welcome to
Yellowlair Oats



#1 (28.09.2018, 01:36 )


#11 (15.04.2022, 21:42 )
I've been holding onto pieces swimming in the deep end 'cause I'm needing a little bit of love

@Autumn Fletcher

Może starsze pokolenie tak miało, a może ogólnie z wiekiem nabywa się pewnych przyzwyczajeń, które kiedyś przeszkadzały? Może po przekroczeniu pewnego wieku coś się w głowie przestawiało i człowiek zaczynał patrzeć na świat zupełnie inaczej? A może następowało to stopniowo zgodnie z tym jak się człowiek fizycznie zmieniał? Sam Aki nie potrafił na to odpowiedzieć, ale miał nadzieję, że jak będzie kiedyś sędziwym dziadkiem to dla swoich wnucząt nie będzie taki jak czasami potrafią być jego babcie. Dla swoich dzieci... jak to brzmiało abstrakcyjnie i strasznie nierealnie. Dla swoich fanek był wiecznym chłopcem, prawiczkiem i uroczą istotą, która nie ma prawa chodzić na randki. Z tego też powodu wiele związków było ukrywanych, a co się działo jak nagle wychodziło, że idol legalizuje związek ze względu na oczekiwane dziecko? Skandal! Jak do czegoś takiego mogło dojść! Przeprosiny i liczenie na to, że jednak fani wybaczą, a wytwórnia nie straci na tym za wiele. Nie widział siebie w stałym związku, a tym bardziej ze swoim dzieckiem w ramionach. Fanki by mu tego nie wybaczyły... tak przynajmniej to teraz widział. Nie próbował więc nawet stworzyć coś na stałe. Miewał kochanki, a tylko na krótką chwilę, ale to też tak by nikt niepożądany się o tym nie dowiedział. 
-Czasami ze wszystkim trzeba kombinować, by jakoś móc normalnie funkcjonować. Nie tylko ze względu na starsze osoby. Świat czasami wymaga od nas niemożliwego... - ostatnie zdanie wypowiedział ze smutkiem, a uśmiech z jego ust znikł na chwilę. Rozmyślenia o swojej karierze i fankach sprawiły, że z rozmyślań o starszym pokoleniu przeszedł na dużo szersze i poważniejsze. Jednak nie chciał opowiadać o tym dziewczynie. To by było chamskie, do tego co ją interesowały problemy randomowego nieznajomego z innego kontynentu. Miało być miło i tak też będzie! Nie chciał męczyć sobą nikogo, szczególnie tak piękną, do tego przemiłą osobę, którą dopiero co poznał. 
-Lubię kawę i skróty i zaczynam lubić ciebie, a jak dobrze znam się na matematyce to daje nam prawie randkę, a zatem możesz uznać, że tak do końca nie okłamałaś starszej pani! Czy ta wersja sprawi, że poczujesz się lepiej? - roześmiał się wesoło mając nadzieję, że choć odrobinę rozbawi dziewczynę, a co za tym idzie poprawi też jej humor. Nie chciał by się zadręczała tą całą sytuacją. Nie powinno się kłamać, ale czasami sytuacja wymagała, by nie mówić całej prawdy. To było też dla dobra starszej pani. Będzie spokojniej się modlić w kościele, a potem może nawet spokojniej spać! Czyż wszyscy w tym zestawieniu nie wychodzą na wygranych? Więc nie ma co się zadręczać wszystkim. Czasami trzeba wybrać to mniejsze zło... choć przecież kawa w miłym towarzystwie nie była taką straszną opcją! Wszystko może mieć swoje plusy, trzeba tylko umieć je znaleźć.
-Tata mówi, że cisza jest najpiękniejszą muzyką, a my mówimy za dużo. Jak dzwonimy do siebie z moją siostrą, to potrafimy przegadać parę godzin. Masz kogoś takiego? Ja lubię w równym stopniu słuchać i mówić. Lubię poznawać nowe osoby, słuchać ich historii! Jednak jak mawiała prababcia nie ważne jest ja, ważna jest druga osoba. Zatem jeśli poczujesz się przytłoczona powiedz mi to. Nie obrażę się. Zawsze to druga osoba powinna się czuć komfortowo. - chciała by coś opowiedział, to właśnie to zrobił, ale miał przy tym wielką nadzieję, że nie przesadził. Nie przekroczył magicznej bariery, po której dziewczyna mogłaby się poczuć źle w jego towarzystwie. Dopiero zaczynał ją poznawać, musiał wyczuć granice, których absolutnie nie powinien przekraczać. Nauczyć się jak może być dobrym kompanem... choć nie wszystko dało się na pierwszym spotkaniu. Czy będzie następne? Nie był tego pewien, ale to nie znaczyło, że nie chciał się starać już na tym. Nawet jeśli to spotkanie będzie ostatnim,. to i tak miło będzie jak dziewczynie zostaną dobre wspomnienia.
#12 (28.04.2022, 18:08 )

@Akira Hironomiya

Autumn podejrzewała, że to może być związane z wiekiem, dojrzewaniem i jakimiś zmianami, które w sposób naturalny dzieją się w ludzkiej głowie z upływem lat. Dojrzewa się i wchodzi w następne etapy życia, które cechują się innym środowiskiem i stylem życia, więc trzeba się do nich dostosować. W szkole ma się inny tryb życia i obowiązki niż na studiach, na studiach inny niż w pracy, a w pracy inny niż podczas pracy, kiedy ma się rodzinę i dzieci... ciągle się coś zmienia, a ludzka głowa musi się do tego dostosować. Autumn miała wrażenie, że ona już teraz prezentuje niektóre postawy albo zachowanie, z którego śmiała się jeszcze kilka lat temu. Na przykład oszczędzanie na jedzeniu i robienie sobie kanapek do szkoły, zamiast rozbijać się po restauracyjkach i kawiarniach. Miała je w pracy pod ręką, ale gdyby codziennie się w nich stołowała, to prawdopodobnie nic by nie zarobiła. A może jeszcze musiałaby dołożyć do swojego zawodowego interesu! Kiedyś śmiała się, że pracując w takim miejscu będzie mieć ulubioną kawiarnię, w której codziennie zamówi swoje ulubione ciastko i ukochaną kawę. Życie to szybciutko zweryfikowało! Pewnie tak będzie z mnóstwem innych rzeczy, które dziewczyna obecnie uważała za śmieszne, dziwne albo typowe dla "staruszków". Przyjdzie dzień, w którym się obudzi i stwierdzi, że nie zauważyła kiedy, ale sama zaczęła to robić. Oby to przyszło jak najpóźniej!
- To zabrzmiało poważnie! Jakbyś miał na głowie obowiązki niemożliwe do zrealizowania - stwierdziła. Nic nie wiedziała o karierze artystycznej Akira, więc mogła co najwyżej zgadywać z czym on może się dokładnie borykać, ale taka prawda na jego temat na pewno by nie przyszła mu do głowy! To przedziwne, że przypadkiem poznała na ulicy osobę, za którą na innym kontynencie nastolatki się rozrywały. Wyobrażenia Autumn o sławnych i bogatych mocno odbiegały od tego, co prezentował sobą młody mężczyzna. Mówi się, że gwiazdy są zadufane w sobie i gardzą zwykłymi śmiertelnikami. On był innym przypadkiem!
- Czyli mówisz, że mogę to traktować prawie jak randkę? - Uśmiechnęła się. Była bardzo kiepska we flirtowaniu i w ogóle w rozmawianiu z facetami, więc użyła żartobliwego tonu, a nie flirciarskiego... dla własnego dobra, żeby się nie ośmieszyć! W chwilach jak ta bardzo żałowała, że nie ma śmiałości swojej młodszej siostry, która radziła sobie znacznie lepiej w kontaktach z mężczyznami. Może by go sobą zainteresowała, a tak... nie miała nic ciekawego do powiedzenia, więc nie miała czym przyciągnąć jego uwagi. - Lepiej mi, dużo mi lepiej! Chodźmy! - Skręciła w alejkę, która była wygodnym skrótem i lada moment powinni znaleźć się w kawiarni, o której była mowa. Miała nadzieję, że spodoba się mężczyźnie, zresztą czuła lekkie poddenerwowanie, jak zawsze w takiej sytuacji. Zawsze miała obawy, że wybrała złe miejsce i się rozczarują, tym bardziej że nie znała owej kawiarni z własnego doświadczenia. Słyszała o niej dobre opinie, ale opinia opinii nierówna, prawda?
Miała wrażenie, że trafiła na niezwykle ciekawego człowieka, chociaż nie zdawała sobie nawet sprawy z tego, że jest jeszcze bardziej nietuzinkowy niż na ten moment mogło jej się wydawać. Mówił w interesujący sposób, a jego pochodzenie samo w sobie było fascynujące. Słuchała go z zainteresowaniem, więc nie musiał się obawiać, że ją zanudzi swoimi słowami, ale bardzo jej było miło, że wziął pod uwagę prawdopodobieństwo, że tka się może stać i chciał, żeby podczas ich rozmowy czuła się komfortowo.
- Jeżeli będę zmęczona tym, co mówisz, to obiecuję, że cię o tym poinformuję, ale coś czuję, że nam to nie grozi. Robisz wrażenie bardzo interesującego człowieka, wiesz o tym? - powiedziała. Postawiła na szczerość. To nie zawsze jest dobry pomysł, ale czuła, że takie szczere stwierdzenie będzie dużo lepsze niż jakiś wydumany komplement. Może nie była wielkim mówcą, ale grunt, że jej opinie wychodziły prosto z serca. Bez kombinowania.
#13 (07.05.2022, 21:59 )
I've been holding onto pieces swimming in the deep end 'cause I'm needing a little bit of love

@Autumn Fletcher

Obowiązki niemożliwe do wykonania? Nie. Nie miał takowych, ale miał ich czasami aż tyle, że brakowało doby by wszystkie je zrealizować zgodnie z planem. Co jednak nie sprawiało, że nie próbował tak rozplanować swój dzień/tydzień/miesiąc, oczywiście dzięki też pomocy menedżera, by o niczym nie zapominać. Kiedyś zdarzało mu się to ze snem. Sypiał za mało przy jednoczesnych dodatkowych próbach, czy to układu czy tekstu nowej piosenki. Obecnie umiał powiedzieć sobie dość w pewnym momencie, sen czy jedzenie były równie ważne jak jego zdrowie psychiczne. Na jego szczęście po zmianie menedżera czuł mniejszą presję na swoją osobę, a co za tym idzie mógł w tym momencie, czy też ogólnie podczas tego pobytu, nie myśleć tylko o swej pracy. Skupiał się głównie na odpoczynku, nie tylko tym czysto fizycznym, ale również psychicznym. Potrzebował tego oderwania od swego świata, sceny, fanów, wytwórni. Potrzebował poczuć się znów, chociaż na chwilę, zwykłym chłopakiem, na którego nowo poznana dziewczyna patrzy normalnie. nie widzi w nim swego idola, czy też idola nastolatek, nie patrzy na niego przez pryzmat tego co czytała o muzykach. Nie uważał się za nie wiadomo jaką gwiazdę, nie czuł się lepszy od nikogo,. Jego zdaniem daleko mu było jeszcze do jego idoli, ale to jak on widzi samego siebie nie musiało pokrywać się z tym jak Autumn by go mogła zobaczyć jakby się dowiedziała czym się zajmuje. Nie powinien jej okłamywać, ale z drugiej strony póki nie wiedziała... to czyż ta rozmowa nie będzie właśnie taka cudownie normalna i zwyczajna?
-Aż tak źle na szczęście nie ma. Mam ich czasami za wiele, ale dobry kalendarz i pomoc w planowaniu i wszystko da się ogarnąć! Plus rzeczy niemożliwe wykonuję na wczoraj! Zawsze do usług dla pięknej pani o cudownych niebieskich oczach. - uśmiechnął się szeroko mając nadzieję, że ten dość prosty i być może mało oryginalny komplement przypadnie do gustu Autumn. Nie zamierzał jakoś bardzo ukrywać, że kobieta mu się podoba fizycznie. Czemu zresztą by miał to robić? Nawet jeśli nic z tego nie będzie nie będzie udawać, że jest zupełnie nieczuły na piękno Autumn. Co prawda gdyby byli sami byłby jeszcze bardziej śmiały, a teraz jedyne co go blokowało to obecność innych ludzi, ale i tak pewna doza pewności siebie pozostała. Nie był to wymuszony komplement. Nie czuł obowiązku niczego takowego mówić. Miał na to ochotę i nic więcej się za tym nie kryło.
-Mówię, że to może być prawdziwa randka jeśli tylko powiesz mi teraz tak. - w sumie czemu by nie? Piękna kobieta, do tego przemiła, przy której czuł się swobodnie? Nic nie stało na przeszkodzie, by iść z nią na randkę, o ile owa pani wyrazi zgodę by właśnie tak nazwać ich spotkanie. Kiedy ostatnio był na randce? Nie pamiętał już. Bo seks bez zobowiązań raczej nie dałoby się tak nazwać. Teraz jednak nie chciał tylko i wyłącznie zaciągnąć do łóżka Autumn. Chciał ją poznać. Chciał spędzić z nią miło czas. A jeśli oprócz tego dostanie jakiś dodatkowy bonus? Cudownie! Jeśli nie dostanie, to też będzie bardzo miłe wspomnienie z jej osobą. Nie wiązał z tą randką żadnych konkretnych oczekiwań, oprócz tego, że nie zakończy się za szybko i będzie mógł jak najdłużej cieszyć się obecnością nowo poznanej kobiety.
Pozwalał się dziewczynie prowadzić tam gdzie chciała uznając, że jakie miejsce nie wybrała na ich randkę będzie idealnym. O wiele ważniejsze od tego czy kawa, którą wypije będzie najlepsza w jego życiu, czy ciacho, którego spróbuje zwali go z nóg. O wiele ważniejsze od menu czy otoczenia była teraz osoba, z którą miał spędzić swój czas. Wszystko inne miało być tylko dodatkiem.
-Teraz już wiem. Dziękuję. Ty za to brzmisz na nietuzinkową do tego intrygującą osobę, która czasami za bardzo się przejmuje co inni pomyślą, co całkowicie rozumiem... Spróbujemy to naprawić odrobinkę, jeśli oczywiście mi pozwolisz na to. - jak sam chciał jej pomóc w tym skoro w pewnym sensie miał też z tym problem, choć może na innej płaszczyźnie? Czasami komuś było łatwiej pomóc niż samemu siebie. Łatwiej było spojrzeć na czyjś problem, z dystansem i pewną dozą zdrowszego podejścia, niż jak się patrzy na samego siebie.
#14 (18.05.2022, 12:55 )

@Akira Hironomiya

Autumn patrzyła na mężczyznę i nie mogła odgadnąć, czym może zajmować się w życiu. Nic na jego twarzy ani w ubiorze nie zdradzało, że może być gwiazdą muzyki pop na innym kontynencie. Wyglądał... w zasadzie zwyczajnie. Był przystojny, tego nie można mu odmówić, ale ubiór albo uczesanie nie były u niego tak bardzo charakterystyczne, że mogły przywieść od razu na myśl jakiś zawód. Nie miał nawet jakiejś teczki przy sobie albo torby na laptopa, które mogą wskazywać pracę w biurze albo studia. Nic, dosłownie nic go nie zdradzało! Wydawało się, że jest po prostu takim zwyczajnym młodym mężczyzną, który wyróżniał się tylko azjatycką urodą, ale nawet to w brytyjskim świecie nie było czymś niezwykłym. Bardzo dobrze wtopił się w tłum zwyczajnych ludzi, więc mógł czuć się bezpieczny podczas rozmowy z Autumn. Jedynym zagrożeniem, które go mogło zdemaskować by było spotkanie się z jakąś fanką, ale raczej to mało prawdopodobne... przynajmniej tak jej się wydawało. Nikt nie spodziewa się zobaczyć w tłumie ludzi swojego idola, który normalnie mieszka i działa na innym kontynencie, nawet nierozgarnięte nastolatki.
Także mężczyzna wydawał jej się zaprzeczeniem typowego gwiazdora. Nie stroił się w fancy ciuchy i nie obstawiali go ochroniarze, zachowywał się też tak normalnie i zwyczajnie, a przy tym uprzejmie, że nie zgadzał się z wyobrażeniem blondynki na temat sławnych ludzi. Oj, gdyby Autumn wiedziała, że rozmawia z tak niecodziennym człowiekiem...
- No proszę... - uśmiechnęła się. - Kto by pomyślał, że moje przypadkowe wyłowienie faceta z tłumu okaże się tak udane! Nie dość, że szarmancki i przystojny, to jeszcze specjalista od rzeczy niemożliwych! Staruszka z sąsiedztwa okazała się impulsem do nawiązania wspaniałej znajomości!
Wcale nie mówiła tego w sposób wymuszony. Czasami czuła przymus skomplementowania kogoś, jeżeli ktoś ją obdarzył komplementem, ale nauczyła się to ignorować i prawie wyzbyła się tego uczucia. Miała taką pracę, że musiała nabyć odporność na końskie zaloty facetów. Czasami to były bardzo przyjemne próby podrywu, ale w pracy Autumn nie mogła sobie pozwolić na romansowanie z klientami, więc musiała odrzucać ich zainteresowanie. Nauczyła się te odporności i zawsze miała w głowie kilka przygotowanych ripost na wypadek, gdyby ktoś spróbował do niej zagadać. Kiedy mówiła komuś komplement albo odpowiadała na komplementy mężczyzny, to znaczy, że naprawdę chciała to zrobić. Dodała nie tracąc uśmiechu. - To w takim razie pozwolę sobie pójść na żywioł i tak, uznajmy to za randkę!
Zwykle sobie na spontaniczność nie pozwalała. Była młodą dziewczyną, ale przez wszystkie obowiązki, które męczyły ją w życiu do wielu lat (od wieku zdecydowanie zbyt wczesnego w porównaniu z rówieśnikami), była mało elastyczna w podejmowaniu decyzji i zazwyczaj odmawiała, jeśli ktoś chciał, żeby poszła na żywioł. Na przykład rzadko dała się wyciągnąć na miasto koleżance z pracy, kiedy kończyły o tej samej porze. Lubiła się przedtem umówić na takie spotkanie, jakby przyzwyczaić się do myśli, że to wyjście z domu będzie. Dzisiaj nie chciała tak kombinować. Akurat tego dnia nie miała dużo do roboty, ale nie to było najistotniejsze. Najważniejszym czynnikiem jej zgody było to, że dziewczyna była świadoma, że jeżeli dzisiaj nie pójdą na tą kawę albo pójdą i Autumn nie okaże mężczyźnie zainteresowania, to mogą się nigdy więcej nie spotkać, bo kontakt się urwie. Trafili na siebie przypadkiem w wielkim tłumie, a Akira bardzo przyciągnął jej uwagę, więc musiała skorzystać z okazji, żeby lepiej go poznać. Głupotą by było tego nie zrobić. To było tak zaskakujące spotkanie, że dziewczyna była daleka od nastawiania się na randkę, która ewoluuje w coś więcej, ale chciała po prostu miło spędzić czas i spróbować wyjścia do ludzi, do płci przeciwnej, którego było w jej życiu bardzo mało. Pewnie jej miła sąsiadka, która teraz siedziała w kościele by powiedziała, że Autumn dobrze robi, bo trzeba łapać każdą okazję! Ona tak nie uważała, nie chciała z nikim wiązać się z pierwszą lepszą osobą. Ale Akira robił wrażenie kogoś więcej niż pierwszego-lepszego.
- Po czym tak wnioskujesz? - zapytała łagodnie, ale z zaciekawieniem. Nie uważała siebie za intrygującą osobę, ale za taką, która za bardzo przejmuje się opinią innych owszem. Ale to było naprawdę widać tak bardzo?
#15 (27.05.2022, 20:10 )
I've been holding onto pieces swimming in the deep end 'cause I'm needing a little bit of love

@Autumn Fletcher

Słysząc komplementy dziewczyny zaczął się głośno śmiać. Uznając, że ta kurtuazja to przejaw jedynie kultury osobistej dziewczyny i nic więcej. Miło z jej strony, że zechciała w ten właśnie sposób go opisać, choć z drugiej strony rozbawiło go to. Będzie musiał opowiedzieć siostrze jak został opisany przez dziewczynę z Anglii. Choć pewnie mu nie uwierzy uznając, że brat się przechwala! No ale nic to! I tak jej zrelacjonuje to spotkanie. Prawie wszystko sobie opowiadali, pomijając oczywiście takie bardziej intymne rzeczy ze swego życia, o których nawet by nie chciał opowiedzieć najbliższemu przyjacielowi. No ale to nie należało do tej kategorii. Strasznie miła atmosfera wprowadzona przez przemiłą osobę, którą poznał w sumie przez czysty przypadek i dość niekonwencjonalną potrzebę chwili! Ale może właśnie tak rozpoczynają się najciekawsze znajomości? Nie miał nic przeciw temu.
-Z ostatnim się zgodzę całkowicie! Pani babcia pchnęła nas do rozpoczęcia wyjątkowej znajomości! Co do reszty ... sprawiasz, że się za chwilę zarumienię, a to ostatnie czego oboje chcemy! - uśmiechnął się szeroko mając nadzieję, że odrobinę rozbawi dziewczynę swoimi słowami. Był skromny, nie uważał siebie za nie wiadomo jak przystojnego mężczyznę. Miał znajomych, nawet z samej branży, którzy mieli o wiele większe branie wśród kobiet niż on. Nie był zazdrosny. Nie odczuwał też potrzeby zmiany czegoś w sobie. Nie szedł też w drugą stronę ze swoją samooceną. Nie był zakompleksioną osobą. Oceniał swoją urodę jako przeciętną, ani nie bóstwo, ani nie jakiś paszczur. Choć jak makijażystki się postarały, szczególnie pod występy czy koncerty to nawet on uznawał, że do urody dodawało mu to te plus dwadzieścia czy więcej! Zatem miło, że dziewczyna w taki sposób go określiła. To może cześć podziękowania za pomoc jakiej jej udzielił. W sumie bardzo sprawnie dodana do wypowiedzi. Kochane stworzenie.
-To moja pierwsza randka od... nie pamiętam kiedy! Zdecydowanie wyjątkowe spotkanie, w pewnym sensie niespodzianka będąca ukoronowaniem mojego pobytu w Anglii. - taka dziewczyna jak Autumn zapewne ma spore powodzenie u płci przeciwnej. Była zbyt piękna, by mężczyźni nie oglądali się za nią. Aki miał zatem ogrom szczęścia, że trafił w ten moment kiedy była sama. Nie chciał wnikać z jakiego powodu. Może robiła sobie przerwę od facetów? Może nie miała do nich szczęścia i trafiała do tej pory na samych przypałowych czy też idiotów? Zresztą nie ważne. Nie chciał się nad tym zastanawiać. To była przeszłość. O wiele ważniejsze i ciekawsze dla niego było to co działo się teraz. Zgodziła się czym sprawiła mu niekłamaną przyjemność. Uśmiech zdecydowanie nie zejdzie z jego ust jeszcze przez dłuższy czas. Nie spodziewał się zupełnie, że ten dzień przyniesie mu taki niespodziewany obrót spraw, ale nie żałował niczego. Taka miła niespodzianka mogła poprawić mu humor nawet w najgorszy dzień.
-Nietuzinkowa? Nie każda dziewczyna, nawet w takiej sytuacji podeszła, by do obcego mężczyzny, by poprosić go o coś takiego. Zatem kreatywna, odważna, do tego niezwykle uprzejma i miła. Sumując nietuzinkowa, wyjątkowa. A to, że przejmujesz się opinią innych jest chyba logiczne. Przejmujesz się co myśli o tobie sąsiadka, którą lubisz. Do tego jesteś empatyczna, bo przejmujesz się jej uczuciami, ale też tym, że ją okłamałaś. - mógłby jeszcze coś dodać, ale uznał, że nie chce znów wychodzić na gadułę, który za bardzo kocha słuchać własny głos. W razie czego doda za chwilę z jeden argument, ale może nie będzie to konieczne. Czas pokaże jak dziewczyna na to zareaguje! Miał nadzieję, że niczym jej nie uraził. Nie chciał jej niczego wypominać, jedynie wskazać na jakiej podstawie wyciąga dane wnioski i czemu tak właśnie ją widzi.
#16 (30.06.2022, 15:22 )

@Akira Hironomiya

Dla osoby, która dostaje komplement to takie opisanie przez kogoś może rzeczywiście wydawać się przesadzone albo żartobliwe, jednak Autumn wcale nie żartowała! Akira wyróżniał się pomiędzy Anglikami, którzy nie słynęli z największej kultury, a ich postępowanie wobec kobiet często zostawiało wiele do życzenia. Takie doświadczenie pewnie były wynikiem pochodzenia dziewczyny i jej pracy, która też była dość specyficzna. Wśród typowych mieszkańców Sullen Hides nie można się spodziewać wysokiej kultury osobistej i szacunku do płci pięknej (prawdopodobnie nie ma sensu liczyć na ich należyty szacunek wobec nikogo), a przy takich facetach niestety dziewczyna się wychowała. Praca w kawiarni była zróżnicowana, bo przyciągała ludzi ze wszystkich możliwych klas społecznych w kraju. Nie brakowało osób, które były ujmująco miłe, ale zdarzali się też ludzie (to niestety była większość), których kultura osobista zostawiała wiele do życzenia. Autumn doceniała mężczyzn, którzy zachowywali się jak Aki. Zauroczył ją tym, nie mogła temu zaprzeczyć.
- A dlaczego ostatnia? Ja myślę, że to by był uroczy widok! - stwierdziła wesoło, gdy przestała się śmiać razem z mężczyzną. Teraz to już nie wiedziała czy bardziej jest poddenerwowana zdarzeniem, w które się wpakowała, czy może jednak czuje się swobodnie przy tym chłopaku, bo przyjemnie jej się z nim rozmawia. Ale było pewne jedno: plotła straszne głupoty, które nie były dla niej typowe. Zazwyczaj Autumn była wyważona i spokojna w wypowiedziach, żeby nie powiedzieć, że chłodna. Podobno ciężko było ją poderwać, ale może opinia brała się stąd, że najczęściej zarywali do niej klienci, a ona nie mogła pozwalać sobie na flirtowanie w pracy, a do tego przez częsty kontakt z klientami słyszała już tak dużo tekstów na podryw, że przestały robić na niej wrażenie, a większość z nich nawet ją irytowała. Akira od razu jej się spodobał, a jego wyważone i nienachalne komplementy kupiły ją w całości.
Trudno było jej powiedzieć czy ma zainteresowanie u facetów. Miała, ale nie mogła ocenić czym to jest spowodowane. Nie uważała siebie za brzydką, ale popadała w kompleksy, gdy patrzyła na swoją młodszą siostrę. Zakładała, że mężczyźni ją podrywają, bo jest kelnerką, do tego młodą i nawet niebrzydką, a istnieją tacy faceci, którzy w każdym miejscu muszą spróbować swoich możliwości w zarywaniu do panienek. Niektórzy robią z tego sport, a inni tak po prostu są gawędziarzami. W jej przypadku było więcej kontaktu z ludźmi niż w innych zawodach, a kawiarnia sprzyja pogaduszkom, więc sporo się tego trafiało. Myślała chyba podobnie jak jej towarzysz. Nie uważała się za brzydką, ale była zdania, że do piękności jej daleko. Trudno powiedzieć czy zaniża swoją wartość. Może była tylko realistką. Nie ona powinna to oceniać.
- No... tak. Po tym co odwaliłam to nie można mi odmówić kreatywności - przyznała ze śmiechem, ale była zdania, że następne opinie Akiego na jej temat są przesadzone. Wyciągnął bardzo miłe wnioski, ale chyba zauważył tylko jej pozytywne cechy. Za to jej zdaniem z tej akcji z udawaniem przed sąsiadką wynikało też mnóstwo wad. - Ale dużo osób by stwierdziło, że mój występ to nie była odwaga, tylko bezczelność i nie empatia, tylko wyrzuty sumienia po bezczelnym kłamstwie. Chyba nie jestem tak świetna jak przedstawiasz.
Skręcili w uliczkę, na której końcu zauważyła szyld kawiarni, do której ich prowadziła. Uśmiechnęła się szeroko na ten widok. Była pewna, że dotrą szybko na miejsce, ale nie podejrzewała, że droga minie tak szybko! Było szybciej niż zwykle, ale nie można się dziwić! W dobrym towarzystwie czas zawsze płynie jakoś szybciej i teraz to było pozytywne, ale istniała obawa, że ich randka też minie o wiele za szybko! Jeszcze się nie zaczęła, a Autumn już żałowała, że się skończy. Szczególnie słysząc, że mężczyzna jest w Anglii tylko na jakiś czas i pewnie wróci do siebie i nigdy więcej się nie spotkają.
- Prawie jesteśmy na miejscu! - poinformowała z entuzjazmem. Spotkanie kiedyś się zakończy, trudno. Ale na razie przynajmniej było pewne, że chwilę jeszcze ze sobą spędzą i to ją cieszyło. Bardzo!





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości