witaj w Yellowlair Oats
rejestracja  logowanie
yellowlair oats
north east england




Dylan Hillage

#1 (07.05.2016, 23:42 )
28 lat
w trakcie aplikacji po studiach prawniczych
184 cm
nie ma szczęścia do kobiet

Dylan Hillage




informacje podstawowe
DATA URODZENIA:10.04.1989
MIEJSCE URODZENIA:Yorkshire, Wielka Brytania
ZAWÓD:doradca prawny
STAN CYWILNY:kawaler
ORIENTACJA:heteroseksualny


informacje dodatkowe
WYKSZTAŁCENIE:Master of Law (University of York)
STATUS FINANSOWY:średni
JĘZYKI:angielski, francuski
DZIELNICA:City Centre
ZWIERZĘTA:nie ma
PROBLEMY ZDROWOTNE:nie ma



przeszłość
Jest przede wszystkim Brytyjczykiem i człowiekiem młodym, który ma karierę dopiero przed sobą. 
Młody mężczyzna przyszedł na świat 10 kwietnia 1989 roku, a więc całkiem niedawno, choć nie jest już nastoletnim szczylem, który niszczy rabatki. Właściwie nigdy nim nie był, bo zawsze miał głęboko zakorzenione wartości moralne, ale o tym później! Urodził się w rodzinie, która nie była ani zamożna, ani uboga. Zwykły angielski dom ze zwykłymi Anglikami, matka była nauczycielką, ojciec natomiast miał swój warsztat samochodowy, więc jako-tako oboje radzili sobie w życiu i Dylanowi nigdy niczego nie brakowało. Urodził się jako pierwsze dziecko tej pary. Cztery lata później urodziła się jego pierwsza siostra, a kolejne pięć - druga. Róznica wieku między Dylanem a jego siostrami była spora, mieszkanie, w którym rezydowali, dość ciasne, a pieniędzy na trójkę dzieci nie było wybitnie dużo, więc między rodzeństwem często dochodziło do sprzeczek w kwestii kieszonkowego, własnego pokoju czy drobiazgów. Dylan mógł cieszyć się tym, że był sporo starszych od młodszych sióstr i dzięki temu miał do dyspozycji swój własny pokój, którego z nikim nie dzielił. 
Często przypadało mu zajmować się młodszymi siostrami, kiedy rodzice byli w pracy i być może to nauczyło Dylana spokoju oraz obowiązkowości - opieka nad dwoma rozbrykanymi gówniarami nie zawsze była łatwa, a on starał się wypełniać prośby rodziców na sto procent, więc z czasem nauczył się panować nad emocjami, do czego zawsze miał predyspozycje z racji swego łagodnego usposobienia. Teraz mógłby spokojnie pracować jako niańka, zarówno dla dzieci malutkich, jak i tych większych, bo zna się na tym. Choć przeciętny dzieciak pewnie by go uznał za nudziarza.
Ze względu na średnią wydolność finansową rodziców (chociaż Dylanowi nigdy niczego nie brakowało) chłopak w trakcie trwania szkoły podejmował swoje pierwsze prace. Były to drobiazgi: na początku jakieś pomaganie w wyprowadzaniu psa sąsiadki i robienie jej zakupów, pomaganie ojcu w warsztacie, z czasem przerodziło się to w regularną pracę w jakiejś budce z kebabami, później w sklepie... nie było to nic ambitnego, ale chłopak nabierał jakiegoś doświadczenia w pracy i powoli wdrażał się w dorosłe życie. Po ukończeniu szkoły natomiast przeniósł się do Londynu, gdzie studiował prawo, łącząc te dośc wymagające studia z dorabianiem sobie, gdyż nie chciał obciążać rodziców kosztami swojego utrzymania oraz studiów. Teraz, po pomyślnym ukończeniu wymarzonego kierunku Dylan przyjechał do Yellowlair Oats, by tutaj skończyć aplikację na prawnika i jeśli mu się tu spodoba, zostanie na zawsze i otworzy własną kancelarię adwokacką - przynajmniej o tym marzy.



więzy krwi
RODZICE:John i Ann Hillage
RODZEŃSTWO:Olivia Hillage, Sophie Hillage
DZIECI:nie ma
DALSZA RODZINA:nikt ważny


miłość
STATUS ZWIĄZKU:singiel
PARTNER:nie ma
BYLI PARTNERZY:było kilka dziewczyn, ale nic ważnego





psychika
TYP OSOBOWOŚCI:introwertyk
ZABURZENIA:lekka fobia społeczna
PRIORYTETY:kariera
GRUPY:Merkury 34%, Saturn 33%, Neptun 33%


opis charakteru
Najlepszym określeniem całokształtu charakteru Dylana jest przymiotnik "spokojny". To młody mężczyzna o bardzo zrównoważonym oraz silnym temperamencie, którego ciężko wytrącić z równowagi. Można powiedzieć, że próbując go opisać według teorii temperamentów Hipokratesa, trzeba go określić jako flegmatyka. Nie jest krzykliwy, nie lubi rzucać się w oczy, a życiowy pośpiech zdecydowanie mu nie służy. Nie byłby w stanie pracować czy w ogóle obracać się w środowisku, które cechuje duża zmienność, w którym dzieje się dużo i przywiązuje dużą wagę do przyzwyczajeń oraz drobnych codziennych rytuałów, takich jak choćby zaparzenie sobie zielonej herbatki o siedemnastej. Są to tylko drobiazgi, które dla innych ludzi pewnie by nie miały żadnego znaczenia, ale on czuje się nieswój, gdy ustalony harmonogram dnia szybko i niespodziewanie mu się zmienia. Nadaje się więc raczej do prac biurowych, gdzie w ciszy, spokoju i bez presji czasu będzie mógł wywiązywać się ze swoich obowiązków, a jako człowiek solidny lubi pracować na sto procent i dawać z siebie wszystko. Typ domatora, ale od czasu do czasu lubi się zabawić, jak każdy młody człowiek. Znajomych ma niewielu, bo ciężko mu na pierwszym spotkaniu komuś zaufać i utrzymuje kontakty raczej tylko z osobami, w których towarzystwie czuje się dobrze od samego początku. Jeśli wyczuje jakiś zgrzyt między sobą a drugim człowiekiem, raczej pewne jest, że się z nim nie zaprzyjaźni. Nie dobiera sobie znajomych na zasadzie przeciwieństw, a raczej podobieństw. Lubi towarzystwo zwierząt, choć nigdy nie miał żadnego czworonoga.
Nie lubi krzyków, kłótni i konfliktów i najczęściej woli odpuścić dla świętego spokoju niż wykłócać się o swoje, chociaż w przypadkach jawnej niesprawiedliwości czy gorszego potraktowania go, potrafi walczyć o własne prawa jak wściekły. Ma usposobienie raczej pojednawcze, dyplomatyczne i wszystko stara się rozwiązać w spokojny sposób. Walka, wojna to dla niego nieprzyjemna ostateczność. Jest cierpliwy, altruistyczny i dobry z niego słuchacz, umie dotrzymywać sekretów, chociaż nie widzi siebie w roli pocieszacza. Sprawdza się w nerwowych sytuacjach, jak na przykład ratowanie kogoś na ulicy czy szybka pomoc, bo potrafi zachować zimną krew i nie poddaje się emocjom, kiedy wszyscy dookoła panikują. Nie jest też sztywniakiem, lubi sobie żartować, chociaż z dystansem do siebie miewa różnie i zdarza się, że niektóre żarty na jego temat, szczególnie te dotykające drażliwych spraw, bierze mocno do siebie. 



na pierwszy rzut oka
WZROST:184 cm
POSTURA:w miarę wysportowany
KOLOR OCZU:brązowe
KOLOR WŁOSÓW:ciemnobrązowe
CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:lekko skrzywiona żuchwa


opis wyglądu
Dylan jest młodym mężczyzną, który uważa się raczej za przeciętnego wyglądu, choć trzeba obiektywnie przyznać, że wygląda niezgorzej. Są w jego wyglądzie elementy, które bardzo lubi, ale znajdą się też i takie, jakich całym sercem nienawidzi i najchętniej by je zmienił, tylko szkoda mu pieniędzy i zdrowia na operacje plastyczne. Akceptuje siebie takiego, jaki jest i nie narzeka na co dzień, po ulicy chodzi wielu, wielu gorzej wyglądających od niego.
Jest zaliczany raczej do grona wysokich, bo ma 184 cm wzrostu i może by nie został z takim wzrostem koszykarzem, ale jego zdaniem taka wysokość jest wystarczająca. Ani za niski, ani za wielki, wyższy od praktycznie wszystkich kobiet, a zarazem nie tak wielki, żeby czuły się przy nim jak małe dzieci - idealny wzrost. Dylan dość regularnie uczęszcza na siłownię, więc ciało ma całkiem ładnie wyrzeźbione, chociaż na pewno nie można go nazwać mięśniakiem, a raczej facetem o ładnych, nieprzesadzonych kształtach. Słynnego kaloryfera widocznego nie ma, ale mięśnie wyrobił sobie całkiem ładnie zarysowane i nie szpeci go żaden mięsień piwny ani sflaczałe ramiona.
Włosy ma bardzo ciemne, prawie czarne, ale z brązowym połyskiem, więc śmiało można go nazwać brunetem. Oczy brązowe, dość wąskie, mają ładny kształt i to jedna z najlepszych cech wyglądu jego twarzy. Brwi ma proste, nadają mu one przystojnego rysu twarzy. Nos też ma prosty i chociaż jest z nim wszystko w porządku, Dylan upiera się, że jest za duży. Usta ma raczej wąskie, typowo męskie, uszy nie odstają, ale są dość duże. Twarz szczupła i pociągła, z widocznymi kośćmi policzkowymi. 
Bardzo charakterystycznym w wyglądzie Dylana szczegółem jest lekko skrzywiona żuchwa, która została mu po urazie z dzieciństwa. Nie jest to nic mocno szpecącego czy bardzo rzucającego się w oczy, ale można to zauważyć



ciekawostki
będą!
Odpowiedz
#2 (08.05.2016, 01:13 )

karta zaakceptowana
witamy na forum
James Moore
Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości