welcome to
Yellowlair Oats



#1 (05.12.2018, 13:56 )

Isabelle Ramsey


dane podstawowe
DATA URODZENIA17.10.1990
MIEJSCE URODZENIABone, Walia
ZAWÓDbezrobotna
STAN CYWILNYrozwódka
ORIENTACJAheteroseksualna
WYKSZTAŁCENIEBachelor of Economics on Swansea University in Wales
STATUS FINANSOWYpowyżej przeciętnej
JĘZYKIangielski, walijski, nieźle hiszpański
DZIELNICAKindly Angles
PROBLEMY ZDROWOTNEna szczęście zdrowa
WIZERUNEKPhoebe Tonkin
biografia
Choć od dzieciństwa marzyło jej się być światową dziewczyną o wielkomiejskim rodowodzie, jej życie jak na złość zaczęło się w malutkiej walijskiej miejscowości. W Bone. W dniu jej narodzin rodzice mieli czterech synów, więc przyjście na świat córki było jak spełnienie marzeń. Syn i córka, urocza parka, kto marzący o rodzinie by tego nie chciał? No cóż... na przykład Isabelle nie chciała. Jako dziecko nie miała nic do zarzucenia swojej rodzinie, bo byli to wspaniali i kochający ludzie, którzy dbali o nią i okazywali jej wiele miłości. Za to ogromnym pechem było dla niej jej własne pochodzenie, w którym już jako dziecko nie czuła się dobrze. Nie wszyscy są stworzeni do życia w mieście i nie wszyscy potrafią odnaleźć się na wsi, nawet jeśli to wydaje się ich naturalnym środowiskiem, bo w nim się wychowali. Tak właśnie było w przypadku Isabelle. Jej rodzice mieli duże gospodarstwo, pełne bydła, drobiu, maszyn rolniczych i do tego ze sporym sadem owocowym. Byli to prości, ale dobrzy ludzie, dla których całym światem była ich ziemia, sad, zwierzęta oraz pole, z którego mieli spore zyski. Isabelle niczego nie brakowało jako dziecku. Miała dużo zabawek, wysokie kieszonkowe, koleżanki z sąsiedztwa oraz zainteresowanie rodziców. Do czasu.
Jej postrzeganie rodzinnej miejscowości zmieniło się po pierwszym wyjeździe do dużego miasta. Rodzice zabrali ją wtedy na duże zakupy z okazji trzynastych urodzin i wtedy Isabelle pierwszy raz posmakowała dużego miasta, do Swansea. Zobaczyła wielkie ulice pełne pięknych i nowoczesnych samochodów, wspaniałą architekturę kamieniczek w centrum miasta, kolorowe i święcące z oddali szyldy sklepów, które były pełne niesamowitych ubrań, gadżetów i wszystkiego, czego tylko Isabelle mogła zapragnąć! Wtedy w pizzerii przy rynku po raz pierwszy w swoim życiu zjadła pizzę i jej smak pamięta do dziś. Był to dzień, który otworzył jej oczy na wielki świat. Zaczęła o nim marzyć. Tamtego dnia wróciła do Bone i nic nie było takie jak wcześniej. Wieś okazała się nudną dziurą bez atrakcji, ludzie zaczęli robić na niej wrażenie zaściankowych, niewykształconych i zbyt prostych, żeby życie z nimi mogło być ekscytujące.
Mimo rosnącej niechęci do wiejskich klimatów nastoletnia Isabelle nie kręciła nosem, tylko pracowała na gospodarstwie rodziców. Mogła myśleć swoje i powoli tworzyć w głowie marzenia oraz plany na swoją zawodową przyszłość, ale musiała, a przede wszystkim chciała szanować swoich rodziców, którym należała się pomoc. Chodziła do pobliskiej szkoły i miała w Bone oraz w sąsiadujących wsiach sporo znajomych. Zawiązywała też pierwsze przyjaźnie, z których jedna z nich - z Eleną Pirce, sąsiadką nieco młodszą od niej - utrzymała się do dziś i była ona impulsem do przeprowadzki właśnie w te rejony Anglii.
W wieku osiemnastu lat miała pozornie poukładane życie. Spotykała się z chłopakiem z sąsiedniej miejscowości, który planował wręczyć jej pierścionek zaręczynowy, spokojnie żyła sobie z rodzicami i rodzeństwem. Nic nie wskazywało na to, że Isabelle ma w planach obrócić do góry nogami swoje życie i zaskoczyć swoich bliskich. Mało osób o tym wiedziało, tylko najbliższy przyjaciele byli świadomi, że po ukończeniu szkoły Isabelle zamierza wyjechać na studia, będąc jedną z pierwszych osób w swojej rodzinie, które wyjadą z Bone i poszukają swojego szczęścia w dużym mieście. Wyjechała po dostaniu się na studia ekonomiczne, które były dla niej przepustką do lepszego życia i nic nie robiła sobie z próśb, gróźb i nerwów rodziców, którzy chcieli ją zatrzymać przy sobie. Wyjechała i tylko to się dla niej liczyło. Szybko odnalazła się w Swansea, do którego wyjechała i ani razu nie przeszło jej przez myśl, żeby wrócić do Bone.
Rodzice z czasem zaakceptowali jej wybór drogi życiowej ale niedługo później dziewczyna po raz drugi wystawiła ich cierpliwość na poważną próbę. W wieku 22 lat przedstawiła rodzicom mężczyznę, którego uważała za miłość swojego życia... starszego od niej o piętnaście lat. Dla niej zostawił swoją żonę i Isabelle myślała, że to wielka miłość, na którą wyglądało zaangażowanie i sposó traktowania jej przez George'a. Dla rodziców tak duża różnica wieku okazała się niestety nie do przełknięcia i niespełna rok później na ślubie ich zabrakło, tak samo jak całej rodziny. Byli tylko najbliżsi przyjaciele z Bone... ale Isabelle się tym nie przejmowała. Czuła, że zdobyła swoje szczęście. Planowała dużą rodzinę, dzieci, o których marzyła, widziała siebie za kilka lat uśmiechniętą, z gromadą maluchów, ukochanym mężem i snuła mnóstwo ciepłych i rodzinnych planów, ale niestety życie potoczyło się inaczej. Choć George obiecywał jej dzieci i rodzinę, okazało się, że to były przysłowiowe gruszki na wierzbie. Niedługo po ślubie oznajmił jej, że zmienia zdanie i nie chce mieć już więcej żadnych dzieci, bo dwójka z poprzednią żoną mu wystarczy, co było dla niej znakiem, że od początku nie chciał założyć z nią rodziny. Żałowała, ale kochała go, więc nie zakończyła tego związku wtedy, choć powinna. Podczas kolejnych lat skończyła studia i zajęła się księgowością oraz finansami dużego biznesu, który jej mąż prowadził. Posiadał trzy dobrze prosperujące restauracje i bar w Swansea, a ich codzienne życie było dostatnie, lecz z roku na rok, z miesiąca na miesiąc stawało się coraz bardziej puste i bezosobowe. Uczucie zaczęło się wypalać, oni nie mieli dla siebie czasu i nie pielęgnowali go, aż w końcu zaczęli żyć nie ze sobą, a obok siebie, zaś Isabelle czuła się samotna w wielkim domu. Podjęła jedną próbę scalenia ich związku, przypominając po latach o swoim marzeniu o macierzyństwie, ale to skończyło się wielką awanturą, która wycofała kobietę na dobre z walki o ich związek. Rok później jedna z jej koleżanek - kelnerek w restauracji jej męża, poinformowała go, że widziała o na mieście z inną młodą kobietą, a on wracał do domu coraz później, poświęcał jej jeszcze mniej czasu... miał kochankę, to było jasne. Nieźle się z tym krył, ale z pomocą wspomnianej koleżanki Isabelle udało się zdobyć dowody zdrady i mimo złamanego serca i wielkiego rozczarowania, zdobyła w sobie siłę, żeby złożyć pozew o rozwód i w sądzie zawalczyć o orzeczenie o jego winie. W wieku 27 lat została rozwódką ze sporym majątkiem, który udało jej się wyszarpać George'owi z gardła podczas podziału majątku. Lecz jakim pocieszeniem mogą być finanse, gdy serce wciąż krwawi?
Jej przyjaciółka sprzed lat, Elena, podczas wielu rozmów telefonicznych, gdy Isabelle wypłakiwała się opowiadając historię swojego żałosnego związku, namówiła ją do wyprowadzki z Walii. Zachęciła, aby Isabelle przeprowadziła się do Yellowair Oats i w ten sposób młoda Walijka zawitała w tym mieście.
rodzina & miłość
RODZICELeon & Faith Ramsey
RODZEŃSTWOJohn, Steven, Aaron i Peter Ramsey - wszyscy bracia są starsi od niej
DZIECInie ma
DALSZA RODZINAnie ma ważnych osób
STATUS ZWIĄZKUsamotna
PARTNERnie ma
BYLI PARTNERZYGeorge Riley (były mąż w latach 2013-2018)
osobowość
=introwertyczka arachnofobia i entomofobia poukładane życie
Saturn 40%, Wenus 30%, Neptun 30%

Kiedyś wydawało jej się, że jest twarda, uparta i ma w sobie siłę na wyjście z każdego problemu, ale ostatnie lata życia zweryfikowały taki sposób myślenia Isabelle o sobie. Nie potrafi poradzić sobie ze wszystkim tak dobrze jak chce, ale nie można jej odmówić życiowej zaradności, dzięki której udało jej się w życiu coś osiągnąć. Jest zdecydowana i z dużą siłą prze do osiągnięcia wyznaczonych celów, a jeśli na coś się uprze, nikt i nic nie będzie w stanie jej powstrzymać, czego dowodem jest wyjazd z Bone, który potępiała cała jej rodzina, a także ślub z Georgem, który okazał się pomyłką. W swoim uporze bywa czasami ślepa i nie zauważa, że nie ma racji, nie bierze pod uwagę porad innych ludzi i bardzo ciężko odwieść ją od planów, na które się nakręciła. Ta cecha to wyjątek od jej charakteru, bo w życiu codziennym jest osobą raczej ugodową i ma uległą naturę.
Życie mocno wyhamowało jej zapędy do pochopnego podejmowania decyzji i obecnie jest kobietą dojrzałą i ostrożną, raczej nie podejmuje też ryzyka, którego zaczęła mocno się obawiać. Dąży w swoim życiu przede wszystkim do stabilizacji, a obecnie też nie boi się być interesowna i patrzeć przede wszystkim na swoje korzyści. Po kopniaku od życia jest przekonana, że nie warto eksploatować się dla innych, bo to prędzej czy później obraca się przeciwko sobie.
Lubi ludzi, ale nie jest przykładem wybitnie towarzyskiej osóbki. Jest introwertyczką, więc bardzo lubi towarzystwo samej siebie i swojego świata, a po każdym spotkaniu ze znajomymi musi zregenerować siły w domowym zaciszu. Nie dla niej jest życie na najwyższych obrotach, ciągłe zmiany miejsc, zajęć, ani nawał wydarzeń. Ceni sobie życie poukładane, spokojne i bez rewelacji. Rzadko się denerwuje. Jest łagodna i ma pojednawczą naturę, bardzo nie lubi się kłócić. Jednak jeśli komuś uda się wytrącić ją z równowagi, musi się wykrzyczeć, zanim się uspokoi. Najczęściej swoje emocje upuszcza z duszy jako płacz, rzadziej jako destrukcyjne nerwy.
Lubi pracować w spokoju i w samotności, a jej ulubionym rodzajem zajęć są zajęcia żmudne i wymagające precyzji, dlatego dobrze odnajduje się w pracy w księgowości, a jako największy z koszmarów widzi zawody, które wymagają intensywnego kontaktu z drugim człowiekiem.
Nie da się jej nazwać ani pesymistką, ani optymistką, bo w dziwny sposób łączy obie cechy. Normalnie jest powściągliwa w radości i ma skłonność do widzenia świata w czarnych barwach, ale jeśli na coś się nakręci, bywa niekrytyczna i idealizuje powód swojej radości, a wtedy jej ostrożność i czarnowidzenie rozpływa się w powietrzu, a Isabelle ma skłonność do popełniania wtedy najgorszych życiowych błędów.
Mówią, że jest osobą, która roztacza bardzo melancholijną aurę, nawet jeśli się śmieje, co próbuje zmienić, żeby nie robić na ludziach wrażenia negatywnego.
ciekawostki
x Ma słabość do starszych mężczyzn. Najbardziej podobają jej się faceci w średnim wieku lub tacy, którzy wyglądają poważniej od rówieśników. Pociąga ją ich uroda, zachowanie, doświadczenie w życiu i w kontaktach w kobietami. Na młodych rzadziej zwraca uwagę i nie tratkuje ich na poważnie.

x Jej wielkim marzeniem jest założenie prawdziwej rodziny.

x Zdecydowała się przyjechać do Yellowlair Oats, bo mimo marzenia o życiu w wielkim mieście ma słabość do natury, zieleni i wiejskiego świata, który porzuciła we wczesnej młodości. To miasto, spore i położone w pobliżu ładnych naturalnych okolic wydaje jej się idealnym kompromisem między dużym miastem a zielenią, której ciągle brakowało jej w Swansea.

x Stara się dbać o linię, ale często zdarzają jej się żywieniowe grzeszki. Ma słabość do słodyczy.

x Jej nawiększym błędem (poza małżeństwem) było wytatuowanie sobie dużego chińskiego smoka na plecach. Tatuaż zajmuje prawie połowę jej pleców i w bluzkach o większym dekolcie widać go trochę w miejscu, w którym nachodzi na ramię. Isabelle od dawna planuje go usunąć, ale boi się bólu związanego z laserem.
#2 (09.12.2018, 17:18 )

Gotowe!
#3 (09.12.2018, 19:39 )

karta zaakceptowana
witamy na forum





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości