witaj w Yellowlair Oats
rejestracja  logowanie
yellowlair oats
north east england




Restauracja

#11 (15.04.2017, 19:53 )
26 lat
pajac z gitarą
180 cm
w gorącym związku z Renią Grabowską

Zostawienie tematu Eleny było najlepszym, co mogli teraz zrobić. Ian nie cierpiał po rozstaniu, bo nie kochał tej dziewczyny, a długi czas spędzony z nią tylko go utwierdził w przekonaniu, że nie są dla siebie stworzeni i nie ma czego żałować, jak to się kiedyś rozpadnie. Był na to przygotowany psychicznie i szczerze mówiąc było mu to obojętne. Ale to były wciąż wspomnienia nerwowe z powodu tych pieniędzy, w dodatku Ian był wkurzony na samego siebie, że wpakował się w coś, co od początku nie miało żadnej przyszłości i on był tego świadomy - a mimo to wszedł w to, bo wiedział, że Elena to porządna dziewczyna, która będzie dobrze sprawdzać się w roli partnerki, bez uczucia. Jedynie z zauroczeniem. Sam w to brnął jak idiota, mimo że wiedział, że nic z tego nie będzie - i teraz żałował! Był na siebie zły o własną głupotę. Dlatego nawet mimo braku smutku po rozstaniu rozwód z Eleną nie był dobrym tematem na pogaduszki z Sinead. No i Ian wiedział też, że ludzie bardzo różnie odbierają tego typu tematy, zwykle ponura atmosfera wkrada się sama, jakby człowiek był tak zaprogramowany, że rozwód musi od razu być związany z negatywnymi uczuciami i nie wolno się przy tym dobrze bawić. Bez sensu o tym rozmawiać!
Przejście na temat Jamesa było dobrym pomysłem. Oni kiedyś się z Sinead przyjaźnili, więc Ian uznał, że dobrze będzie o nim pogadać i opowiedzieć jej, co się w jego życiu w ciągu ostatnich lat wydarzyło, bo było tego naprawdę dużo - sporo złego, sporo dobrego, ale warte opowiedzenia starej przyjaciółce nietoperza. Z uśmiechem słuchał o spostrzeżeniach Irlandki i nawet chciał jej przerwać wpół zdania ze śmiechem i powiedzieć, że tak, kto by pomyślał, że z Jamesa zrobi się taki tatuś i mężulek! Ale wtedy dziewczyna powiedziała o jakiejś szatynce w jego domu i zasugerowała, że ta właśnie szatynka jest blisko z Jamesem... a to się nie zgadzało. Nawet bardzo. O ile go pamięć nie myliła to Lauren miała blond włosy, chyba ze ostatnio coś się zmieniło. Poza tym podobno wyjechała na długi czas, co też niedawno obiło mu się o uszy. Niby mieszkała u niego podobno Elena, ale z nią przecież by sobie nie rzucali czułych spojrzeń, które wyłapała Sinead, nie? Poza tym mówiła coś o dziewczynie, którą wcześniej z nim widziała...
Ian zachichotał w pierwszej reakcji. Wyglądało na to, że James wcale się nie zmienił i nie był teraz taki porządny, jak im się wydawało! Lauren wyjechała, a on przygruchał sobie jakąś pannę? O tym pomyślał Ian.
- Jaka szatynka? - zapytał z zaciekawieniem, a w jego głosie zatańczyła jakaś nutka rozbawienia. Nie ukrywał, że jest tym bardzo zaintrygowany. James i inna pod nieobecność Lauren, jakie to było w jego stylu! Ten człowiek nigdy się nie zmieni.
Ian Blackmore
"Stawiam swiat na glowie do góry nogami 
Na odwrót i wspak bawie sie slowami 
Na bialym czarnym kreśle jakies plamy 
Jutro bede duży, dzisiaj jestem mały..."
Pan Milusiak.
Odpowiedz
#12 (15.04.2017, 20:23 )
25 lat
oddała życie muzyce...
165 cm
...i serce też

Z kolei dla Sinead reakcja Iana była niezrozumiała. Powiedziała coś nie tak? No kurde... Przecież wspomniała mu tylko o tym, co widziała w domu Jamesa... Nie przyszło jej do głowy, że ta miła dziewczyna o ciemnych włosach może być jego kochanką, a żona tymczasem pracuje na innym kontynencie. Nie brała nawet takiej możliwości pod uwagę. Widziała Jamesa z Eleną prawie dwa lata temu, jak całowali się i obściskiwali przed studiem nagraniowym, innym razem jak sobie beztrosko spacerowali jak typowi zakochani, jeszcze innym razem za to pod hotelem jak wymieniali się czułościami. Kto by tak długo ciągnął romans, jeśli zależało mu na kochance? Prze tak długi czas już dawno by się zeszli bardziej oficjalnie, bo Sinead wiedziała, co widziała. Byli zakochani, po prostu. A skoro dzisiaj zobaczyła tą samą dziewczynę u Jamesa w domu to tym bardziej była zdania, że to musi być poważny związek. Zresztą żadna kochanka się tak nie zachowuje, żeby paradować przed wszystkimi gośćmi w domu ukochanego pod nieobecność jego prawdziwej partnerki. Elena nie chowała się, nie wyglądała na zakłopotaną, nic! Było odwrotnie, bo sama wyszła, żeby się przywitać i zapoznać. Zupełnie jak żona czy tam dziewczyna Jamesa. I ta wzmianka o dziecku też dawała do zrozumienia, że są razem. Sinead wzięła to za pewnik równy temu, że jest kobietą.
A jednak wyglądało na to, że coś jest nie tak... Ściągnęła brwi i popatrzyła na Iana zaskoczona, z lekką podejrzliwością. O co mu chodziło? Musi się jak najszybciej dowiedzieć! Po Jamesie w sprawach sercowych (to znaczy łóżkowych...) można się spodziewać wszystkiego, więc jego zaciekawienie wzbudziło jej zainteresowanie. Cholera, jak to głupio jest nic nie wiedzieć!
- No... jak to. Jego żona albo dziewczyna chyba, nie? Wyszła do mnie, przedstawiła mi się, wyglądali na totalnie zakochanych. Elena ma na imię, tak mi się przedstawiła. Średni wzrost, szczupła, ciemne włosy, oczu, karnacja też ciemniejsza... - odpowiedziała tonem, jakby właśnie próbowała wyjaśnić Ianowi coś tak beznadziejnie oczywistego, że aż ciężko ubrać to w słowa. No, dla niej właściwie tak było. I miała o tyle trudniej, że dopiero co weszła w środowisko chłopaków po latach rozłąki i nie wiedziała o ich obecnym życiu prywatnym prawie nic, więc naszło ją niemiłe wrażenie, że powiedziała coś nie tak. Absurdalne, bo była przekonana o racji swoich słów, ale straciła trochę z pewności siebie. - Dziwna ta twoja reakcja. Oni nie są razem? Dałabym sobie rękę uciąć, że są od dawna. Ja ich widziałam nie tylko dzisiaj, ale też dawno, dawno temu w Londynie. W wakacje jakoś w 2015, jak James pracował w studiu, w którym dorabiam. Nawet się wtedy spotkaliśmy. Na własne oczy widziałam jak ona rzuca mu się na szyję, namiętnie się całują. I jeszcze z dwa razy ich widziałam jak spacerowali za rączkę i się miziali. Byłam pewna, że skoro widziałam ich razem tak dawno temu, to są w stałym związku.
Wyjaśniła swój punkt widzenia i teraz zostało jej czekać na wyjaśnienia ze strony Iana. Nie mogła się nawet spodziewać, kim Elena jest dla gitarzysty... a właściwie kim była. Jak się dowie, będzie jej głupio, że tak wypaliła. Ale skąd mogła wiedzieć, prawda?
Sinead Connelly


Odpowiedz
#13 (15.04.2017, 20:46 )
26 lat
pajac z gitarą
180 cm
w gorącym związku z Renią Grabowską

Słuchał jej wyjaśnień z rozbawieniem i nawet zaśmiał się, gdy padły słowa "Elena ma na imię". Rozbawiło go to, bo pomyślał, że Sinead się pomyliła i wzięła przyjaciółkę Jamesa za jego żonę, ale po chwili zaczęła opowiadać mu więcej o swoich spotkaniach z Jamesem, gdy był z Eleną... i wtedy mina momentalnie mu zrzedła. Uśmiech zastąpił wyraz szoku i niedowierzania, aż Blackmore rozchylił usta i nawet tego nie zauważył. Patrzył tak na szatynkę, kiedy mówiła dalej i nie mógł się otrząsnąć!
Elena i James... James i Elena... To wydawało się nieprawdopodobne, ale Sinead mówiła z ogromnym przekonaniem i do tego wyraźnie nie miała pojęcia o niczym, co związane z ich obecnym życiem, więc nie miała powodu, żeby kłamać czy stroić sobie niewybredne żarty. Mówiła, co widziała i tyle. Mógł wierzyć w jej słowa. Ale... jak to... ona i on... 2015... JAK? Przecież ona wtedy była z Charlesem, a potem... potem się z nim związała! Kurwa mać, jak to możliwe! Ian musiał się upewnić. Sięgnął do kieszeni po telefon, odblokował go pospiesznie i wszedł w galerię. Zaczął przeglądać zdjęcia. Większość fotografii Eleny usunął, ale miał kilka wspólnych zdjęć z jakichś imprez czy innych wesołych zdarzeń. Pierwsze wpadło mu w ręce zdjęcie, na którym Elena była... a jakże, z Jamesem! To była jakaś impreza, Ian nie pamiętał dokładnie kiedy, ale u niego w domu, jak poznał po meblach. James siedział na kanapie, po jego lewej Lauren, która roześmiana wychylała się gdzieś w bok, chyba zauważyła jakiegoś psa albo kota, a po prawej nie kto inny jak Elena. Rozmawiali o czymś, śmiejąc się radośnie i patrząc na siebie w taki sposób...
To zdjęcie i słowa Sinead otworzyły mu oczy.
Oczy otworzyły mu się na coś, czego nie widział, mimo że miał to pod nosem przez lata i teraz wydało mu się oczywiste tak, że tylko ślepy i głuchy kretyn mógł tego nie zauważyć. Zrozumiał. Elena i James... oni... Przez głowę przeleciało mu mnóstwo obrazów z przeszłości, które powinny dać mu do myślenia, teraz były oczywiste i jednoznaczne. Sposób, w jaki czasem na siebie patrzyli, Elena nadająca w domu na temat Jamesa jak nakręcona, zainteresowana każdym jego występem, audycją i wywiadem jak zagorzała fanka,James, który był zawsze jako pierwszy, gdy Elena czegoś potrzebowała... a jego reakcja, gdy przyszedł po rzeczy Eleny i Ian powiedział na jej temat parę ostrych słów? Mało brakowało, a ten malowany laluś by go rozsmarował na ścianie. A dzika reakcja Eleny, jak James zemdlał na widok tego konia? Jej panika, kiedy stracił głos? Jej odejście pod byle pretekstem przeklinania Elyon? I dziesiątki, setki innych sytuacji, gdy spojrzeli na siebie w dziwny, bardzo nieprzyjacielski sposób, wykonali jakiś gest. Ian tyle razy zastanawiał się, dlaczego James bywał dla niego opryskliwy bez powodu! Teraz kojarzył to z momentami, gdy byli gdzieś razem i Ian całował albo obejmował Elenę... I ile czasu musiało to trwać! W 2015! Może zaczęło się w szpitalu, jak leżeli razem na sali? Zdradzali Michelle i Charlesa. Jego i Lauren pewnie też. W ogóle dlaczego Elena się z nim związała, a nie z Jamesem? A James z Lauren?
W jego głowie pojawiły się setki pytań, które natychmiast musiał im zadać.
- To była ona, tak?! - rzucił nerwowo i prawie podstawił Sinead telefon pod nos. Ale nie czekał długo na odpowiedź, nie musiał dostawać potwierdzenia. Nie po tym, co sobie teraz przypomniał. Zerwał się ne równe nogi, schował komórkę do kieszeni. - Muszę iść!
I wybiegł z hotelu. Musiał natychmiast dowiedzieć się prawdy. NATYCHMIAST! Był za długo oszukiwany. Wychodziło na to, że cały czas żył w kłamstwie. Od lat!

zt
Ian Blackmore
"Stawiam swiat na glowie do góry nogami 
Na odwrót i wspak bawie sie slowami 
Na bialym czarnym kreśle jakies plamy 
Jutro bede duży, dzisiaj jestem mały..."
Pan Milusiak.
Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości