welcome to
Yellowlair Oats



#1 (31.07.2020, 09:59 )
I don't understand the world ... I don't understand you ... but don't leave me!

Theodore Sun Shi


dane podstawowe
DATA URODZENIA05.10.1991
MIEJSCE URODZENIAYellowlair Oats
ZAWÓDrezydent na oddziale immunologii
STAN CYWILNYkawaler z kotami
ORIENTACJAaseksualny?
WYKSZTAŁCENIEBiochemistry (BSc, MBiol)
Medicine and Surgery (MBChB)
STATUS FINANSOWYśredniozamożny
JĘZYKIangielski - biegle
chiński - w mowie biegle
DZIELNICAMeadow Street
PROBLEMY ZDROWOTNEastma
alergia na roztocza
WIZERUNEKXiao Zhan
biografia
Raport sporządzony na podstawie obserwacji obiektu 91.01.15, od tej chwili określanego mianem „Sun”. Mężczyzna. Zdrowy fizyczne. Stwierdzony zespół aspergera.

Dziecko urodzone z nieplanowanej, ale nie objawiającej znamion patologii, ciąży. Ojciec: pochodzenie Anglia; matka: pochodzenie Chiny. Brak znanych przypadków niepełnosprawności w obu rodzinach, jednak nie można wykluczyć jej całkowicie. Wadliwe geny musiały mieć jakieś źródło. Połączenie dwóch zestawów genów, w których występowały jednocześnie patologiczne elementy mogło skutkować zaburzeniami rozwoju na poziomie płodu.
Dziecko pochodzi z niepełnej rodziny, wychowywane było głównie przez matkę. Ojciec wypełniał swe obowiązki, które polegały na płaceniu alimentów, oraz odwiedzaniu dziecka w domu matki.
Wady rozwojowe: brak utrzymywania kontaktu wzrokowego, brak chęci do zabaw grupowych, brak interakcji społecznej z rówieśnikami, trudności z okazywaniem emocji, przy jednoczesnym bardzo szybkim przyswajaniu wiedzy, nietypowych zainteresowaniach, używaniu nietypowego dla dziecka naukowego słownictwa, problemem ze zrozumieniem żartów, dosłownego rozumienia oraz brakiem gestykulacji. Wystąpienie tych objawów, wywołało zaistnienie potrzeby skonsultowania się z psychologami. Pierwszą diagnozą był autyzm, co zostało zweryfikowane przez następnych specjalistów. Spektrum choroby pozostało, bowiem sam zespół aspergera, jest lekkim zaburzeniem rozwoju mieszczącym się w autyzmie.
Konsekwencję diagnozy: podjęcie terapii, przystosowanie warunków życiowych pod potrzeby dziecka, zniknięcie z jego życia ojca, który nie potrafił pogodzić się z chorobą swego syna. Zdecydowano się na terapię indywidualną, na wyraźną prośbę matki chłopca. Bardzo ważnym elementem terapii, nie leczenia bowiem nie jest to choroba, a zaburzenie, jest wsparcie ze strony rodziny, akceptacja i zrozumienie ze strony najbliższych. Jest to jeden z elementów, obok rutyny i określonego planu dnia, które mają dać dziecku poczucie bezpieczeństwa, oraz daje niezbędny komfort, który sprawia, że terapia jest skuteczną. Dziecko powinno być otoczone miłością i akceptacją, potrzebną do prawidłowego rozwoju, mimo zaburzenia. Dziecko dzięki temu nie boi się odrzucenia, choć w przypadku obiektu Sun, matka zdecydowała się na indywidualne nauczanie, ograniczając w ten sposób chłopca od rówieśników, którzy mogli by być nietolerancyjni i szkodliwi dla niego. Brak zrozumienia środowiska mógłby pogłębiać brak zrozumienia, a co za tym idzie nienawiść wobec chłopca. Nienawiść, która mogłaby skutkować pogłębieniem się zaburzeń, jeszcze większą izolacją społeczną. Miłość... akceptacja... wsparcie rodziny... tato czemu mnie zostawiłeś? Ja nie rozumiem do dziś... Ja... Już się uspokajam. Piszę dalej.

Szczegółowa część raportu z wyszczególnieniem poszczególnych etapów rozwoju.

Etapy rozwoju: szkoła elementarna, liceum
Nauczanie: indywidualne w trybie domowym
Zajęcia dodatkowe: szachy, nauka gry na pianinie, biologia i chemia w rozszerzonym zakresie
Zainteresowania: Ze względu na traumatyczne dla psychiki chłopca wydarzenie(wie: dziewięć lat), śmierć ukochanego kota, który musiał zostać uśpiony w obecności obiektu, zaczął on przejawiać większe niż wcześniej zainteresowania śmiercią, medycyną, ale również patologią. Objawiało się to samotnymi spacerami po mieście (Londyn) w celu poszukiwania chorych, ale też martwych zwierząt. Pierwsze trafiały do schroniska, a na drugich przeprowadzał sekcję zwłok, by odkryć możliwe przyczyny zgonu. Pojawiła się potrzeba zrozumienia śmierci, powstrzymania jej. Spowodowało to pragnienie rozszerzenia swej wiedzy z zakresów takich jak biologia, a co za tym idzie również medycyna. Zaczął też pisać artykuły, sporządzać swoje własne raporty o śmiertelności zwierząt, które dzięki pomocy matki dostały się najpierw do schroniska, a potem również do weterynarzy, czy władz miasta. Kończąc liceum, dzięki swej wytrwałości i uporowi został, chyba najmłodszym, stażystą w kostnicy miejskiej. Chłopiec nie wykazywał patologicznej ciekawości na temat śmierci, był na tyle pomocnym i wartościowym stażystą, że zyskał swego rodzaju sympatię patologa, który przekazywał mu całą swoją wiedzę, ale też polecił chłopcu studiowanie biologii, a potem (o ile uspołeczni się bardziej) również medycynę.
Wnioski i podsumowanie: Chłopiec nie wykazywał chęci integracji społecznej z rówieśnikami, terapia jednak pomagała mu w zrozumieniu zasad panujących w w domu, ale też na przestrzeni publicznej czyli na przykład na sklepu. Zaczęły się jednak objawiać fobie społeczne, lęk przed dotykiem oraz większymi skupiskami ludzi. Obiekt zaczął rozumieć istotę swego problemu, ale izolowanie go od społeczeństwa, unikanie za wszelką cenę sytuacji, które mogą budzić lęk, a także traktowanie go przez wszystkie okresy rozwoju jak małe dziecko. Materiał z zakresu liceum, opracowany pod jego indywidualne potrzeby, z naciskiem na biologię, chemię, matematykę oraz fizykę, opanował mając szesnaście lat. Rozwój emocjonalny został zatrzymany i chłopiec wykazywał zachowania typowe dla dziewięciolatka. Nie pojawiły się zainteresowania swoim ciałem, ani ciałami płci przeciwnej.

Etap rozwoju: studia
Nauczanie: stacjonarne, Biochemia a potem medycyna na Uniwersytecie w Cambridge
Zainteresowania dodatkowe: dorywcza praca jako stażysta w kostnicach miejskich (w Londynie oraz Cambridge); staże i praktyki w szpitalach; kółko szachowe; indywidualne lekcje gry na pianinie; w późniejszym okresie również z zakresu biologii: entymologia oraz z zakresu medycyny: wirusologia oraz imunologia.
Wnioski i podsumowanie: Chłopiec na czas studiów przeniósł się z matką i babką do wynajmowanego domu w pobliżu Cambridge. Ze względu na wysokie alimenty, oraz fakt iż jego matka była znaną i docenianą malarką, chłopiec miał najlepsze z możliwych warunków bytowych. Mógł rozwijać nie tylko swe pasje, ale również kształcić się i poszerzać swoją wiedzę. Fakt iż nadal był traktowany jak dziecko, nie tylko przez rodzinę, ale również przyszywane ciotki (przyjaciółka matki byłą jednym z wykładowców na uniwersytecie, oraz psycholog prowadząca od lat terapię), chłopiec nadal nie odczuwał chęci na integrację społeczną, wręcz przeciwnie. Nie rozmawiał z innymi studentami, a na każdą formę nawiązania z nim bliższych relacji, reagował ucieczką czy też zbyt szczerym i bezpośrednim sposobem komunikacji, co było odbierane jako przejawy socjopatii, której nie potwierdziły żadne badania czy testy. Przez oba etapy kształcenia, studiowanie biologii, a potem medycyny, zawsze był najlepszym lub prawie najlepszym studentem. Miał bardzo wysokie wyniki w nauce, bardzo szybko przyswajał nową wiedzę, a co za tym idzie był chętniej przyjmowany na wszelakie możliwe dodatkowe kursy, czy też praktyki. Pomocne tu też były zdobyte znajomości ze stażu w kostnicach, poznał tam wielu patologów, ale również techników kryminalistycznych. Do policjantów nigdy nie odczuwał sympatii, nie budzili w nim zaufania. Ukończył oba kierunki studiów mając skończone dwadzieścia siedem lat, ze względu na fakt iż na ostatnim roku biochemii rozpoczął studiowanie medycyny.

Etap rozwoju: praca zawodowa, staż zawodowy
Zainteresowania i zakres działalności: zaraz po ukończeniu studiów stał się rezydentem na oddziale immunologicznym w jednym z londyńskich szpitali; zawieszenie działalności w kostnicach; pisanie artykułów czasopism naukowych; napisanie książki przy współpracy ze swoim mentorem(jeden z najlepszych immunologów serologów w kraju)
Wnioski i podsumowanie: Rozwój zainteresowań, co za tym idzie rozwój zawodowy, nie szedł w parze z rozwojem emocjonalnym i społecznym. Jako młody lekarz jest zimny, bardzo kulturalny i czasami zbyt szczery, aczkolwiek przejawia chęć upodobnienia się w zachowaniu do innych ludzi ze swego otoczenia. Nadal nie przejawia zainteresowania seksualnością, ani swoją ani przedstawiciel odmiennej płci. Pojawiają się za to nie wyjaśnione i nie zrozumiałe reakcje na nowego, tymczasowego terapeutę. Obiekt nie jest w stanie pojąć przyczyn nowych reakcji swego organizmu, bierze jednak pod uwagę parę chorób psychicznych, które mogłyby wyjaśnić sytuację. Zanotować: pamiętać o dalszej obserwacji i notowaniu wszelakich patologicznych, odbiegających od normy reakcji organizmu. Społecznie nadal odczuwa dyskomfort przebywając w otoczeniu zbyt dużej ilości osób, ale radzi sobie z atakami paniki. Nadal nie lubi dotyku. Nadal nie gestykuluje, a mimika jego twarzy jest bardzo ograniczona. Chłopiec do zachowania równowagi psychicznej, poczucia bezpieczeństwa, potrzebuje określonych planów, ram czasowych danych czynności. Wszelakie odstępstwa od normy wywołują stany niepokoju, chęć ucieczki. Pomocnymi w terapii okazały się jego dwa koty, które, gdyby tylko mógł, zabierałby praktycznie wszędzie ze sobą.

rodzina & miłość
RODZICEmama - Yifei Shi
tata - William Connor
RODZEŃSTWOVictoria Connor - przyrodnia siostra
Margaret Connor - przyrodnia siostra
Vincent Connor - przyrodni brat
DZIECIbrak
DALSZA RODZINAbabcia - Yi Shi
STATUS ZWIĄZKUkawaler
PARTNERbrak
BYLI PARTNERZYbrak
osobowość
TYP OSOBOWOŚCIintrowertyk
ZABURZENIAzespół aspergera
lęk przed dotykiem
fobia społeczna ukazująca się lękiem przed tłumem
PRIORYTETYpraca, koty, książki
GRUPYUran 20%
Merkury 30%
Saturn 50%


kilka słów więcej...
Sun jest osobą niezwykle upartą, ambitną i inteligentną. Ma zdiagnozowany i leczony zespół aspergera. Nadal chodzi systematycznie do swego zaufanego psychologa, który pomaga mu w miarę normalnie funkcjonować w społeczeństwie, ale nie ma mowy o tym by mieszkał sam. Jest osobą zamkniętą w sobie, spokojną i opanowaną... ale z drugiej strony jest bezpośredni i za bardzo szczery, co może być odbierane jako chamskie, czy ironiczne, jednak takowym nie jest. Nie rozumie gier słownych, odbiera je dosłownie. Nie jest w stanie też pojąć niektórych żartów, aczkolwiek ma swoje swoiste poczucie humoru i jego też można doprowadzić do łez ze śmiechu. Jako introwertyk lubi otaczać się małą grupą znajomych, aczkolwiek nie zawsze i nie codziennie. Najlepiej radzi sobie w pracy indywidualnej, nie lubi zadań grupowych. Jest perfekcjonistą, a porządek, ład i dokładne planowanie wszystkiego dają mu poczucie bezpieczeństwa. W jego kalendarzach, notatkach, podobnie jak w pokoju czy miejscu pracy panuje idealny porządek. Przestawienie czegoś może wywołać u niego niepokój. Chyba nigdy nie krzyczał, ale z drugiej strony potrafi zamknąć się w sobie na tyle, że przestanie mówić zupełnie. Zakończy rozmowę ot tak i wyjdzie z pomieszczenia. W sytuacjach stresowych może, aczkolwiek nie musi, ratować się ucieczką lub zamknięciem się w swoim pałacu umysłu. Ktoś by mógł powiedzieć, że zawiesił się, ale on "rozmawia sam ze sobą", analizuje i szuka najlepszego rozwiązania z sytuacji. Stara się być jak najbardziej profesjonalny i dokładny przez co czasami zapomina o jedzeniu czy śnie. Na jego szczęście nadal mieszka z mamą i babcią, a kobiety dbają o to, by ich maleństwo nie chodziło głodne. Z jednej strony niby dorosły mężczyzna, specjalista i inteligentny człowiek, a z drugiej chłopiec, którego wozi do pracy mama. Sprzeczności, które w pewnym sensie się uzupełniają i tworzą jednostkę, która stara się egzystować samodzielnie. Jego plany na przyszłość? Przez myśl przeszło mu napisanie książki, lub ponowne studia, tym razem medycyna, by w przyszłości móc być patologiem sądowym. Kiedyś chciałby też odwiedzić Chiny i poznać swe korzenie, co niestety w tym momencie jest nie możliwe, ze względu na jego lęk przed lataniem.
ciekawostki
 
[Obrazek: Other-Butterfly-icon.png] Potrafi gotować, szczególnie potrawy z kuchni chińskiej/koreańskiej. Lubi słodko ostry smak, choć samą słodyczą też nie pogardzi. Od przyrządzania wytrawnych potraw o wiele lepiej radzi sobie z deserami, szczególnie ryżowymi lub tylko owocowymi. Uwielbia też desery z dodatkiem tapioki, borówek czy smoczego owocu. Ten ostatni jest jego słabością. Ostatnio zaczął eksperymentować z kuchnią angielską, w czym wspiera go mama.
[Obrazek: Other-Butterfly-icon.png] Kotki rasy Ragdoll wabią się Amadeo i Hope (przyszywane rodzeństwo kupione w tym samym czasie) dostał na dwudzieste piąte urodziny od babci i mamy. Do dziś przeżywa śmierć każdego kolejnego swojego zwierzaka. Jest z każdym związany bardzo emocjonalnie.
[Obrazek: Other-Butterfly-icon.png] Lubi kolor czarny i ciemnoczerwony, o dziwo uwielbia dostawać kwiaty, szczególnie róże. Jego pokój zapewne byłby wypełniony kwiatami... gdyby nie kotki. Co nie zmienia faktu, że ogród przy ich domu, o który dba razem z mamą i babcią, jest jednym z najpiękniejszych w okolicy.
[Obrazek: Other-Butterfly-icon.png] W szpitalu stara się być kulturalnym i grzecznym wobec pacjentów lekarzem, choć nie zawsze mu wychodzi to. Jednak jego szczerość i sposób bycia jest o dziwo tolerowany przez starszych lekarzy, a nawet ordynatora. Być może dzieje się tak ze względu na jego doświadczenie i znajomości. Wróżą mu karierę, nawet jeśli będzie zimnym i stanowczym medykiem.
[Obrazek: Other-Butterfly-icon.png] Potrafi grać na pianinie, a sama nauka gry była elementem terapii prowadzonej przez jego psycholog. Do dziś chodzi do tej samej kobiecie, ufa jej do tego stopnia, że jest w stanie opowiedzieć o dosłownie wszystkim. Dodatkowym plusem jest to, że ona też lubi koty.
#2 (02.08.2020, 15:38 )

karta zaakceptowana
witamy na forum





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości