welcome to
Yellowlair Oats



#1 (17.08.2021, 15:43 )
Be a badass with a good ass

Miriam Hinata Eisenhower


dane podstawowe
DATA URODZENIA15.12.1995
MIEJSCE URODZENIANewcastle upon Tyne, UK
ZAWÓDinstruktorka tańca, choreograf
STAN CYWILNYpanna
ORIENTACJAhomoseksualna
WYKSZTAŁCENIEcollege z zaliczonym A-levels
STATUS FINANSOWYbogata
JĘZYKIangielski (natywny), japoński (biegle), hiszpański (podstawowy)
DZIELNICASuburbs (Auerate Avenue)
PROBLEMY ZDROWOTNEbrak
WIZERUNEKLalisa Manoban
biografia
Część pierwsza: nadchodzi mała Mi(mi)


Miriam przyszła na świat pewnego grudniowego poranka jako pierworodna córka małżeństwa Eisenhowerów. Mirei, matka dziewczynki od początku swojej ciąży zwykła żartować, że Mimi wywróci poukładane życie pary do góry nogami - a było to spowodowane wieloma uciążliwymi dolegliwościami, jakich kobieta doświadczyła w ciągu tych dziewięciu miesięcy. Nie było to jednak w rzeczywistości nic tak wielce strasznego! 
Dziewczynka rozwijała się prawidłowo, choć nie dało się ukryć że była wyjątkowo wymagającym i głośnym dzieckiem. Każdą potrzebę natychmiast sygnalizowała donośnym płaczem przypominającym wyjącą syrenę strażacką. Miriam lubiła być noszona na rękach przez mamę lub tatę, a najchętniej zasypiała w rozkołysanym wózku. Gdy po raz pierwszy stanęła na własnych nóżkach, od tamtej pory pościgom za rozpędzoną kilkulatką nie było końca. To właśnie w tym czasie u Miriam zaczęło się również rozwijać zainteresowanie tańcem - co nie powinno być żadną niespodzianką, skoro Mirei zawodowo trudniła się tą dziedziną sportu i miała cichą nadzieję, że córka kiedyś podąży jej śladami. 
Mimi nie pamięta dokładnie momentu, w którym jej mama po raz drugi zaszła w ciążę, ale chwilę gdy w domu pojawił się jej młodszy braciszek już tak. Z ciekawością przyglądała się małemu George'owi, jednocześnie starając się z godnością przełknąć gorzką myśl, że kilka lat temu to ona była takim płaczącym potworkiem ze śmierdzącą pieluchą. Miała już siedem lat, więc czuła się dostatecznie dorosła, aby pomagać mamie w opiece nad braciszkiem. Tyle, że z tej pomocy najczęściej niewiele wychodziło. Jak wielkim rozczarowaniem okazał się fakt, że prawdziwy noworodek to nie uwielbiana przez dziewczynki na całym świecie lalka Baby Born! 

Część druga: kochane kłopoty

Im bardziej dzieci państwa Eisenhower dorastały, tym mocniej stawały się widoczne znaczne różnice pomiędzy rodzeństwem. Podczas gdy Miriam niczym huragan strącała i niszczyła wszystko co znalazło się na jej drodze, George wybierał grzeczną i poukładaną zabawę w innym kąciku rodzinnego domu. I tak było zawsze. Nie tylko przeciwieństwa w charakterze, ale i różnica wieku sprawiły, że Miriam nie odnalazła w bracie swojego kompana do psot i przeróżnych wybryków. George zwykle obawiał się konsekwencji i wolał nie przykładać ręki do zwariowanych pomysłów starszej siostry, jednak zawsze stanowili dla siebie oparcie w trudnych chwilach. Przynajmniej dopóki młody nie donosił na siostrę do rodziców...
Życie Miriam nabrało rozpędu, kiedy to dziewczyna rozpoczęła naukę w liceum. Szkolne obowiązki starała się jednocześnie godzić z treningami tanecznymi pod okiem swojej mamy, co przez długi czas wychodziło jej naprawdę świetnie. Zdecydowanie trzeba przyznać, że złapała zajawkę i jej ambicją stało się doskonalenie nie tylko w stylu nowoczesnym, ale także poznawanie klasyki. Choć w tym drugim Miriam nie czuła się szczególnie komfortowo - jej konikiem stał się na dobre hip-hop oraz dancehall. Pośród szkolnych murów szybko stała się jedną z najpopularniejszych dziewczyn swojego rocznika, a co za tym idzie - zyskała sporą rzeszę wrogów. Nie przejmowała się jednak tym zbyt mocno, a przebojowy charakter oraz wrodzona pewność siebie ułatwiały Miriam radzenie sobie z niewybrednymi komentarzami pod swoim adresem. Właściwie to sama nierzadko śmiała się z siebie, więc głupawe kawały ze strony kolegów i koleżanek nie robiły na dziewczynie wrażenia. Pewnego razu, gdy w szkole ogłoszono wybory "Miss Wiosny", Miriam przypadkowo dowiedziała się, że ktoś zgłosił jej kandydaturę, chociaż sama zainteresowana miała w głębokim poważaniu tego typu imprezy. Skoro jednak ktoś bardzo zabiegał o jej udział, zapewne chcąc sobie z niej zakpić, postanowiła podjąć wyzwanie. Z pomocą kilku znajomych stworzyła sobie kampanię - ogromne plakaty ze zdjęciem Miriam w tradycyjnym, japońskim kimonie oraz cała specjalna oprawa czy stoisko z muffinkami ociekającymi różowym lukrem. Jej pomysłowość doprowadziła do zwycięstwa, którego w zasadzie w ogóle nie chciała, jednak miło było patrzeć na te wszystkie niezadowolone twarze innych konkurentek i szkolnych wrogiń. 
Prócz tańca, Miriam z czasem znalazła sobie również inną pasję. Ciężkie treningi i litry potu wylewane na tanecznym parkiecie okazały się niewystarczające, przez co Eisenhower zaczęła szukać nowych wrażeń. Przyjaciel namówił ją na motocross - nie odmówiła, jak można się łatwo domyślić. Wręcz przeciwnie! Ten pomysł nie spotkał się jednak z aprobatą rodziców, a zwłaszcza Mirei. Kobieta bardzo zabiegała o to, aby córka kształciła się w kierunku tańca i w przyszłości przejęła dzieło jej życia, jakim było studio tańca. Niestety, Mimi wkraczała w tak zwany okres buntu i chcąc urozmaicić sobie bardzo poukładane życie, coraz częściej popadała w tarapaty. Kolejne prośby i groźby nie odnosiły żadnego skutku. Miriam często wymykała się wieczorami z domu, imprezowała. Na ten okres przypadły też jej pierwsze eksperymenty w sferze uczuciowej czy łóżkowej - nie wiedziała wówczas, jak określić swoją orientację seksualną i za wszelką cenę chciała tę sprawę uporządkować. Szkoda tylko, że w tak szalony sposób, bo wchodziła w przeróżne relacje. Państwo Eisenhower bezradnie rozkładali ręce, ponieważ żadne zakazy ani poważne rozmowy nie były w stanie doprowadzić córki do porządku. Najwyraźniej sama musiała się przekonać, że akurat ten taneczny parkiet jest wyjątkowo śliski. 

Część trzecia: po burzy zawsze wychodzi słońce

Czy zmądrzała? Owszem, jednak wymagało to mnóstwa czasu i nerwów. Nie obyło się też bez kłopotów z prawem, także jej sytuacja w szkole nie napawała optymizmem. W końcu jednak nadszedł dzień, w którym skruszona Miriam postanowiła zająć się naprawą własnych błędów. Ledwo zaliczyła końcowe egzaminy w liceum, a rodzina choć wściekła na nią przeraźliwie, postanowiła dać jej drugą szansę. Dziewczyna zrezygnowała z dotychczasowych niebezpiecznych rozrywek, chcąc poświęcić swoje życie największej pasji, jaką był taniec. Obiecała, że kiedyś poprowadzi szkołę należącą do matki i tym razem nie chciała jej już zawieść, nigdy więcej. 


rodzina & miłość
RODZICEMirei & Philip Eisenhower
RODZEŃSTWOGeorge, młodszy brat
DZIECIbrak
DALSZA RODZINAzbyt duża, aby w to brnąć
STATUS ZWIĄZKUsingielka
PARTNERbrak
BYLI PARTNERZYdwie dziewczyny "na poważnie", kilka przelotnych romansów, przez chwilę był również i chłopak
osobowość
ekstrawertyk brak, choć ludzie żartobliwie wspominają o jej rzekomej nadpobudliwości ruchowej sukces, szczęście, rodzina
Jowisz (80%), Mars (10%), Uran (10%)
optymizm
90%
pesymizm
10%
impulsywność
80%
cierpliwość
20%
asertywność
70%
uległość
30%
aktywność
100%
bierność
0%
odwaga
90%
ostrożność
10%
zmienność
80%
stabilność
20%
wrażliwość
80%
obojętność
20%
planowanie
40%
spontaniczność
60%

ciekawostki
 
♚ interesuje się malarstwem abstrakcyjnym, jak i również współczesnymi gałęziami sztuki. Wszelkiego rodzaju galerie oraz wystawy to prawdopodobnie jedne z nielicznych miejsc, w których Mimi potrafi utrzymać w ryzach swój nadmiar energii i zachować odpowiednią do miejsca ciszę. 
♚ nie ukrywa się jakoś szczególnie w kwestii własnej orientacji seksualnej a w jej rodzinie nie ma większych problemów z tolerancją (czasem jedynie ojciec bywa strasznie niezadowolony z homo-dzieci). Miriam nie zawsze jednak była tak pewna swej seksualności jak obecnie - jeszcze kilka lat wstecz miała epizody z chłopakami. Najdłuższy potrwał aż trzy tygodnie.
♚ stara się unikać podjadania łakoci, jednak słodycze nie chcą unikać jej. Ma potworną słabość do połączenia czekolada-słony karmel i chętnie sięgnie po każdy deser lub przekąskę o tym smaku. Poza tym, Mimi jest oddaną fanką paluszków Pocky oraz ciasteczek Oreo. 
♚ jeśli chodzi o upodobania kulinarne, Miriam nie ma w tej kwestii żadnych ograniczeń. Smakuje jej kuchnia zarówno azjatycka, jak i angielska, włoska, hiszpańska. Z chęcią spróbuje zatem nowych dań, nawet tych z najbardziej szalonymi połączeniami smaków. Lubi czasem sięgnąć po dania typu fast-food, jednak robi to z głową. 
♚ do tej pory posiada w swojej biblioteczce pokaźną kolekcję mang, które skrupulatnie zbierała gdy była nastolatką. Zdecydowana większość tytułów to wydania w języku angielskim, choć pośród nich można znaleźć również japońskie oryginały. Ulubione serie? Naruto, Death Note i Sailor Moon!
♚ słucha bardzo różnorodnej muzyki, nie byłaby w stanie zamknąć się całkowicie na jeden jej gatunek. Najczęściej w ucho Mimi wpadają utwory z energią, przy których nogi same rwą się do tańca, choć miewa także momenty, kiedy to nastrojowe melodie wiodą prym na jej playliście. I choć nie potrafi określić ukochanego wykonawcy lub zespołu, często z sentymentem wspomina swoją wieloletnią idolkę, Ayumi Hamasaki. 
♚ używki? Alkohol w zasadzie nie jest jej absolutnie potrzebny do tego, aby dobrze się bawić - jeśli jednak zdecyduje się już sięgnąć po wysokoprocentowy napój, wybiera przeważnie kolorowe drinki w typie Aperol Spritz czy Mojito, przepada także za czerwonym winem oraz smakowymi piwami. Nigdy natomiast nie paliła papierosów ani nie próbowała innych uzależniających substancji.
♚ jako nastolatka organizowała kiedyś pokazy taneczne na seks-kamerkach w Internecie, na jej szczęście nigdy nie pokazywała tam swojej twarzy, więc liczy że nie zostanie nigdy rozpoznana przez nikogo znajomego.


#2 (11.09.2021, 16:47 )

karta zaakceptowana!
witamy na forum





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości