welcome to
Yellowlair Oats



#1 (07.05.2016, 22:22 )

Aileen Rose


dane podstawowe
DATA URODZENIA03.02.1993
MIEJSCE URODZENIATaunton, Anglia
ZAWÓDNie pracuje
STAN CYWILNYWdowa
ORIENTACJABiseksualna
WYKSZTAŁCENIEŚrednie (A-levels)
STATUS FINANSOWYBogata
JĘZYKIAngielski, Francuski, Włoski i umie sporo pojedynczych słówek oraz zwrotów z wielu innych języków
DZIELNICAKindly Angles
PROBLEMY ZDROWOTNEBrak
WIZERUNEKLiliya Petrova
biografia
Historia nie stawia jej w najlepszym świetle. Dziewczyna urodziła się dwadzieścia jeden lat temu w małej angielskiej miejscowości, która była położona z daleka od Yellowlair Oats. Jej rodzice mieszkali w domu jednorodzinnym, matka z zawodu nauczycielka, ale zajmowała się domem, ojciec zaś wyjeżdżał do pracy do większego miasta i wracał jedynie na weekendy. Aileen od najwcześniejszego dzieciństwa nie widywała go zbyt często i nie czuła do niego przywiązania, lecz znała ojca i szanowała go. Przynajmniej na początku.
Spokojne i poukładane życie skończyło się, kiedy Aileen miała 7 lat. Matka dziewczyny odkryła pewnego dnia, że ojciec nie tylko wyjeżdża do większego miasta, aby pracować tam na tygodniu, ale również dla romansu z inną kobietą. Romans ten jak się okazało trwał wiele lat i zakończył się narodzinami przyrodniej siostry Aileen, młodszej o trzy lata, której dziewczyna nigdy nie poznała. Kiedy kobieta się o tym dowiedziała, jej związek był skończony. Młoda Aileen przeżyła piekło rozwodu rodziców, które na pewno mocno na nią wpłynęło. Nigdy więcej nie miała już żadnego męskiego wzorca, co z pewnością zaważyło na jej charakterze. Z ojcem widywała się tylko czasami i mogła na niego liczyć jedynie pod względem finansowym.
Minęło kilka miesięcy po rozwodzie i matka dziewczyny zdecydowała o wyprowadzce do Londynu. Nie mogła dłużej utrzymywać dużego domu z alimentów. Odstąpiła go byłemu mężowi za sporą kwotę, która należała jej się za połowę nieruchomości i razem z córką wyjechała do stolicy, aby tam znaleźć pracę. Zamieszkały w dwupokojowym mieszkaniu w bloku, co dla Aileen było koszmarem. Nie umiała odnaleźć się w wielkiej budowli z płyty, gdzie sąsiadując z dziesiątkami ludzi czuła się jak sardynka w puszce. Ale tam spędziła następne lata życia. Uczyła się dobrze, romansowała z wieloma chłopakami nie umiejąc z żadnym zostać na dłużej, skończyła szkołę i jako młodziutka dziewczyna zaczęła szukać pracy, nie będąc zainteresowaną wyższym wykształceniem. Jej pierwszą i jak się okazało później jedyną pracą w życiu było sprzątanie w domach u kilku bogatych rodzin. Aileen, jak to ona, z uśmiechem na własnej twarzy i prowokacyjnym spojrzeniem zza kotary ognistych fal zwracała uwagę mężczyzn, zarówno bankierów i przedsiębiorców, u których pracowała. W ciągu trzech lat wdała się w kilka romansów i była powodem rozpadu małżeństwa jednego ze swoich pracodawców, ale wcale się tym nie przejęła. Niedługo po rozwodzie owego pana, notabene dużo starszego od niej dziewczyna wyprowadziła się z ciasnego mieszkania do wielkiego domiszcza swojego nowego partnera. Jak to często bywa ze starszymi i bogatymi ów mężczyzna po latach stresującego życia szefa wielkiego banku zmarł. Przepisał Aileen swoje pieniądze, będące wielką fortuną, a ona, mimo że będąc w niedługim, bo kilkumiesięcznym związku z nim nie umiała stracić zainteresowania innymi mężczyznami, dostała wszystko w spadku. Prawdopodobnie on nawet nie wiedział, że go zdradzała. W tym czasie bardzo popsuły się jej stosunki z matką, która brzydziła się tym, co robi córka - Aileen nigdy nie rozumiała o co jej chodzi, bo czy robiła coś złego? Nigdy tego tak nie odbierała. Po śmierci mężczyzny, którego w swój pokrętny sposób kochała, nie mogła zostać w wielkim domu, więc sprzedała go i wyjechała. Jej życie stało się jedną wielką podróżą, dziewczyna zatrzymuje się w różnych hotelach i po kilku tygodniach, czasem miesiącach zmienia lokalizację. Może sobie na to pozwolić, mając do dyspozycji wielką fortunę, którą nigdy nie szasta na lewo i prawo. Szuka swojego miejsca na ziemi i być może tym razem jej się to udało, gdy trafiła do Yellowlair Oats?
rodzina & miłość
RODZICEKatherine Rose, Adam Rose
RODZEŃSTWOBrak
DZIECIBrak
DALSZA RODZINABrak
STATUS ZWIĄZKUSamotna
PARTNERBrak
BYLI PARTNERZYJames Moore, były kochanek
osobowość
Ekstrawertyczka Lęk przed samotnością Zabawa, kariera, mężczyźni
Wenus, Mars, Jowisz

Przyjazna dziewczyna, która każdego potraktuje uśmiechem. Lubi poznawać ludzi, uwielbia z nimi rozmawiać i wiek, płeć, pochodzenie czy poglądy nie stanowią dla niej żadnej przeszkody przed zaprzyjaźnieniem się z drugim człowiekiem. Nie zapomina raz spotkanych osób i z każdym czuje w pewnym sensie więź, każdemu pomoże i każdego lubi. Oczywiście to tyczy się tylko osób, które są dla niej przyjazne. Nie jest typem awanturniczki i nie lubi walczyć, więc ludzi, którzy uważają się za jej wrogów, zazwyczaj omija szerokim łukiem. Przy tym do nikogo się nie uprzedza i osobę, która zrobiła jej wiele złego jest w stanie usprawiedliwić i wybaczyć jej. Przepada za roślinami i zwierzętami, choć sama żadnego nie posiada. Ma wiele pasji, zwłaszcza szeroko pojętą sztukę, którą uwielbia. W gruncie rzeczy to dobra, optymistyczna dziewczyna o mieszanej naturze, mającej zarówno cechy introwertyczne (duszenie w sobie emocji), jak i ekstrawertyczne (zamiłowanie do towarzystwa ludzkiego). Wrażliwa i spontaniczna, nigdy niczego nie planuje. Wszystko w jej życiu dzieje się z dnia na dzień.
Lecz ma jedną cechę, która rzuca na nią cień. Nie potrafi stworzyć wiernego, prawdziwego związku z żadnym mężczyzną. Łatwo się zadurza, co uważa za prawdziwe zakochanie i nawet kiedy spodoba jej się ktoś nowy, rzadko porzuca stare obiekty westchnień, szczerze przekonana, że każdego z tych mężczyzn kocha szczerym uczuciem. Nie potrafi być wierna, prowadzi się w rozwiązły sposób i nie widzi nic złego w posiadaniu wielu kochanków, których w wieku 21 lat miała znacznie więcej niż większość kobiet w całym życiu. Paskudzi tym swoją osobę, ale nie potrafi inaczej. Ba! Nie widzi, że robi coś nie tak. Jest w stanie rozbić każdy związek, ale nigdy nie robi tego umyślnie. Podobają jej się wszyscy, młodzi, starzy, wysocy, niscy, jasnowłosi, bruneci, eleganccy, o luźnym stylu... jedynie za nieatrakcyjnych uważa otyłych mężczyzn. Żyje w bajce, w której każdy jest dla niej niemal ideałem, ale w rzeczywistości jest bardzo zagubiona. Może znajdzie się kiedyś ktoś, kto wyleczy ją z tej dziwnej, uczuciowej śpiączki i otworzy oczy na to, jak powinien wyglądać prawdziwy związek.
ciekawostki
• Ma olbrzymią słabość do mężczyzn. Wpada jej w oko dosłownie każdy, niezależnie od wieku czy wyglądu. Jest przy tym puszczalska.
#2 (07.05.2016, 22:37 )

karta zaakceptowana!
witamy na forum





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości