzy stwierdzili, że chcą z niego zrobić pianistkę i jako pięcioletni chłopczyk zaczął naukę gry na tym instrumencie. Na początek był to dobry wybór, bo jako dziecko Charles był szalenie muzykalny, więc nauka muzyki w każdej formie cieszyła go niezmiernie, a pianino i fortepian jako podstawa klasycznych instrumentów okazały się dobrym wyborem... lecz tylko na początek. Poza wstąpieniem do szkoły muzycznej Charles nie wspomina okresu szkoły podstawowej ze szczególnym rozrzewnieniem, chociaż nie ma na co narzekać. Nieźle się uczył, mimo że był straszliwym leniem, dogadywał się z dzieciakami, a na samym początku edukacji poznał Iana Blackmore'a - przesympatycznego wesołka, z którym bliźniacy nawiązali przyjaźń i od tamtej pory stali się nierozłączni na wiele, wiele lat.
Wczesne dzieciństwo Charlesa upływało w szczęściu, zdrowiu i spokoju, ale w taki stan nie może trwać wiecznie. Idylliczny czar prysł, gdy razem z bratem zostali pochwyceni w szpony młodzieńczego buntu. Ów bunt popchnął ich obu w kierunki odmienne tak bardzo, że kiedy Charles szlajał się po mieście z papierosem w zębach i deskorolką pod pachą, jego brat wolał siedzieć przed lustrem i się malować. To był czas, który pokazał, że są ludźmi zupełnie innymi, nie mają prawie żadnych wspólnych cech charakteru, zainteresowań ani priorytetów, co trochę ich od siebie oddaliło. W secondary school Charles wpadł w nowe towarzystwo, które nie było najlepszym życiowym wyborem. Grupka skejtów z deskorolkami pod pachą wyglądała niewinnie, ale pod ich wpływem Charles zaczął sprawiać pewne problemy wychowawcze: wagarował, zaczął palić papierosy, zdarzyło mu się dokonać drobnych aktów wandalizmu razem z nowymi kumplami, takich jak zniszczenie rabatek, wybicie szyby albo porysowanie komuś samochodu. Dwukrotnie złapała go policja, matka bywała dość często zapraszana na rozmowy z nauczycielami w szkole, ale Charlie w domu nadal był grzecznym, łagodnym i uległym chłopcem, więc podejście matki wcale się nie zmieniło. Nadal go rozpieszczała. Pasowało jej, że jest taki ugodowy i przytakuje każdemu jej słowu., kiedy jego brat - James - kłócił się z rodzicami. Awantury zmieniały dom w plac wojny. Braciszek był prawdziwym wodzirejem takich popisów, a Charles? Nigdy się nie wtrącał. Nie lubił się sprzeczać, więc we wszelkich kłótniach albo brał bierny udział albo wcale nie uczestniczył, od początku dając upust swojemu bardzo uległemu charakterowi. Dzięki temu i niemożności przełknięcia przez rodziców dziwacznego stylu Jamesa, Charles jeszcze bardziej zapunktował, szczególnie u matki. Jeszcze mocniej wysunął się na pierwsze miejsce, co stawało się coraz bardziej zgubne. Chowany pod spódnicą mamusi Charles z roku na rok stawał się coraz bardziej niesamodzielny i zagubiony w życiu.
Ważną częścią jego życia była jest muzyka. Jako dziecko uczył się gry na fortepianie, ale właśnie jako nastolatek przerwał ją na rzecz gitary, która skradła jego serce. Rodzice z trudem przełknęli jego pomysł na porzucenie klasycznego instrumentu, ale zgodzili się tak, jak godzili się zawsze na każdą jego fanaberię, więc w wieku nastoletnim Charlie dostał swoją pierwszą gitarę. To był czas, w którym zafascynowany ciężkimi brzmieniami non stop grał, ćwiczył, a jeśli akurat nie kombinował z kolegami z podwórka, wieczory spędzał razem z Jamesem i Ianem, gdzie przy piwie i gitarowej muzyce sączącej się z głośników komponowali swoje pierwsze utwory albo dyskutowali na temat muzyki. To były niezapomniane i piękne chwile, dzięki którym w ich głowach dojrzewało marzenie o swoim własnym zespole muzycznym. Spełniło się po niedługim czasie. Chłopcy założyli zespół rockowy, który nazwali Majesty i w pięcioosobowym składzie zaczęli tworzyć, grywać w klubach i wszędzie, gdzie tylko ich chciano. Mieli szesnaście lat, kiedy zainteresowała się nimi wytwórnia muzyczna i to był strzał w dziesiątkę! Rok później Charlie wybił się na zespole muzycznym, który założył z bratem, najlepszym przyjacielem - Ianem - i dwoma kolegami, z którymi przez następne lata nawiązał przyjaźń. W ciągu roku nagrali debiutancki album i wybili się na szczyt popularności okraszony wrzaskami nastoletnich fanek, ale... cóż, nie cieszyli się tym długo.
Charlie był tłem w wielu rodzinnych awanturach, które mnożyły się, odkąd młodzi zaczęli poświęcać większość życia na rozwój muzycznej kariery. To wiele zmieniło, zaczęło się początkiem wojny między Jamesem i matką. Wiele bowiem w ich życiu uległo zmianie. Szkołę kończyli w indywidualnym trybie, a w domu stali się rzadkimi gośćmi, wymykając się spod kontroli apodyktycznej matki. Kością niezgody stały się również, a może przede wszystkim pieniądze, które dzięki sukcesowi zespołu w dużej ilości zasiliły konta bankowe Charlesa i Jamesa. Choć rodzina nie pomogła im ani trochę w osiągnięciu sukcesu, a nawet rzucała im kłody pod nogi przez wiele lat, matka i ojciec oczywiście bardzo chcieli położyć ręce na ich zarobkach, co stało się źródłem wielu konfliktów. Jak się okazało... dopięli swego. Bliźniacy byli młodymi i niedoświadczonymi chłopcami, którzy zachłysnęli się nadchodzącą sławą i spełnieniem marzeń. Podpisywali wszystkie papiery, które podsunięto im pod nos i nawet do nich nie zaglądali. Nic z nich nie rozumieli. Nie mieli pojęcia, ze jednym z podpisanych przez nich dokumentów było zrzeknięcie się 90% swoich zarobków na rzecz rodziców. Charlie wydawał bez ograniczenia to, co miał w kieszeni i nie interesował się, ile pieniędzy tak naprawdę ma, bo i to, co było na jego koncie, stanowiło dla niego w tamtych czasach niebagatelne sumy. Jego brat był ostrożniejszy i odkrył, że rodzice ich oszukali, w co wtedy Charlie nie chciał wierzyć. W wyniku tego odkrycia James pożegnał się z rodziną na dobre, a Charlie? Pasowało mu to wygodne życie, które miał, a zarazem nie potrafił do końca odnaleźć się w świecie mediów, wielkiej sceny i pieniędzy, więc pozwolił rodzicom na dostęp do swoich pieniędzy, bo dlaczego nie? Zaufał jak się okazało nieodpowiednim ludziom...
Z powodu konfliktów na tle rodzinnym, niechęci bliźniaków do siebie zespół zniknął ze sceny niedługo po tym, jak się na niej pojawił. Grupa zawiesiła działalność, reszta muzyków znalazła drogi do dalszej kariery, a Charles zupełnie to zaprzepaścił. Przez cztery lata nie robił w życiu nic. Zmarnował szmat czasu na leżeniu na kanapie do góry brzuchem i brzdąkanie na gitarze bez ładu i składu. Miał pieniądze, więc niczym się nie przejmował, matka mu gotowała, sprzątała i prała, a on zdawał się nie zauważać, że w rodzinnym domu pojawiają się nowe, drogie sprzęty, przeprowadzane są kolejne remonty, a rodzice zaczęli jeździć lepszymi samochodami... I dopiero w wieku dwudziestu dwóch lat poczuł, że najwyższy czas przeciąć pępowinę i odejść od rodziców. Wtedy też zorientował się, w jak złej kondycji finansowej zostawili go rodzice, którzy krótko mówiąc, po prostu ogołocili jego konto bankowe. Nie miał już pieniędzy na mieszkanie, utrzymanie, nie miał stałych zarobków, a uzmysłowienie sobie, jak rodzice nadużyli jego zaufania, utwierdziło go w przekonaniu, że należy się od nich odciąć, najlepiej na dobre.
ciąg dalszy
Jak się można domyślić, ufnie wierzący w braterską więź Charles z rodzinnego domu pojechał prosto do Jamesa. Do kogo innego mógł zwrócić się o pomoc? Pomoc tę uzyskał, kiedy przyjechał do Yellowlair Oats, brat wkręcił go też z powrotem w projekty muzyczne i to popchnęło naprzód karierę, a także zarobki Charlesa. Niemniej jednak jego życie nie było sielanką od tamtej pory: powrót na scenę ze starym zespołem i problemy w życiu osobistym okazały się zbyt dużym obciążeniem dla psychiki mało odpornego na stres Charlesa. Uciekł w alkohol, przez który stracił wszystko. Został wyrzucony z zespołu za picie, wmieszał się w życie osobiste Jamesa i Eleny, a brytyjskie portale plotkarskie do dziś huczą od plotek, kiedy to pijany Charles kogoś zaatakował, zasnął na ulicy czy skompromitował się w inny sposób.
Dziś znów próbuje podźwignąć się na nogi. Walcząc ze złą sławą, uzależnieniem i niechęcią osób ze swojego otoczenia Charles szuka swojego miejsca w życiu.



więzy krwi
RODZICE:Brooke i John Moore
RODZEŃSTWO:James Moore - brat
DZIECI:brak
DALSZA RODZINA:Aaron Withers - kuzyn, Susan Moore - babcia


miłość
STATUS ZWIĄZKU:samotny
PARTNER:brak
BYLI PARTNERZY:dawno temu Elena Moore, o ile można to nazwać związkiem





psychika
TYP OSOBOWOŚCI:introwertyk
ZABURZENIA:alkoholizm, ogólna skłonność do uzależnień, niska samoocena, masa kompleksów
PRIORYTETY:kariera
GRUPY:Saturn (50%), Neptun (50%)


opis charakteru
Charles to flegmatyk. Zrównoważony, cierpliwy, łagodny, ostrożny, pogodny... ale nieufny w relacjach z ludźmi. Ma introwertyczną naturę i nie umie uderzyć pięścią w stół ani wykrzyczeć swoich nerwów. Dusi je w sobie i wzbierają w nim, wzbierają, tworząc coraz poważniejsze problemy z samym sobą. Dla obcych ludzi jest miły, ale nie zagaduje raczej jako pierwszy, choć nie ma z tym żadnych problemów. Jest raczej małomówny, ale nie można nazwać go mrukliwym gburem, gdyż lubi ludzi i nie ma oporów przed nawiązywaniem kontaktów. Ma dużo kompleksów, przede wszystkim kompleks niższości na tle brata i przyjaciela, którzy startowali z tej pozycji, co on, a osiągnęli dużo, dużo więcej, ale swoje problemy ukrywa pod maską pozornie pewnego siebie człowieka. Umie dobre grać, ale wprawny obserwator na pewno zauważy, że Charles tak naprawdę jest zagubionym człowiekiem, który nie lubi być wysuwany na pierwszy plan.
Czy jest dobrym przyjacielem? Raczej nie. Przyjaciół uważa za ważnych, jest gotów do pomocy, wysłuchania, udzielenia porady, ale nie umie się poświęcić dla drugiego człowieka. W przypadku bardzo bliskich osób jest gotów na wiele, ale tylko w podbramkowych sytuacjach, kiedy naprawdę musi. Ale jest wiernym towarzyszem, pogodnym oraz można go nazwać dobrym powiernikiem tajemnic. Można obdarzyć go zaufaniem. Z kolei nie cierpi słuchać porad odnośnie swojej osoby. Nie umie się kłócić, więc zwykle słucha, co inni mają mu do powiedzenia, ale wypuszcza te słowa drugim uchem i mimo potakiwania później robi po swojemu. Zwykle pakuje się przez to w tarapaty i przyznaje racje bliskim, ale niestety po czasie. Ma skłonność do pakowania się w kłopoty i chociaż uczy się na każdym swoim błędzie, i tak popełnia ich wciąż całe mnóstwo. Jest słaby psychicznie i łatwo się załamuje.
Nienawidzi być w centrum zainteresowania. Nawet na scenie woli stać z gitarą na uboczu niż brylować na oczach fanów. Od dzieciństwa ktoś był przed nim: a to matka, a to brat. Charles przyzwyczaił się do tego stanu rzeczy i lubi chować się za plecami Jamesa, żeby to on załatwiał wszystko za niego. Lubi oddać stery komuś innemu, ale zarazem złości się, kiedy ten ktoś jest bardziej doceniany od niego. Chciałby osiągać wiele, ale z jak najmniejszym wkładem własnym. Nie jest ambitny i przez życie idzie po najmniejszej linii oporu: wychodzi tu jego lenistwo. Bo Charles jest potwornie leniwym człowiekiem i określa czasem swoje życie jako ciężką pracę w dążeniu do wirtuozerii nicnierobienia. Bardzo nie chce taki być. Zauważył, że to jest jego problemem, bo ma skłonności do wykorzystywania ludzi wokół siebie, zwalania na innych swoich obowiązków, lenistwa i stawiania siebie w centrum wszechświata. Jest też świadomy, że to wynik wychowania matki, która przyzwyczaiła go do bycia pępkiem świata. Obecnie Charles próbuje pracować nad sobą i pozbywać się tych cech charakteru, ale nawet w tym nie umie poradzić sobie bez niczyjej pomocy.
W zasadzie jedna z niewielu czynności, jaką mógłby wykonywać na okrągło, to gra na ukochanej gitarze, z którą może się nie rozstawać godzinami: jako uczący się gry nastolatek potrafił zasypiać z gitarą i rozpoczynać grę tuż po otworzeniu oczu, a czasem nawet i jadł z gitarą na kolanach, biorąc przerwy na kolejne kęsy jedzenia.
Uwielbia dobrą zabawę, której nie potrafi sobie odmówić. I nie umie odmawiać innym. Brak asertywności jest jego ogromną wadą. Charlie nigdy nie chce sprawić komuś przykrości, więc najczęściej zgadza się na wszystko dla świętego spokoju. Nawet gdy kategorycznie czegoś odmówi, zawsze można go łatwo do tego nakłonić, wystarczy go tylko dobrze podejść. Chyba że mowa o sprawach wymagających od niego poświęcenia, bo z takich wykręca się zgrabnie, żeby się nie przemęczać.



na pierwszy rzut oka
WZROST:192 cm
POSTURA:szczupły, ale mógłby zrzucić kilka kilogramów
KOLOR OCZU:brązowe
KOLOR WŁOSÓW:brązowe
CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:kolczyk w dolnej wardze


opis wyglądu
Jest wysokim facetem, bo ma 192 centymetry wzrostu. Cera jasna, ale nie blada. Ma oczy brązowe, o słodkiej barwie czekolady, którymi patrzy na innych w przyjazny, zawsze wesoły i łagodny sposób. Rzadko zdarza się, żeby jego tęczówki błyszczały złością, najczęściej utrzymując ten pogodny, miły dla oka wyraz. Twarz ma męską, chociaż wygląda ona łagodnie i pewnie można go zaliczyć do przystojnych mężczyzn, ale obecnie jest trochę zaniedbany. Nosi brodę, a długie włosy związuje w kucyk. Szczególnie dobrze prezentuje się jego uśmiech, niezwykle sympatyczny. Naturalnie jest ciemnym blondynem i przez wiele lat nosił bardzo długie, jasne dredy, które do tej pory są jego znakiem rozpoznawczym, choć pozbył się ich jakiś czas temu. Teraz na naturalny blond ma nałożoną czarną farbę, choć prawdopodobnie z czasem włosy mocno mu ściemniały, bo rzadko nakłada farbę na głowę, a odrosty nie rzucają się w oczy. Miał atletyczną budowę ciała o ładnie urzeźbionych mięśniach, ale trochę się zaniedbał. Wciąż jest dość szczupły, ale od ideały dzieli go kilka nadprogramowych kilogramów.
Ubiera się w luźne ciuchy, zwykle sportowe (zupełnie nie wygląda na gitarzystkę heavymetalowego, prawda?). Stara się wyglądać w miarę modnie, ale ceni sobie przede wszystkim wygodę i najczęściej ma na sobie luźne koszulki i wygodne spodnie oraz bluzy, preferuje wygodne obuwie, najczęściej adidasy. Jego dwoma charakterystycznymi cechami wyglądu są kolczyk w dolnej wardze, po lewej stronie oraz tunele w uszach. Ma dwa tatuaże, jeden na palcach to godzina jego urodzenia, a drugi nad prawym łokciem, który jest dość skomplikowanym wzorem, ale bez głębszej symboliki. Podobno jego styl sprawia, że ma odrobinę bandycki wygląd, ale on wcale się tym nie przejmuje i ubiera się tak, jak mu się podoba - nawet jeśli ktoś od czasu do czasu mając go minąć zmyka na drugą stronę ulicy.



ciekawostki
🎵 Na drugie imię ma Leoncio, czego potwornie się wstydzi. O istnieniu drugiego imienia Charlesa wie tylko kilka najbliższych osób, a on boi się, że wykorzystają kiedyś tę informację przeciwko niemu. Do dziś nie wie, co strzeliło jego rodzicom do głowy, żeby dać mu takie drugie imię.
🎵 Jest leworęczny, ale nauczył się grać na gitarze prawą ręką, co jest powiązane z jego pierwszą gitarą: w sklepie muzycznym, do którego zaciągnął rodziców, nie było gitar dla leworęcznych, a młody Charlie był tak niecierpliwy, że nie chciał czekać na zamówienie takiej i wszedł w posiadanie praworęcznego instrumentu.
🎵 Jest biseksualny. Ukrywał to przed wiele lat, bo obawiał się wyśmiania przez przyjaciół, ale zawsze ciągnęło go do mężczyzn. Płeć piękna też go pociąga, ale jego związki z kobietami były zwykle nieudane i raczej traktował jej jako przykrywkę dla swoich prawdziwych preferencji seksualnych niż jako poważne związki partnerskie. Spotykał się w życiu też z kilkoma facetami, ale nic z tego nie wyszło. Ma pecha w miłości.
🎵 Jest multiinstrumentalistą. Najlepiej gra na gitarze i pianinie/fortepianie, ale umie też walnąć w bębny oraz zagrać na klawiszu, basie oraz innych instrumentach strunowych oraz klawiszowych. Radzi sobie też dobrze w studiu nagraniowym i jego marzeniem jest zostać producentem muzycznym.
🎵 Ma ogromne kompleksy niższości, głównie na punkcie swojego brata, którego ma zwyczaj obwiniać o wszystkie niepowodzenia swojego życia, chociaż prawda jest taka, że sam je sobie zafundował lenistwem i niekonsekwencją. Próbował leczyć swoje problemy u psychologa, ale nie podobały mu się diagnozy stawiane przez terapeutę i szybko z tego zrezygnował. Widzi siebie jako wybrakowaną wersję Jamesa, który niesłusznie dostał od losu dużo więcej niż on.
🎵 Boryka się z alkoholizmem, który obecnie robi z nim, co chce. Charles nie ma nad sobą żadnej kontroli.
🎵 Od kilkunastu lat nałogowo pali papierosy. Próbował rzucać nałóg kilkadziesiąt razy, ale nie miał wystarczająco dużo silnej woli.
🎵 Jest tragicznym kierowcą. Kiedyś zapomniał zaciągnąć hamulec ręczny na podwórku przed domem, a jego auto się stoczyło i przygniotło samochód brata do drzewa. Innym razem puścił sprzęgło przy parkowaniu i rozwalił auto pożyczone od swojego producenta. Niedawno natomiast wpadł do rowu drogim Maserati podczas pierwszej przejażdżki po odebraniu go z salonu samochodowego. Za kierownicą jest przypadkiem beznadziejnym.
🎵 Uwielbia spać i potrafi nie wychodzić z łóżka przez kilkanaście godzin.
🎵 Nieźle gotuje i w kuchni lubi spędzać sporo wolnego czasu. To jedna z niewielu rzeczy, które mu dobrze wychodzą. Jest ogółem dobrą gospodynią domową, nie przeszkadza mu sprzątanie, ścieranie kurzy ani robienie porządków, a nawet lubi to robić.
🎵 Żeby nie żyć samotnie, żyje z telewizorem. Zwykle wyłącza go tylko przed snem i czasem nie wie, co leci na włączonym kanale, ale słyszy ludzkie głosy w tle i nie czuje się taki samotny, jaki jest w rzeczywistości.
🎵 Jest zapomniany przez znajomych, a wielu z nich jest do niego wrogo nastawionych. Jego relacje z ludźmi ograniczają się tylko do spotkań zawodowych.

Odpowiedz
#2 (07.05.2016, 23:35 )

karta zaakceptowana
witamy na forum
Courtney Marsh
Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości