welcome to
Yellowlair Oats



#1 (28.03.2020, 15:10 )
"dyktatura jest najpełniejszą formą zazdrości"

Ina Heidi Vårvik


dane podstawowe
DATA URODZENIA26.07.1992
MIEJSCE URODZENIA hrabstwo North Yorkshire, miasto York
ZAWÓDscenograf
STAN CYWILNYmłoda panna, wolny duch!
ORIENTACJAdemiseksualna
WYKSZTAŁCENIEwyższe (Art and Design)
STATUS FINANSOWYśrednio zamożna
JĘZYKI biegle zna angielski i afrikaans, a na poziomie podstawowym komunikatywnym hiszpański i rosyjski, chociaż ten drugi sprawia jej więcej problemów
DZIELNICA35 Ayton Rd
PROBLEMY ZDROWOTNE bielactwo nabyte, alergia (kocia sierść), lekkie problemy ze słuchem w prawym uchu
WIZERUNEKKgothi "Iman" Dithebe
biografia
WCZESNE DZIECIŃSTWO

Jej historia zaczęła się zupełnie zwyczajnie: dwójka ludzi zakochanych w sobie po uszy podejmuje decyzję o założeniu rodziny. Pierwsze podejście do prowadzenia szczęśliwego gniazdka w wykonaniu Leah i Enitana niestety nie było owocne. Młoda kobieta miała spory problem z zajściem w ciąże i kiedy już mieli się poddać, zrezygnować z tej bezsensownej walki o potomka - stał się cud! I właśnie tak, dwadzieścia osiem lat temu na świat przyszła upragniona córka: Ina. Zaskoczyła ona jednak swoich rodziców własnym wyglądem. Spodziewali się dziecka, które łączyłoby w sobie dwa, różne kolory skóry, ale nie tak dosłownie! Z czasem na cerze ich córki pojawiały się bardzo jasne przebarwienia, które to w nieregularny sposób rozlały się po jej całym ciele. Najbardziej charakterystyczna jednak znalazła się na twarzy dziewczynki. Wtedy też dla młodego małżeństwa stało się jasne, że ich dziecko cierpi na podobną chorobę co jej matka czy babcia. Oczywiście w przypadku Leah nie było to aż tak widoczne, jednak jej matka, a babcia Iny? Tu dało się to dojrzeć. Od charakterystycznej, jasnej plamy na lewej połowie twarzy dziewczynki, wzięło się jej drugie imię - Heidi, które oznacza "szlachetność". Jej wczesne jak i późniejsze dzieciństwo przebiegało spokojnie tak jak powinno. Czy aby na pewno? Na pewno jej jasne plamy na czekoladowej cerze, które nie były niczym codziennym sprawiały jej...drobne problemy. Dzieci zadawały dziwne pytania, niektóre wyśmiewały młodą Inę z powodu "odmienności" przez co dziewczynka pomimo przyjaznej natury i otwartości, nieco się wycofała i nabawiła trwałych kompleksów. Pamiętnym wydarzeniem było gdy podczas drogi z przedszkola niedaleko własnego domu, została obrzucona błotem przez starszych chłopców, a temu wszystkiemu towarzyszyły rasistowskie obelgi. Bawiła się w wąskim gronie przyjaciół co zdecydowanie jej ekstrawertycznej i artystycznej duszy nie wystarczało. Im dalej w las tym zdawało się poprawiać, a kiedy w przedszkolu dorwała się do małego przedstawienia...Nie chciała puszczać! 

OKRES DOJRZEWANIA

To czasy buntu, dążenia do zjednoczenia się z ogółem i zaimponowania całemu światu. Nie były one dla dziewczyny łatwe, bowiem nabyte kompleksy się pogłębiły - chociaż! Zaczęte zainteresowania, które ciągnęły ją w kierunku teatru i sztuk, pomagały jej ignorować nieprzychylne komentarze i skupić się na rozwoju. Była artystką pełną parą; nieposkromioną duszą, której nie szło zamknąć w żadne określone ramy i cóż...Nijak się to zmieniło! Jednak nic nie zmieniło tego, że lata młodzieńcze były dla niej trudne. Pierwsze, prawdziwe przyjaźnie, zetknięcie ze światem niegdyś tak odległym i nieprzyjaznym. Cudem uniknęła wpadnięcia w niewłaściwie towarzystwo przez chęć wkupienia się i życia w normalnym gronie. Co ona by nie zrobiła, aby nie być wykluczoną! Pragnęła akceptacji najpopularniejszych, a to oznaczało tyle co pokorne wysłuchiwanie obelg. Gdy zostało jej uświadomione, co tak naprawdę się dzieje, to wygarnęła swoim "przyjaciołom" wszystko i...cóż, ostatecznie rzuciła to daleko od siebie, chcąc kroczyć własnymi drogami i przyjaźniła się z tymi którzy uważali ją za dobre towarzystwo, a nie źródło niezdrowej rozrywki. Rozwijała swoje pasje i zainteresowania poboczne jak sztuka czy historia. Był to również okres, który nie był zbyt przychylny dla jej rodziców. Coś w ich związku zaczęło się psuć, co również oddziaływało na młodą dziewczynę, która powinna zajmować się własnymi problemami sercowymi, pierwszymi zauroczeniami czy tym jak się ubrać na urodziny przyjaciółki; a nie wizją rozwodu rodziców. Tak się jednak stało i dziewczyna zamieszkała z ojcem, zostając w Anglii kiedy jej matka wróciła do Norwegii, gdzie też ułożyła sobie życie na nowo od czasu do czasu kontaktując się z córką. Jednak z biegiem miesięcy, kontakt zanikł na dobre. Można śmiało powiedzieć, że nie nastąpiło to w najlepszym dla dziewczyny okresie, bo nabawiła się przez to nieprzyjemnych, lekkich napadów paniki, które z wiekiem na szczęście się wyciszyły. W każdym razie kluczowym wydarzeniem w jej nastych-latach okazała się przeprowadzka pod skrzydłami wuja, który chciał otworzyć jej ścieżkę kariery na którą to się czaiła. Za zgodą ojca pomimo wielu niepewności i "ale" w wieku 16 lat opuściła rodzinne York i pojechała do Yellowlair Oats, gdzie znalazła to czego tyle czasu szukała; akceptacji. Nowi ludzie, nowe otoczenie wpłynęło na nią bardzo pozytywnie nie tylko w kwestii charakteru, ale i kreatywności. 

DOROSŁOŚĆ I STUDIA

Bez problemu odnalazła się w nowym miejscu i rzeczywistości. Ukończyła studia, wychodząc z murów uczelni z dumnym wykształceniem wyższym, które pozwoliło jej na rozpoczęcie...Kariery? Na samym początku zapragnęła celować w aktorstwo, jednak odmowy przekonały ją do zmiany kursu i osiadła spokojnie na stanowisku scenografki w miejscowym teatrze. W okresie studiów, zrobiła swoje pierwsze kroki nie tylko w zacieśnianiu relacji z babcią, wujem czy ojcem, ale był to też odpowiedni czas na pierwsze zauroczenie i miłość. Jej pierwszym partnerem z którym związała się na prawie 5 lat okazał się jej długoletni przyjaciel - Lowell. Pod sam koniec związku jednak zaczęło się coś psuć, a kiedy okazało się, że chłopak miał romans; Ina postanowiła to zakończyć i po miesiącu ciszy powrócić na przyjazne relacje. Nie miała w zwyczaju długiego rozpamiętywania przeszłości i dlatego po jakimkolwiek odchorowaniu postanowiła mieć w chłopaku chociaż przyjaciela. Od tamtego momentu jednak nie związała się już z nikim i chociaż kilku próbowało, okazywali się mało cierpliwi i większość liczyła na zabawę jednej nocy. Nie z nią! Poświęciła się więc swojej pracy i rozwojowi artystycznemu, czasem jeżdżąc w odwiedziny do ojca czy przyjaciół z całej Anglii i okolic. Teraz jednak częściej ją widać na ulicach kiedy szkicuje nowe pomysły na obrazy czy też spisuje sobie szkielety nowych pomysłów ze słuchawkami w uszach i bidonem wody w ręku. Nic jej z tego miasta jeszcze nie wywiało i długo pewnie się tak nie stanie; wrosła tu korzeniami stając się jednością z miastem. Ostatni czas był jednak dla niej ciężki, przez pandemię i zamknięty teatr, zaszyła się w swojej pracowni sięgając każdej możliwości zarobku. Przestrzegała zasad, nawet wróciła do ojca na pare miesięcy, ale i tak dziwna choroba dosięgnęła ją i jej życie zatrzymała się na kolejne miesiące. Dopiero niedawno wraz z odwilżem gospodarki, Ina wróciła do teatru, ciesząc swoim widokiem i energią wszystkich pracowników placówki.
rodzina & miłość
RODZICE Leah Vårvik i Enitan Ayim
RODZEŃSTWOniestety brak, chociaż zawsze chciała mieć młodszego brata
DZIECIkot i obrazy
DALSZA RODZINA Cecil i Ruby Ayim (wujostwo), Uzoma Ayim (babcia od strony ojca) i Hedvig Hassel (kuzynka od strony matki)
[/color]
STATUS ZWIĄZKUnieokiełznany przez nikogo duch
PARTNERna razie śmiałków brak
BYLI PARTNERZYLowell Sharma
osobowość
ekstrawertyk lekkie ataki paniki (przy dużym stresie kreatywność, działanie, wolność, tolerancja
jowisz, uran, neptun

optymizm
65%
pesymizm
35%
impulsywność
70%
cierpliwość
30%
asertywność
90%
uległość
10%
aktywność
85%
bierność
15%
odwaga
95%
ostrożność
5%
zmienność
35%
stabilność
65%
wrażliwość
90%
obojętność
10%
planowanie
50%
spontaniczność
50%


Kolorowa papuga; co tu dużo mówić? Ine wyróżnia nie tylko nietypowy wygląd czy też sposobem ubierania. Młoda kobieta może się również pochwalić przyjaznym i otwartym charakterem ekstrawertyka, jednak nie takiego stereotypowego, do czego za moment dojdziemy. Jest to kreatywna kobieta, którą często można złapać pogrążoną w marzeniach czy planach na coraz to nowe sztuki i oczywiście ich realizacje pod wieloma aspektami. To typ niepokorny, ceniący sobie wolność i swobodę, który gotowy jest stanąć uparcie po stronie wyznawanych poglądów. Wystarczy odpowiedni bodziec i ta wesoła, raczej spokojna dusza zmienia się w butną kobietę. Dusza towarzystwa i walki z przeciwnościami losu, których trochę miała. Z początku była przewrażliwiona z powodu swojego niecodziennego wyglądu, jednak z wiekiem pokochała siebie i wyzbyła kompleksów. Już nie podłamują jej spojrzenia zaskoczenia czy niezręczne pytania o jej wygląd; potrafi się z tego śmiać i spokojnie odpowiadać. Chyba, że ktoś już naprawdę przegnie, wtedy...Chyba wiadomo co się dzieje. Chodzi własnymi drogami, nazywa się wolnym człowiekiem i nie lubi narzuconych, sztywnych zasad. Chyba, że sama je sobie zaplanowała podczas pracy. Bo w tych klimatach, moi mili, kobieta jest perfekcjonistką. Działa czasem pochopnie, ale nie podczas pracy!
Kontrastujące z wymienionymi wyżej cechami okazują się następne, które Ina również przejawia. Pomimo pracy w grupie czy też łaknienia od czasu do czasu adrenaliny, na ogół jest wyciszona i lubi samotne wieczory przy dobrej książce czy też serialu. Słucha dużo muzyki, która wpływa na jej nastrój czy myślenie: raz pozytywnie ją wycisza, a drugi wprawia w buntowniczy nastrój. Zależy od dnia i osoby! W kontaktach z mężczyznami okazuje z lekka naturę jednej ze swoich grup - neptuna. Trudno się do niej szybko zbliżyć, ceni długie relacje i bez nich nic głębszego nie ruszy! Jak na osobę wygadaną, w bliższych relacjach damsko-męskich wydaje się zagubiona i nieśmiała. No cóż, nie można mieć wszystkiego prawda? Poza tym co już udało się wymienić, ma również parę innych wad o których warto wspomnieć; początkująca pracoholiczka mogąca zarwać nocki nad projektami z zapędami do wyolbrzymiania problemów w sytuacjach stresowych. Nie ma ludzi idealnych i doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich wad, nad krótkimi próbuje pracować.
ciekawostki
➤ Cierpi, a może bardziej wyróżnia się pewnym schorzeniem, które nazywane bielactwem nabytym, bądź też inaczej - vitiligo. Zupełnie jak babcia ze strony jej matki, jak i sama matka. Jednakże w przypadku kobiety nie było to tak widoczne jak u samej Iny, gdzie jedna z plam rozlała się po jej twarzy i krótkich włosach, a to niewątpliwie dodało jej uroku i unikalnego wyglądu.

➤ Urodziła się i wychowała w Anglii w miasteczku York. W wieku 16 lat przeprowadziła się wraz z wujem do Yellowlair Oats, gdzie została do teraz. Jest więc Angielką, chociaż w jej krwi mieszają się jeszcze dwa inne kraje: Norwegia i RPA. Nie przeszkadza jej to w nazywaniu się Angielką, bowiem wychowała się na wyspach, więc am do tego pełne prawo.

➤ Boi się krów i koni, a dlaczego? Historia jest dość prosta i oklepana. Jako mała dziewczynka została ugryziona przez konia, a awersja do krów wzięła się z tego, że dźwięki jakie te wydają wprawiały młodą Inę w przerażenie. Lęk i niechęć do tych zwierząt nie zniknął z wiekiem, i chociaż nie ucieka przed nimi w przerażeniu i z krzykiem tak...Po prostu nie jest ich wielką fanką. Uwielbia za to każdą rasę i odmianę owiec i kóz. Coś za coś, prawda?

➤ Przez swoje pierwotne zamiłowanie do aktorstwa czasem zdarza jej się bardziej ingerować w próby poza robieniem scenografii. Poprawianie i punktowanie błędów młodych aktorów weszło jej w nawyk, ale zazwyczaj robi to spokojnie i żartobliwie, nie chcąc nikogo oceniać i denerwować.

➤ Nie ma ulubionego koloru, chociaż jej ubrania często miewają barwy takie jak: niebieski, żółty, czarny i biały. Po prostu ubiera się pstrokato, nie bojąc się wszelakich stylizacji. Zarówno luźne swetry, długie suknie jak i obcisłe spódniczki znajdą swoje miejsce w szafie kobiety. Wszystko zależy od jej humoru, a że zazwyczaj jest ona radosna i energiczna, oraz stawia na oryginalność i wyróżnianie się w tłumie; jej ubiór jest kolorowy i odważny. 

➤ Ina jest aktywistką. Bierze czynny udział we wszelakich akcjach przeciwko dyskryminacji rasowej, religijnej czy ze względu na płeć i orientację. Jej nazwisko widnieje na liście członków jednej z większych organizacji zwalczających rasizm w Anglii z czego jest naprawdę dumna. Większość strajków i protestów na terenie Anglii mogła się pochwalić jej obecnością. No, a raczej ona tym, że na nich była! Gdyby i w tych czasach przyszła taka potrzeba aby palić staniki na ulicach Londynu, Ina byłaby pierwszą, która by rzuciła swoim i podpaliła. 

➤ Jak wcześniej było wspomniane, Ina pomimo urodzenia się w Anglii, ma krew też innych narodowości. Jej matka była Norweżką, ojciec zaś Afrykańczykiem mieszkającym od urodzenia w Anglii wraz z rodziną, która pierwotnie pochodziła z Republiki Południowej Afryki. Pomimo kilku pokoleń zamieszkujących wyspy, jakieś części tradycji przetrwały do dziś chociażby pod postacią języka czy zwyczajów. 

➤ Ina nauczyła się języka używanego w tej części Afryki z której pochodzi część rodziny po stronie jej ojca i również planowała zacząć uczyć się norweskiego, ale coś jej nie poszło. Interesuje się kulturą afrykańską i czasem widać to w jej obrazach i szkicach. 

➤ Poza teatrem interesuje się również historią, rysunkiem i...Modą! Owszem, kobieta dostała nawet propozycje modelingu ze względu na swoją urodę, jednak odmówiła. Lubi starą modę, ale i abstrakcję ówczesnych czasów. Odważne ubrania czy makijaż to jej nieodłączna cecha charakterystyczna. 

➤ Posługuje się nazwiskiem swojej matki, nie ojca, a to wszystko przez to, że zostało tak wpisane w papierach w momencie jej narodzin. 

➤ Nie umie pływać i nieśpieszno jej się tego uczyć, chociaż może kiedyś?

SKRÓT WYGLĄDU

Nietypowy kwiat deszczowej Anglii; Ina była niegdyś przeciętną i szczupłą kobietą, jednak przez ostatnio praktykowane ćwiczenia może pochwalić się umięśnioną sylwetką. Tak, z drobnej kobieciny w końcu stała się tak silna fizycznie jak duchowo i psychicznie. Teraz już nikt nie wątpi w to, że sama da sobie radę z pudełkami czy agresorem w klubie. Po prostu z Iną nie można teraz zadrzeć gdy ma zły humor, lub ktoś ma złe intencje. Mimo to jednak nie stała się nie wiadomo jakim pakerem! Ma delikatne ramiona, szczupłą szyje, zarysowane obojczyki, widocznie zaokrąglone biodra z delikatnie wystającą miednicą od przodu i zgrabnymi nogami. Talie odziedziczyła po matce i jest ona subtelnie wycięta. Teraz Angielka ani myśli o jej zasłanianiu i w cieplejsze dni wesoło nosi odsłonięty brzuch i talie. Teraz na jej ramionach widnieją zarysowane mięśnie, tak samo jak na brzuchu czy udach. Czymś charakterystycznym dla omawianej budowy jest zdecydowanie fakt, że Ina wizualnie ma płaski brzuch i nieznacznie zarysowane żebra u ich końca. Ma długie ręce zakończone dłońmi o szczupłych palcach. To samo tyczy się nóg, dzięki którym osiąga dumne 176 wzrostu. Szczyci się miseczką A w porywach B w zależności od biustonosza, którego...Często ma w zwyczaju nie zakładać. Jak już byliśmy na moment przy nogach, należy jeszcze wspomnieć, że pomiędzy udami ma widoczną, małą szparę. Czymś charakterystycznym bez dwóch zdań są objawy jej bielactwa. Na czekoladowej cerze występują jaśniejsze, wręcz białawe przejaśnienia. Takie plamy rozlały się po jej ciele w nieregularnych kształtach i skupiskach raz większych, raz mniejszych. Najbardziej widoczne i charakterystyczne te na: lewej połowie twarzy (od żuchwy po kawałek czoła), na prawej piersi i mostku, obu udach (od wewnętrznej strony, wylewa się delikatnie na zewnątrz), na dolnej części pleców schodząc delikatnie na lewy pośladek oraz na wewnętrznej części, prawej kostki. Teraz zajmijmy się głową, kiedy już ciało zostało szczegółowo omówione. Jej powierzchnie zdobią grube, krótko ścięte, lekko kręcone włosy koloru ciemnego brązu z jasnymi, blond przebłyskami w specyficznych miejscach. Dzieje się tak za sprawą - a jak inaczej - bielactwa. Ina ma również całkiem wyraźnie zarysowaną szczękę i poliki, a po bokach jej głowy znajdują się przylegające, średniej wielkości uszy z czego jedno jest delikatnie zdeformowane (końcówka górnej małżowiny, to na nie delikatniej gorzej słyszy). Na samej znajdują się duże oczy w kształcie migdałów o kolorze głębokiego kasztanu, który wpada wręcz w czerń. Znajduje się tam też całkiem spory nos, ciemne, subtelne brwi i pełne usta po ojcu - kolorem wpadające w ten jaki przybierają dojrzałe wiśnie. Zęby ma białe i zadbane, a poza jasną plamą na jej twarzy nie ma niczego więcej; żadnych piegów czy blizn. Można powiedzieć to również o reszcie ciała...a nie, stop! Za zdeformowanym, prawym uchem widnieje jasno-różowa blizna po nieprzyjemnym wypadku z wczesnego dzieciństwa, którego kobieta prawie nie pamięta.
#2 (12.11.2021, 17:49 )

karta zaakceptowana!
witamy na forum





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości