welcome to
Yellowlair Oats



#1 (05.06.2018, 14:46 )
Come fly with me into a fantasy


[yMAŁA-GRAFIKA=http://pbs.twimg.com/profile_images/980236767411437568/LvxzAw6S_400x400.jpg]
Hannah Warren

dane podstawowe
DATA URODZENIA06.04.2000r
MIEJSCE URODZENIAYellowlair Oats
ZAWÓDUczennica
STAN CYWILNYPanna
ORIENTACJADemiseksualna
WYKSZTAŁCENIEW trakcie
STATUS FINANSOWYPrzeciętny
JĘZYKIAngielski, hiszpański (podstawy)
DZIELNICACentrum=ZWIERZĘTA=jeszcze brak
PROBLEMY ZDROWOTNEastma atopowa
biografia
Hannah urodziła się, statystycznie, nie tak dawno, bo zaledwie osiemnaście lat temu. Już przed nią na świecie pojawił się Angus, jej starszy brat, który w momencie jej narodzin, miał już osiem lat, więc.. Tutaj wypadałoby wstawić jego stosunek co do młodszej siostry, ale Hannah nigdy się tym nie interesowała. Ot, pojawiła się i cokolwiek, co by powiedział chłopak, nic by tego nie zmieniło. Czy się cieszył? Dziewczyna lubi wierzyć, że tak.
Nigdy nie była aniołkiem. Zamiast siedzieć grzecznie na tyłku i nie przeszkadzać, uwielbiała biegać dookoła, męcząc wszystkich kłopotliwymi pytaniami, rozrabiając ile wlezie i ogólnie sprawiać problemy. Wszędzie było jej pełno - miała ciekawość wobec świata, tą dziecięcą, niewinną ciekawość, która sprawiała, że popychała, że dopytywała, że czemu, że dlaczego, a jak tak, a czy to wolno, a czemu tego nie wolno... Nikt nie umiał jej utrzymać w miejscu, a chociaż wciąż była małym dzieckiem, to zdawała się mieć o nim większe pojęcie, niż dorośli, którzy nie mogli się nadziwić dlaczego właściwie ta mała Warren jest tak zafascynowana tym wszystkim. Ale cóż, co można było na to poradzić? Jej rodzice i tak ją kochali, w końcu była najmłodszą córką, czasami nawet grzeczną.
W szkole podstawowej nie sprawiała większych problemów poza tym, że doprowadzała nauczycielki do bólu głowy. Miała kolegów, koleżanki, grzecznie się uczyła (szok!) i kształtowała powoli swoją drogę. Lecz potem nadeszły czasy nastoletnie. "Złe" towarzystwo. Nie potrwało długo zanim Hannah wpadła w ten złudny świat, odpaliła pierwszego papierosa, pociągnęła pierwszy łyk z butelki, nawet zastanawiała się nad narkotykami, chociaż do tego, na szczęście, nie doszło. Tak stereotypowo, weszła w czas buntu, stała się nieznośną dziewczyną, która przekuła sobie uszy aż po same ich czubki, nie stroniła od przekleństw, a przy tym jednocześnie miała pełno energii do życia i wbrew pozorom, nie zbuntowała się dlatego, że było jej źle, o nie! Zbuntowała się dlatego, że bunt był czymś... Fascynującym. Czymś nowym. Mogła wyrazić siebie jak tylko chciała, całe dnie siedząc w pokoju ze swoim ukulele, mogła krzyczeć, płakać i się śmiać bez spoglądania wstecz, bez żałowania niczego. Mogła szaleć.
A potem pojawiła się ona. Nieznośna choroba, z którą jej zadymione płuca nie do końca umiały sobie poradzić. Astma. Przyszła nagle, jak cień, pewnego dnia zwyczajnie wślizgując się w życie Hanny, budząc ją w nocy z nagłym atakiem kaszlu, powodując, że zaczęła się dusić i panikować, płakać jak bóbr, a w jej sercu zagościł strach, nasilający się każdej nocy, powodujący, że prawie nie miała ochoty zasnąć. Prawie. Bo gdy było jej źle, szła do Angusa. Nadal nie ma pojęcia jak, ale brat zawsze był w stanie sprawić, że czuła się lepiej, a ataki nie nadchodziły, zaś ona przesypiała spokojnie noce.
W liceum (tak, dopiero w liceum, tam gdzie obecnie jest) nieco się uspokoiła, przestając być tak złośliwą, nieznośną istotą, jednak bunt nie minął, ale przybrał nieco inny kształt. Nie buntowała się teraz wobec rodziców, nie była nawet pewna, czy buntowała się przeciwko czemuś. Odstawiła alkohol, ale do dzisiaj pali (mimo wielkich zaleceń, że nie powinna - chociaż kto wie, może pewien ktoś ją oduczy pewnego dnia?), pojednała się z rodzicami i... Idzie dalej przez życie. Zakochana, niezależna, chcąca po prostu żyć, a w końcu odejść z tego świata i zostawić po sobie znak, że tu była. Bo kto chciałby zostać zapomnianym? Z czasem wykształciła się u niej autofobia, właśnie z tego powodu - czyli w skrócie lęk przed byciem samotną. Cóż, plotki głoszą, że jednak wcale taka sama nie jest.
rodzina & miłość
RODZICEPan i Pani Warren
RODZEŃSTWOAngus Warren
DZIECInie ma
DALSZA RODZINAxxx
STATUS ZWIĄZKUzajęta
PARTNERYael Vanderhost
BYLI PARTNERZYna razie nie ma
osobowość
TYP OSOBOWOŚCI=Ekstrawertyk
ZABURZENIAAutofobia
PRIORYTETYBycie kimś oryginalnym, niezależność, bunt
GRUPYUran, Mars


kilka słów więcej...
Jak już zostało to wcześniej wspomniane, Hanka jest niesamowicie ciekawą świata osobą. Chciałaby go zwiedzić, najlepiej kilka razy i poznać tak głęboko, jak tylko by się dało, poznać wszystkie jego sekrety, tajemnice i może nie je wyjaśnić, ale zrozumieć. Dziewczyna jest pod tym względem rozdarta - niby podchodzi do pewnych rzeczy naukowo, ale czasami... Czemu miałaby nie wierzyć w coś, co nie zostało udowodnione? Czy świat to naprawdę tylko pierwiastki, chemia, biologia i racjonalność? Jeżeli tak, to czym są uczucia? Wytworem naszego umysłu? Złudzeniem? Czy bez uczuć żyło by się łatwiej? A jeżeli tu są, to co jeszcze jest w stanie wymyślić człowiek? Jaka magia kryje się tuż za progiem, czemu nie możemy jej dostrzec, chwycić, podzielić się nią, objąć tak mocno, że zabrakłoby nam tchu, a do oczu naleciałyby łzy szczęścia? Nierzadko tak właśnie ona spędza noce - zastanawiając się, roztrząsając, zadając sobie niezliczone ilości pytań, a następnie próbując znaleźć na nie odpowiedzi. Rzecz jasna, częściej to zawodzi, niż działa, ale dziewczyna lubi takie chwile. Są wszak zaledwie chwilami, pomagającymi jej zapamiętać, że się liczą, że są ważne - nawet jeżeli trwają jedynie sekundę i są słabym odbiciem jej uczuć. Pomagają jej zrozumieć, że są ważne i nie mogą trwać całe życie, bo wtedy przestałyby mieć jakiekolwiek znaczenie. Bowiem jak rozpoznać moment, jeżeli nie trwa on chwili?
Tu zapewne wiele osób zgubiłoby się podczas wywodu Hanki, machnęłoby na nią ręką i stwierdziłoby, że dziewczyna ma coś z głową. Może mają rację. Ale ona nie zwraca na to uwagi, tylko idzie przed siebie po drodze złożonej z chmur, z głową wśród nich, wśród ciepłych marzeń, które tylko dodają jej siły, wśród miłości, którą odczuwa na co dzień. Gdyby ktoś spytał się jej, jak nazwać tę konkretną cechę charakteru, pewnie roześmiałaby się i pokręciła głową. Skąd ma to wiedzieć? Taka po prostu jest, to jasne jak to, że słońce wschodzi rano i zachodzi wieczorem, a jednak dzieje się to na świecie dla każdego o innej porze. Szalone, nie? Dziewczyna wie, że ludzie niekoniecznie lubią takie osoby jak ona, ale jest upartym człowiekiem i nie poddaje się. Porażki są konieczną drogą do sukcesu, prawda?
Jest również dosyć kreatywną osobą, ale w kwestii muzycznej. Wciąż nazywa siebie amatorką, chociaż pisze własne piosenki i gra na ukulele, co w dzisiejszych czasach również jest niespotykane. Dosyć mocno wyraża w nich siebie, chcąc, by cały świat dowiedział się, że nie trzeba trzymać się jasno ustalonego z góry planu, można złamać swoje oprogramowania, ograniczenia i wyjść poza linię. Tak, dla Hanny oryginalność zdecydowanie jest ważna, przez co niekiedy jest postrzega jaka ekstrawagancka i rozpieszczona gówniara, której coś uderzyło do głowy i która wyobraża sobie, że może być kimkolwiek chce.
I chociaż większość tego to bzdury, to co do ostatniej kwestii nastolatka zgadza się z nimi całym swoim młodym sercem.
#2 (12.06.2018, 19:59 )
Come fly with me into a fantasy

Gotowe <3
#3 (12.06.2018, 22:37 )
I'm a sell out sensation with a nasty reputation

Akcept c:
.





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości