witaj w Yellowlair Oats
rejestracja  logowanie
yellowlair oats
north east england




Terence Douglas

#1 (06.01.2017, 19:28 )
23 lata
ambitnie studiuje biochemię
184 cm
dużo koleżanek, mało odwagi

Terence Douglas




informacje podstawowe
DATA URODZENIA:08.06.1996
MIEJSCE URODZENIA:Glasgow, Anglia
ZAWÓD:obecnie bezrobotny
STAN CYWILNY:kawaler
ORIENTACJA:hetero


informacje dodatkowe
WYKSZTAŁCENIE:średnie
STATUS FINANSOWY:przeciętny
JĘZYKI:angielski, włoski na poziomie komunikatywnym
DZIELNICA:Meadow Street
ZWIERZĘTA:kocurek Izzy
PROBLEMY ZDROWOTNE:alergia na kurz i niektóre pyłki, która objawia się alergicznym katarem



przeszłość
Terence urodził się w Glasgow, które jest daleko od Yellowlair Oats i przez większość życia nawet nie podejrzewał, że pojawi się w tym nadmorskim mieście na dłużej niż letnie wakacje. Przyszedł na świat jako syn pary, która przez wiele lat starała się o dziecko, przy okazji nieźle sytuowanych i dobrze wykształconych. Jego ojciec miał doktorat z fizyki i zajmował się pracą naukową, a matka ukończyła prestiżową londyńską akademię muzyczną i przez lata śpiewała w okolicznych operach, żeby po latach zająć się uczeniem śpiewu i krytyką muzyczną. Wtedy pojawił się Ternece: kiedy jego rodzice byli przed czterdziestką, ojciec był pochłonięty swoim światem fizyki, a matka zrezygnowała z występów i zajęła się inną formą działania w muzyce. Był przez nich wyczekiwany przez wiele lat i kiedy myśleli, że już nie doczekają się potomka, nawet myśleli o adopcji, okazało się, że jego rodzicielka jest w ciąży.
Przez lata się do tego przygotowywali, więc Terence dostał spokojny i bardzo bezpieczny dom, pewną opiekę, świetne wychowanie i... od początku do końca zaplanowane życie. Rodzice mieli dla niego plany muzyczne, ale to zupełnie go nie pociągało i chłopak skończył edukację na szkole muzycznej pierwszego stopnia, próbowali mu też podsuwać inne pomysły na przyszłość, które podobały się im, ale on wszystko negował. Nawet jeśli coś go zainteresowało, nie chciał poddawać się sugestiom rodziców. Chciał mieć coś swojego, własny świat, który odkryje sam. Bez pomocy matki i ojca. To było powodem wielu konfliktów między Terencem, a jego rodzicami. Oboje też bardzo go kontrolowali i byli nadopiekuńczy, w szczególności matka. Nigdy nie mógł liczyć na samodzielność i dlatego zaczął buntować się przeciwko ich kontroli, niewiele im o sobie mówił i zdarzało mu się nawet wymknąć z domu przez okno, żeby tylko nie musiał odpowiadać na dziesiątki pytań odnośnie tego, gdzie się wybiera i z kim spędzi czas. Nie miał zbyt wielu znajomych, bo rodzice nie pozwolili mu na rozległe znajomości, kontrolując wszystkich znajomych. Związki z dziewczynami rozpadały się, zanim zaczęły na dobre, bo jego matce żadna nie pasowała na jego partnerkę. Tak upłynęło pierwsze dwadzieścia lat jego życia. Skończył szkołę, zdał A levels na wysokim poziomie, ale ciągle brakowało mu życiowej niezależności.
Przyszedł dzien, gdy chłopak się zbuntował. Zagroził rodzicom, że jeśli nie pozwolą mu wyprowadzić się daleko od domu i zająć się własnym życiem po swojemu, ucieknie i nigdy więcej go nie zobaczą. Po tygodniach awantur i wielu cudownie odegranych płaczach i lamentach matki rodzice w końcu się zgodzili - ale warunkiem miało być, że Terence przeprowadzi się tam, gdzie oni będą chcieli. Cóż miał zrobić? Zgodził się, nie chcąc tracić z nimi kontaktu i wsparcia, jakie może mu się przydać na starcie dorosłego życia. I tak trafił do Yellowlair Oats, do starego domu swojej zmarłej babci, gdzie ma mieszkać pod jednym dachem z kilka lat starszą siostrą cioteczną, Meredith. Nie jest z tego zadowolony i obawia się dalszej kontroli. Ba! Jest przygotowany na ucieczkę, do której wcześniej się szykował, ale postanowił dać szansę pomysłowi rodziców i pomieszkać z kuzynką. Może nie będzie źle i znajdzie tutaj swoje miejsce...



więzy krwi
RODZICE:Marie i Tim Douglas
RODZEŃSTWO:nie ma
DZIECI:nie ma
DALSZA RODZINA:Meredith Douglas - siostra cioteczna


miłość
STATUS ZWIĄZKU:samotny
PARTNER:nie ma
BYLI PARTNERZY:Katie - jedna dziewczyna, z którą przeżył krótki i mało istotny epizod





psychika
TYP OSOBOWOŚCI:introwertyk
ZABURZENIA:niska samoocena, fobia społeczna
PRIORYTETY:święty spokój
GRUPY:Neptune (80%), Wenus (15%), Uran (5%)


opis charakteru
Ma w sobie dużo ze stereotypowego angielskiego flegmatyka, chociaż nie zdaje sobie sprawy, że dopełnia sobą klasycznego zagranicznego stereotypu.
Pierwsze, co można o nim powiedzieć przy poznaniu, to że jest chłopakiem bardzo spokojnym, łagodnym i posiada wysoki poziom samokontroli. Potrafi na wysokim poziomie kontrolować swoje emocje i zachowania oraz tłumić w sobie to, czego nie powinien pokazywać na zewnątrz. Bardzo ciężko wytrącić go z równowagi, a sprowokowanie go do poważnej kłótni czy bójki graniczy z cudem i mało komu dotychczas się to udało. Chłopak sprawdza się idealnie, gdy trzeba załatwić ważną sprawę w kulturalny i dyplomatyczny, ale przy tym rzeczowy sposób. Niestety to tłumienie w sobie emocji nie zawsze jest dobre, bo im mniej Terence pokazuje na zewnątrz, tym mocniej się w sobie zamyka, dużo w samotności myśli o chwilach, gdy nie wyrzucił z siebie negatywnych emocji i przez to ma skłonności do popadania w dołki, a może nawet i depresję.
Jest zamknięty w sobie, nawet bardzo. Mało mówi nawet bliskim o tym, co czuje, co dzieje się w jego życiu i nie prosi o pomoc, dopóki nie przerośnie go problem, uprzednio stara się zawsze wychodzić z tarapatów samodzielnie. Zależy mu bardzo na pełnej niezależności od innych, bo nienawidzi czuć się ciężarem dla bliskich. Najczęściej potrafi oceniać obiektywnie i jest realistą, ale zwykle gdy chodzi o sprawy niezwiązane z nim. W tych swoich własnych bardzo rzadko umie się przyznać, że nie da sobie rady i potrzebuje pomocy z zewnątrz. Będzie starał się do upadłego uporać ze swoimi problemami, nawet jeśli ma to być istna walka z wiatrakami. Dopiero w krytycznych momentach zbiera się w sobie i umie przyznać, że bez pomocy nie da sobie rady. Można tą cechę określić jako upór czy wysoką ambicję, ale on woli mówić o sobie jako o człowieku skrajnie niezależnym.
Jego próby życia po swojemu wcale nie oznaczają, że jest odseparowanym od ludzi odludkiem! Choć... dobrze, może trochę... ale tylko troszeczkę! Terence to introwertyk. Nie lubi, kiedy wokół niego zbierają się wielkie tłumy i od dzieciństwa stroni od wielkich, hucznych imprez, wydarzeń ściągających setki, a grupę swoich znajomych zawsze ograniczał do garstki tych najbliższych i najważniejszych dla niego, którym mógł ufać. Z zaufaniem innym też ma problem, bo nawet jeśli mu na kimś zależy i jest pewny jego dobrych intencji, często ma opory przed powiedzeniem o swoich tajemnicach, problemach skrytych myślach. Zdarza mu się zataić prawdę, jeśli uzna, że nie musi o czymś opowiedzieć, aby nie denerwować bliskich i nie wciągać ich w swoje sprawy, gdy to niepotrzebne.
W kontaktach z ludźmi jest miły, zrównoważony i najczęściej pogody. Nie uśmiecha się szeroko, ale dla każdego ten uśmiech będzie miał. Jest nieufny wobec ludzi i trzeba dużo czasu, żeby zaskarbić sobie jego zaufanie i chociaż on stara się tej nieufności nie okazywać, zwykle da się wyczuć, że jednak trzyma swoich nowych czy dalekich znajomych na lekki dystans.
Jest ambitny i solidny. Nadaje się do podejmowania żmudnych prac, które wymagają spokoju, cierpliwości oraz skupienia - on te wszystkie cechy posiada. Czasami w swoim działaniu bywa powolny, zanim coś zrobi, umie zastanawiać się dziesięć razy czy taki ruch będzie odpowiedni i dlatego zupełnie nie nadaje się do zawodów czy zajęć, które wymagają szybkich reakcji. Bywa też nieśmiały. Nie ma problemu z nawiązywaniem znajomości czy zagadaniem do kogoś w konkretnej sprawie, ale ma problem z wyznawaniem swoich uczuć, gdy mu na kimś zależy i nie umie odnaleźć się, kiedy musi wystąpić z czymś przed dużą grupą ludzi. Nie dla niego są przemówienia, występy przed wielką publiką czy nawet prowadzenie prezentacji. Przed taki wydarzeniem potrafi nie spać przez dwie noce i stresować się całymi dniami, a stając twarzą w twarz z tłumem może wszystkiego zapomnieć ze stresu i totalnie się pogubić.
Może wydawać się chłodny i odsunięty od świata, ale tak naprawdę ma wielkie serce dla ludzi i zwierząt. Każdemu pomoże, jeśli tylko ma taką możliwość, nie umie przechodzić obojętnie obok ludzkiego nieszczęścia (ale kiedy ktoś nie chce pomocy, nigdy się nie narzuca), potrafi rozmawiać, doradzać i jest doskonałym słuchaczem. Umie poświęcić każdemu dużo czasu, dla wszystkich znajdzie chwilę i nigdy nikogo nie zbywa. Jest współczujący i empatyczny, czasem nawet trochę nadwrażliwy. Bardzo bierze do siebie krytykę, nawet bezpodstawną i głupią. Stara się być lubiany przez wszystkich, przejmuje się opiniami na swój temat i to bywa dla niego zgubne. Umie tygodniami roztrząsać głupoty, gdy ktoś spojrzy na niego krzywo w autobusie. Za bardzo się wszystkim przejmuje.



na pierwszy rzut oka
WZROST:184 cm
POSTURA:szczupły, nawet za bardzo
KOLOR OCZU:niebiesko-zielone
KOLOR WŁOSÓW:brązowe
CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:nie ma


opis wyglądu
Jest przeciętnym chłopakiem, ale miłym dla oka i zadbanym, co może przyciągnąć uwagę płci przeciwnej. Zawsze dba o dobre ułożenie włosów, schludny ubiór i czuć od niego przyjemny zapach męskich perfum. Jest to nieodłączny element jego wizerunku i nie wyobraża obie wyjść z domu w niewyprasowanych ciuchach, nieuczesany czy w jakiś inny sposób zaniedbany. To na pewno wyróżnia go na tle wielu chłopaków w jego wieku, ale tylko w pozytywnym aspekcie.
Poza przyzwyczajeniem do dbania o siebie Terence nie wyróżnia się szczególnie spośród chłopaków w jego wieku. Jest całkiem wysoki - 184 cm wzrostu - i przy tym szczupły, może nawet za bardzo. Nie ma wyrobionych mięśni czy atletycznej sylwetki, nad czym bardzo ubolewa, ale jednocześnie nic z tym nie robi, bo nie przepada za nadmiernym wysiłkiem fizycznym. Kondycję ma niezłą, ale daleko mu do sportowca i pod tym względem na pewno by mogło być dużo, dużo lepiej. Nie ma motywacji, żeby pracować nad sobą i pewnie nigdy tego nie zrobi. Ma jasną cerę, oczy w kolorze średniego brązu, a oczy w barwie ciepłej, żółtawej zieleni, z kilkoma piwnymi akcentami na tęczówkach. Ma pociągłą twarz z wyraźnie zarysowaną, męską, ale zgrabną szczęką. Uszy ma drobne, przylegają do głowy, usta spore i dość pełne. Nie lubi w swojej twarzy nosa, który jest prosty i nie wygląda źle, ale jego zdaniem jest trochę za szeroki. Tak czy inaczej lubi swoją twarz i nic mu w niej szczególnie nie przeszkadza. Ma spokojne spojrzenie. Z wyrazu twarzy i oczu widać, że jest człowiekiem przyjaznym, łagodnym i można mu zaufać.
Ubiera się podążając za trendami, jakie wyznacza moda, ale nie do przesady. Można powiedzieć, że ma swój stylu, który balansuje na granicy luzu i elegancji. Umie się nieźle ubrać.



ciekawostki
x Unika tłumów, stara się nie wychylać spoza innych ludzi, bo nie znosi zwracać na siebie uwagi.
x Jest bardzo nieśmiały, a jego nieśmiałość zakrawa nawet o fobię społeczną.
x Ma smykałkę do gotowania, ale na razie nie rozwijał tego talentu.
x Jest domatorem...
x ...ale gdy już wyjdzie z domu, to najczęściej na samotne spacery z daleka od ludzi.

Odpowiedz
#2 (07.01.2017, 03:28 )

karta zaakceptowana
witamy na forum
James Moore
Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości