witaj w Yellowlair Oats
rejestracja  logowanie
yellowlair oats
north east england




Michael Cranham

#1 (14.02.2017, 16:32 )
25 lat
bezrobotny...
178 cm
... i samotny

Michael Cranham




informacje podstawowe
DATA URODZENIA:27.07.1992
MIEJSCE URODZENIA:Brunswick Village, Anglia
ZAWÓD:Bezrobotny
STAN CYWILNY:Kawaler
ORIENTACJA:Hetero


informacje dodatkowe
WYKSZTAŁCENIE:Średnie
STATUS FINANSOWY:Biedny
JĘZYKI:Angielski
DZIELNICA:City Center
ZWIERZĘTA:Brak
PROBLEMY ZDROWOTNE:Czasem miewa migreny, ale poza tym jest zdrowy



przeszłość
Życie można mu streścić w trzech słowach: urodził się, dorósł i żyje. Nie wydarzyło się w jego życiu nic tak ciekawego, żeby się o tym rozpisywać, a on uważa to za duże życiowe szczęście, gdyż nie może narzekać na żadne krzywdy, traumy czy los rzucający mu kłody pod nogi, pomijając krótki okres, kiedy chłopak pogubił się nieco i popełnił parę błędów, za które płaci do dziś. Ale wie, że nie miał najgorzej, ba, nie miał nawet źle i liczy, że tak pozostanie. Ale tego pewny nigdy być nie może. Kto wie, co przyniesie przyszłość?
Był gorący lipcowy wieczór, kiedy pani Emily Cranham poczuła pierwsze skurcze i niebawem została przez swojego męża przewieziona na oddział porodowy. Kilka godzin później na świecie zawitał Michael, rozdzierając nocną ciszę swoim słabym, choć wiercącym w uszach, dziecięcym zawodzeniem. Był małym chłopcem, jak wiele innych przeciętnych noworodków. Dostał 10 punktów w skali Apgar, co cieszyło jego rodziców. Był maluszkiem ze wszystkimi paluszkami, bez zajęczej wargi, wad czy innych drobiazgów, które mogły przerazić albo zaniepokoić rodziców. Zdrowe dziecko, jakiego życzyłby sobie każdy przyszły rodzic.
Jego dzieciństwo mijało spokojnie i przyjemnie, bez fajerwerków. Mały Michael rozwijał się jak każde inne dziecko. Nie był opóźniony w stosunku do innych dzieci, ale nie wybijał się dalece ponad normę. Każda nowa umiejętność czy zainteresowanie pojawiało się u niego typowo, tak jak średnio u większości rówieśników. Primary school to był dla niego miły czas początków nauki i dziecięcej beztroski.
Problemy zaczęły się w połowie szkoły średniej, kiedy Michael wszedł w okres dojrzewania i zaczął poczynać sobie trochę zbyt śmiało jak na dzieciaka w jego wieku. Znalazł kolegów, którzy zmienili jego priorytety z nauki na zabawę. I tak grzeczny Michael przeobraził się ze spokojnego, łagodnego i pracowitego nastolatka w zbuntowanego gówniarza, który popalał i popijał z kolegami pokątnie, a wieczorami wymykał się na całonocne imprezy z podobnymi sobie rówieśnikami. Opuścił się w nauce, z wielkim trudem został przepchnięty do wyższej klasy i popadł w konflikt z rodzicami. Trwało to przez około dwa lata i niestety chłopak zupełnie zawalił przez to GCSE, co nie pozwoliło mu udać się do dobrej szkoły. Ale po co do szkoły? Michael skończył edukację obowiązkową, więc wcale o tym nie myślał. Chciał iść do pracy i się usamodzielnić. Wtedy wydawało mu się to takie proste!
Złapał fuchę pomocnika w warsztacie samochodowym i szybko poznał trudy zarabiania pieniędzy. Szybko do niego dotarło, że za taką pensję nie tylko nie będzie miał niczego, co zapragnie (jak mu się wcześniej wydawało), ale nawet nie utrzyma się w żadnym innym miejscu niż na stancji. Z rodzicami popadł w głęboki konflikt, więc nie chciał z nimi dalej żyć. Ale wtedy dorósł... Opamiętał się i choć jego relacje z rodziną nigdy nie były już takie luźne jak kiedyś, to udało mu się dojść z nimi do porozumienia i wrócić do szkoły. Nie dostał się do porządnego college'u ze swoimi wynikami egzaminów, ale mimo tego z rokiem poślizgu udało mu się w miarę dobre zdać A-levels. Przez cały okres college'u dorabiał sobie, żeby być jak najmniej zależnym od rodziców i znalazł lepszych znajomych niż ci, którzy ściągnęli go na złą drogę.
Wyprowadził się od rodziców jako 21-latek i przez trzy lata pracował w sieci telefonii komórkowej. Nie było to szczytem marzeń, ale radził sobie finansowo, czasem też dorabiał. Myślał o studiach i powoli zbierał na nie pieniądze. W końcu udało mu się odłożyć tyle, że wyjechał z rodzinnej miejscowości i przeprowadził się do Yellowlair Oats. Tutaj zamierza znaleźć lepszą stałą pracę, podjąć w końcu studia i ułożyć sobie życie. Na razie łapie się tylko dorywczych robót, ale pozytywnie widzi przyszłość.
Co go tutaj czeka? Tego jeszcze nie wie.




więzy krwi
RODZICE:Emily i Jeff Cranham
RODZEŃSTWO:Brak
DZIECI:Brak
DALSZA RODZINA:Dylan Hillage - kuzyn, Elena Moore - kuzynka


miłość
STATUS ZWIĄZKU:Samotny
PARTNER:Brak
BYLI PARTNERZY:Były dwie dziewczyny, ale nie warto o nich wspominać





psychika
TYP OSOBOWOŚCI:Introwertyk
ZABURZENIA:Boi się owadów
PRIORYTETY:Życie na przyzwoitym poziomie
GRUPY:Neptun 80%, Wenus 10%, Merkury 10%


opis charakteru
Michael? Długo by się rozpisywać, lecz jeśli trzeba określić go jednym krótkim określeniem to najlepiej sprawdzi się stwierdzenie, że to dobry człowiek. Tak po prostu. Czasami bywa zdystansowany, czasami niedostępny, ale w głębi duszy zawsze żywi pozytywne uczucia, ma duszę altruisty i można na niego liczyć.
Jest pogodny. Nie epatuje entuzjazmem na kilometr i nie posyła szerokich uśmiechów komu się da, ale czuje się od niego pozytywną energię. Dzięki temu nie bije rekordów popularności wśród znajomych, ale jest ogólnie lubiany. Ma talent do obserwacji i jest dobrym słuchaczem, co czyni z niego dobrego przyjaciela. Nie mówi za wiele, bo nie lubi rzucać wypowiedzi bez sensownej treści. Odzywa się, gdy naprawdę ma coś do powiedzenia. Nie rzuca też słów na wiatr, bo podejmuje się wszystkiego, co obiecał. Nie mówi też za wiele o sobie i rzadko zdradza się ze swoimi głębszymi uczuciami. Pod tym względem blisko mu do introwertyka, bo swoje wzloty przeżywa zwykle w gronie przyjaciół jeśli jest z kim świętować, ale upadki zamyka głęboko w sobie i nie mówi o nich zbyt wiele. Tłamsi w sobie wszystkie złe doświadczenia i niepowodzenia.
Jego dobrą cechą jest to, że w stosunku do bliskich osób jest opiekuńczy, ciepły i troskliwy. Martwi się o rodzinę i przyjaciół, służy pomocą (nie tylko bliskim!) i spełnia wszystkie warunki, żeby go nazwać altruistą idealnym. Kiedy zajmuje się problemami najbliższych to zdarza się, że czasem brakuje mu czasu na swoje własne sprawy. Ma też miłą cechę, że zawsze umie znaleźć dla kogoś chociażby głupie pięć minut. Można zgłosić się do niego z problemem o każdej porze dnia i nocy, a on zawsze znajdzie moment, żeby pogadać i pomóc. Nawet spiesząc gdzieś ulicą nie zignoruje nikogo znajomego, jeśli zostanie zaczepiony i zachęcony do szybkiej rozmowy Woli, żeby uciekł mu ostatni autobus niż żeby ktoś znajomy poczuł się zignorowany. Jest też szczery, ale to szczerość kontrolowana. Jeśli wie, że powiedzenie prawdy nie jest konieczne, a może doprowadzić do konfliktu lub sprawić komuś dużą przykrość to zdarza mu się przemilczeć sprawę albo wybrnąć drobniutkim kłamstewkiem. Lecz mimo to można mu wierzyć, bo w ważnych sprawach nigdy nie kłamie.
Lubi stabilizację i jak każdy czasem ma ochotę coś zmienić i lubi zwiedzić inny kawałek świata albo kupić sobie coś nowego, ale stara się unikać dużych zmian. Trzyma się zaplanowanego harmonogramu dnia, brakuje mu spontaniczności i wszystko lubi sobie najpierw dobrze zaplanować.
Za największy obecnie problem uważa to, że jeszcze nie znalazł swojej życiowej drogi. Wiele zawodów mu się podoba i myśli o podjęciu się ich, ale nie udało mu się wybrać tego jednego, na który się ukierunkuje. A zegar tyka i odmierza kolejne lata! W tym wieku Michael powinien mieć jakiś porządny zawód albo kończyć kształcenie, a on tego jeszcze nawet nie zaczął. Jak widać nie jest przesadnie ambitny. W zasadzie trudno dopatrzeć się u niego jakiejś ambicji. Nie musi podbijać świata, żeby dobrze czuć się z samym sobą, a spełnienie zawodowe i samorealizacja nie jest tym, na czym najbardziej mu w życiu zależy. Ale za to cechuje go pracowitość i tym może się pochwalić. Kiedy bierze się za jakąś pracę czy zajęcie, zawsze poświęca mu wiele uwagi i pracy i to typowo męska cecha, która w przypadku Michaela oznacza też, że brakuje mu podzielnej uwagi. Nie jest jak kobieta, która potrafi robić dziesięć rzeczy na raz i wszystkie wykona przyzwoicie, więc jak skupi się na jednej czynności, nie jest w stanie z równym oddaniem zająć się niczym innym i albo coś naprawia, albo czyta, albo rozmawia, albo ogląda telewizję...
Jego spokój i łagodność oznaczają też dużą cierpliwość, ale Michael ma w sobie trochę stanowczości oraz uporu. Nie wykłóca się, chyba że chodzi o jakąś szczególnie ważną sprawę dla niego i jeśli nie jest pewny swojej racji to nie podejmuje się dyskusji. Jednak jeśli na czymś mu zależy albo wie, że ktoś się myli to umie przerzucać się argumentami do upadłego. Ale to nie zdarza się często, bo zwykle wie, kiedy trzeba odpuścić.
Krótko mówiąc, przyjemny człowiek pełen łagodności, ale nie można powiedzieć, że jest bez charakteru.



na pierwszy rzut oka
WZROST:178 cm
POSTURA:Szczupły, ale niezbyt wysportowany
KOLOR OCZU:Brązowe
KOLOR WŁOSÓW:Brązowe
CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:Brak


opis wyglądu
Z wyglądu nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym. Ma miłą dla oka, ale raczej przeciętną aparycję. Jest średniego wzrostu (tylko 178 cm) i to jest jego największa bolączka, bo wiele by dał za te kilka centymetrów więcej, żeby lepiej się prezentować. Jest szczupły i ma trochę siły, ale nie można go też nazwać niesamowicie wysportowanym, bo to nie ten typ, co chodzi regularnie na siłownię. Nie ma ładnie wyrzeźbionych mięśni i jego klatka piersiowa, brzuch i ramiona wyglądają zwyczajnie. Może gdyby zrzucił parę kilogramów, to jego mięśnie ładniej by się rysowały, ale jemu na tym nie zależy. Ma prawidłową wagę, więc nie jest dla niego konieczne zmuszać się do wysiłku fizycznego. Wychodzi z założenia, że ciało i tak chowa pod ubraniem, a jeśli komuś zacznie na nim zależeć to będzie podobał się taki, jaki jest.
Ma brązowe włosy. Są one gęste i trochę się kręcą, więc Michael ścina je na krótko, żeby nie drażniły go wywijaniem się w irytujące baranki. Twierdzi, że takowe wyglądają dziecinnie i niepoważnie. Jego oczy są brązowe i mają ciepły, spokojny charakter. Nos ma prosty, dość krótki, usta średnie, twarz pociągnął i z zarysowaną wyraźnie szczęką, ale nie tak mocno, żeby wyglądała jak nieestetyczna koparka. Uszy ma zgrabne i przyległe do głowy. Jedna wielka zwyczajność.
Ubiera się normalnie. Nie przywiązuje dużej wagi do modnego ubioru. Dba, żeby to się jakoś zgrywało kolorami albo stylem, ale najchętniej nosi to, w czym mu po prostu jest wygodnie.



ciekawostki
x Ma zabawną fobię wszystkiego, co fruwa i ma żądła. Nie zostanie nigdzie, gdzie latają pszczoły, osy, bąki albo inne tego typu paskudztwa.
x Wstydzi się do tego przyznać, bo uważa to za strasznie niemęskie, ale lubi komedie romantyczne.
x Jest miłośnikiem włoskiej kuchni.

Odpowiedz
#2 (07.03.2017, 21:11 )

karta zaakceptowana
witamy na forum
James Moore
Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości